Dani przed HBC Nantes: każdy mecz jest na wagę złota
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce podejmie w Hali Legionów francuskie HBC Nantes. – Mamy nadzieję, że ulepszymy naszą obronę i będziemy trochę inaczej w niej pracować – powiedział Dani Dujszebajew, lewy rozgrywający „żółto-biało-niebieskich”.
Najbliższym rywalem kielczan będzie HBC Nantes, które obecny sezon EHF Champions League rozpoczęło od porażek z Fuechse Berlin (34:40) i Veszprem (25:30), ale potem zwyciężyło z Kolstad (39:24) i Sportingiem Lizbona (39:28). W grupie A wicemistrzowie Francji zajmują obecnie czwarte miejsce z dorobkiem czterech punktów (bilans bramkowy: 137:122). Na rozegraniu występują niebezpieczni reprezentanci „Trójkolorowych” Thibaud Briet oraz Aymeric Minne.
– Oczywiście grać przeciwko nim jest bardzo ciężko. Myślę, że do tej pory chyba nikt ich nie zatrzymał. Oni oczywiście przegrali tylko dwa mecze. Są to niesamowici zawodnicy i będziemy przygotowani na wszystko. Ale są też takie dni, kiedy zawodnik wychodzi, robi wszystko i jest nie do zatrzymania, lecz mamy nadzieję, że nie będzie tak w środę – wskazał.
W trzech ostatnich konfrontacjach na europejskich parkietach kielczanie tracili ponad 30 bramek. Taka seria nie zdarza się często.
– Jeżeli wiedzielibyśmy, jak to zmienić to tak byśmy zrobili. Nie wiem, dokładnie, z czego to wynika, ale chyba trochę szybciej staramy się zagrać. Dlatego też tracimy i rzucamy więcej bramek. Oczywiście w ostatnich meczach za dużo tracimy tych bramek. Mamy nadzieję, że ulepszymy naszą obronę i będziemy trochę inaczej w niej pracować – przekonywał.
W drugiej połowie ostatniej rywalizacji z Veszprem wicemistrzowie Polski pokazali się z dobrej strony, zmniejszając znaczną część start do Węgrów. Hiszpan nie zgadza się jednak z tezą, że było to najlepsze trzydzieści minut ekipy Tałanta Dujszebajewa w sezonie.
– Myślę, że było to bardzo fajnie. Musimy szukać pozytywnych rzeczy, ale też oczywiście jest żal, kiedy podobnie było z Berlinem. Rywal wychodzi w drugiej połowie trochę zrelaksowany, rozluźniony i my dajemy z siebie wszystko. Wiemy, że na taki wynik nie możemy sobie pozwolić, żeby przegrać dziesiątką każdy mecz. Staramy się i dajemy z siebie oczywiście wszystko. Myślę, że zrobiliśmy dużo dobrych rzeczy, ale też musimy to robić od początku spotkania. Jest bardzo trudno, kiedy do przerwy już masz takie straty. Oczywiście potem je odrabiasz, ale jakbyśmy zagrali cały pojedynek w taki sposób, to na pewno wygralibyśmy trzema albo czterema bramkami – analizował 28-latek.
Industria Kielce po czterech kolejkach ma zaledwie dwa punkty (jedno zwycięstwo i trzy porażki) i zajmuje 6. miejsce, które jest ostatnim premiowanym grą w play-offach. Do najbliższego rywala 20-krotni mistrzowie Polski tracą natomiast dwa „oczka”.
– Wiemy, że każde starcie, które przegrywasz, to jest jedna szansa mniej. Myślę, że jesteśmy przecież przyzwyczajeni do tego, żeby nie walczyć tak, jak było to rok temu, do ostatniej kolejki i być jak najwyższej w grupie. Chcemy jednak być jak najwyżej. Oczywiście każde spotkanie, które przegrywasz sprawia, że robi się trudniej. Zdajemy sobie więc sprawę, że każdy mecz jest na wagę złota – zakończył Dani Dujszebajew.
Środowa (15 października) potyczka w Hali Legionów z HBC Nantes rozpocznie się o godzinie 20.45.
Fot. Patryk Ptak





