Zadrwić ze statystyk. Korona jedzie do skutecznego Rakowa
W 16. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. „Żółto-czerwoni” będą chcieli udanie wejść w ostatni fragment rozgrywek w 2024 roku.
Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej meczami kadr narodowych podopieczni Jacka Zielińskiego wracają na ligowe boiska. Przed kielczanami ostatnie potyczki w obecnym roku kalendarzowym. Pierwszym przystankiem będzie Jasna Góra i starcie z trzecią drużyną rozgrywek – Rakowem Częstochowa.
– Zdajemy sobie sprawę, z jaką drużyną gramy. Raków to klasowy zespół, zwłaszcza patrząc na naszą Ekstraklasę. Z czasów gdy byłem ich zawodnikiem pamiętam, że szło łatwo wygrywać. Jednak jeśli ktoś się postawi, tak jak my chcemy, to te mecze są ciężkie dla obu stron. Wiemy, że ta presja na wygrywanie w Częstochowie jest co najmniej duża, więc liczę, że wszystko będzie po naszej stronie w niedzielnym pojedynku – zaznaczył Wiktor Długosz, wychowanek kieleckiego klubu.
– Ich siłą jest przede wszystkim ta defensywa. Cały zespół Rakowa broni bardzo dobrze, uzupełniają strefy, wracają się. Tu jest naprawdę mocny zespół. Z drugiej strony mają też bardzo dobrą linię pomocy. Grają bardzo stabilną czwórką zawodników Tudor, Kochergin, Berggren i Silva. Przed nimi jest wracający do dobrej dyspozycji Ivi Lopez. To jest zespół, który ma dużo jakości – analizował Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W składzie „żółto-czerwonych” zabraknie pauzującego za otrzymanie czwartej żółtej kartki w sezonie Martina Remacle. Zespołu w okresie przerwy na mecze kadr narodowych nie ominęły również kontuzje.
– Ci, którzy byli na kadrach wrócili zdrowi. To jest pocieszające. Natomiast drobne urazy Dominicka Zatora i Dannego Trejo spowodowały, że nie są brani pod uwagę w kontekście wyjazdu do Częstochowy. To sprawy krótkoterminowe. Mam nadzieję, że za tydzień czy na ostatnie trzy mecze przynajmniej jeden z nich będzie już gotowy – wskazał doświadczony trener.
Arbitrowi Wojciechowi Myciowi z Lublina, podczas najbliższej potyczki pomagać będą jego asystenci Jakub Winkler i Dawid Golis. Sędzią technicznym będzie zaś Albert Różycki. Na wozie VAR zasiądą z kolei Paweł Pskit oraz Krzysztof Myrmus.
Bilans ekstraklasowych starć pomiędzy „żółto-czerwonymi” a „medalikami” jest bardzo wyrównany. W siedmiu spotkaniach w Ekstraklasie trzykrotnie triumfowali kielczanie, a pozostałe cztery konfrontacje kończyły się wygranymi Rakowa. W trzech spotkaniach rozegranych jako goście „Koroniarze” tylko raz wygrali. 20 lipca 2019 roku 1:0 w Bełchatowie (bo tam podczas remontu częstochowskiego stadionu swoje mecze rozgrywał ówczesny beniaminek) podopieczni Gino Lettieriego okazali się lepsi po golu Adnana Kovačevicia z rzutu karnego.
Niedzielny (24 listopada) mecz Raków – Korona rozpocznie się o godzinie 14.45.
Fot. Grzegorz Ksel





