Siemieniec po Koronie: Jestem dumny z mojej drużyny
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 1:3. Po spotkaniu z postawy swoich podopiecznych dumny był opiekun miejscowych Adrian Siemieniec.
Adrian Siemieniec (trener „Jagi”): – Dziękuję naszym kibicom za wsparcie i obecność. Bardzo się cieszę, że nasz stadion jest regularnie wypełniany w dobrej liczbie. Naszym zadaniem jest utrzymać miłość i wsparcie dla drużyny oraz klubu. Na pewno jest to budujące.
Jestem dumny z mojej drużyny, bo nie jest łatwo w tak krótkim czasie zagrać tak dobry i intensywny mecz na poziomie Ekstraklasy przeciw bardzo wymagającemu przeciwnikowi. Korona była i jest w bardzo dobrej dyspozycji, o czym świadczą ich ostatnie potyczki, zdobyte punkty i miejsce w tabeli. Tym bardziej dziękuję zespołowi i gratuluję tego występu. Uważam, że był to nasz bardzo dobry mecz, nad którym mieliśmy dużą kontrolę. Pokazaliśmy w nim dużo jakości, z czego bardzo się cieszę i jestem dumny.
Gdybym miał szukać czegoś, do czego mógłbym się przyczepić w końcówce, to były te minuty, w których było czuć, że brakowało nam potrzebnej intensywności. Mentalnie mieliśmy wrażenie, że pojedynek się kończy, w efekcie czego zabrakło nam koncentracji i padł gol. Oczywiście nie mogę się tym załamywać, bo grając dziś z takim rywalem, mając w perspektywie zaledwie 63 godziny przerwy między meczami, trudno być niezadowolonym z drużyny, skupiając się tylko na bramce straconej w ostatniej akcji. Musimy również pamiętać, że koncentrację trzeba utrzymywać, bo zero z tyłu to zero z tyłu.
Przed nami przerwa na kadrę, a my odwróciliśmy sytuację w naszym zespole. Zawsze po ostatnim spotkaniu mieliśmy dzień wolny, a teraz odpoczynek będzie po meczu z Koroną. Od wtorku rozpoczynamy mikrocykl, a w czwartek gramy z Polonią Warszawa. Po tym sparingu zawodnicy otrzymają wolne, na które ciężko zapracowali. Po okresie sześciu meczów, z czego cztery były wyjazdowe, można ocenić naszą postawę bardzo dobrze i należy szanować to, co osiągnęliśmy. Musimy podchodzić do wszystkiego z należytą pokorą, wyciągać wnioski i stale się rozwijać, bo ku temu jest pole.
Fot. Grzegorz Ksel





