Nikolov po porażce w Płocku: druga czerwona kartka zniszczyła wszystko
W 1. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Orlen Stadionie z Wisłą Płock 0:2. Po spotkaniu swoją opinią z dziennikarzami podzielił się Vladimir Nikolov nowy napastnik „żółto-czerwonych”.
Inauguracyjny pojedynek z beniaminkiem od samego początku nie ułożył się dobrze dla ekipy Jacka Zielińskiego. Po analizie VAR już od pierwszych minut piłkarze ze stolicy województwa świętokrzyskiego musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce Nono.
– To bardzo trudne gdy dostajesz czerwoną kartkę w pierwszych kilku minutach gry. Jestem jednak dumny z chłopaków, bo drużyna pokazała charakter i walczyliśmy do samego końca. W pierwsze połowie nawet grając jednego mniej, to był pojedynek 50 na 50. Mieliśmy swoje szanse, ale ten karny skomplikował sprawę. Drugą połowę zaczęliśmy dobrze i mocno, mieliśmy kontrolę, ale druga czerwona kartka zniszczyła wszystko. To bardzo trudne grać o dwóch graczy mniej już w pierwszym spotkaniu sezonu – wskazał.
Bułgarski napastnik przybył do Kielc pod koniec czerwca z rodzimej Slavii Sofia. Czy 24-latek jest zaskoczony intensywnością, z którą musiał się zmierzyć podczas starcia najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej?
– Nie jestem zaskoczony, bo dostałem takie informacje, zanim przybyłem do Polski o tej intensywności. Właśnie dlatego Ekstraklasa jest na wysokim poziomie i wciąż się rozwija. Tak jak mówiłem dla drużyny jest to szczególnie trudne gdy gra się jednego zawodnika mniej od drugiej minuty starcia – zakończył Vladimir Nikolov.
W niedzielę (27 lipca) podopieczni Jacka Zielińskiego zagrają na Exbud Arenie z Legią Warszawa. Początek spotkania z „Wojskowymi” zaplanowano na godzinę 20.15.
Fot. Maciej Urban





