Długosz przed Lechem Poznań: Nie podkulamy ogonów i znamy swoją wartość
W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na Enea Stadionie z Lechem Poznań. – Nasza tendencja jest zwyżkowa więc do Poznania jedziemy napakowani – powiedział przed potyczką Wiktor Długosz, pomocnik „żółto-czerwonych”.
Korona wygrała ostatni pojedynek z Radomiakiem i po raz pierwszy w sezonie 2025/2026 sięgnęła po komplet punktów. Jak ten triumf wpłynął na kielczan i czy mijający tydzień upłynął inaczej niż poprzednie?
– Trenujemy tak samo. Wiedzieliśmy, że budowanie zespołu to proces i z meczu na mecz to wygląda coraz lepiej, a to starcie z Radomiakiem to zwieńczyło. Dobrze nam się trenuje, dobrze się czujemy w swoim towarzystwie i tyle – wskazał.
Drużynę ze stolicy województwa świętokrzyskiego w sobotę (16 sierpnia) czeka starcie z aktualnym mistrzem Polski Lechem Poznań. – Myślę, że wszyscy oglądali mecz pucharowy Lecha. Widać, że to mistrz kraju i wiemy z jak jakościowym rywalem będziemy grać. Nie podkulamy ogonów i znamy swoją wartość. Nasza tendencja jest zwyżkowa więc do Poznania jedziemy napakowani – zaznaczył.
Rywale z Wielkopolski mają problemy z grą defensywną. Czy kłopoty rywali w obronie mogą być szansą dla „żółto-czerwonych”? – Na pewno będziemy upatrywać tam swojej szansy. Na analizie przedmeczowej nasz sztab zwrócił uwagę na to, że Lech trochę tych bramek traci. W obronie maja luki, które możemy wykorzystać i na nich będziemy się skupiać – analizował.
– Spodziewamy się że dużo „Wiary” przyjdzie na stadion i że Lech będzie chciał dominować. My do tego oczywiście nie dopuścimy, bo dobrze czujemy się w pressingu i doskoku. Nie spodziewam się też że będziemy mieli 90 procent posiadania piłki. Znamy swoje mocne strony, możemy je uwypuklić i tego będziemy szukać w Poznaniu – dodał
Mistrzowie Polski zmagają się z licznymi problemami zdrowotnymi. Czy może to być atutem dla podopiecznych Jacka Zielińskiego? – Oczywiście na nieszczęście rywali dużo kluczowych graczy im wypadło, ale mają wartościową kadrę. Mimo takich braków w meczach pucharowych wyglądali przecież bardzo dobrze – wskazał.
Czy stałe fragmenty gry mogą stanowić silną broń kielczan? – Zobaczymy jak się będzie to spotkanie układać, ale te stałe fragmenty zawsze były naszą domena. Myślę, że mogą być one bardzo ważne w najbliższej konfrontacji – stwierdził.
Wychowanek Korony w pierwszych dwóch kolejkach sezonu 2025/2026 musiał pauzować za czerwoną kartkę, którą obejrzał jeszcze w poprzednich rozgrywkach. – Swoje musiałem odcierpieć. Trochę szkoda, że te kary przechodzą z sezonu na sezon. Swoje odcierpiałem i dobrze czuje się teraz na boisku. Zasiadam w radzie drużyny i staram się być jednym z liderów zarówno na boisku jak i poza nim – podkreślił.
Gracz występujący na prawym wahadle ma duże pole do bycia aktywnym w działaniach ofensywnych zespołu. – Wiem że w odpowiednim czasie i miejscu mogę ryzykować, ale to wszystko muszę robić z głową. To wychodzi automatycznie, gdy się dobrze czuje i jest dobre nastawienie. Moje braki w defensywie poprawiłem już grając w Rakowie. Czuje że w obronie i w ataku mogę coś dać zespołowi i nie czuje żeby mi czegoś brakowało – scharakteryzował swoją grę Wiktor Długosz.
Sobotnie (16 sierpnia) spotkanie Lecha Poznań z Koroną Kielce rozpocznie się o godzinie 20.15.
Fot. Marcin Deszczka





