Piast Gliwice – analiza. Szanse i zagrożenia dla Korony Kielce
Przed Koroną Kielce pierwszy pojedynek po październikowej przerwie na kadrę. Najbliższym rywalem „żółto-czerwonych” będzie Piast Gliwice. Jakim przeciwnikiem jest zespół Aleksandara Vukovicia?
Ostatnie mecze
Mistrzowie Polski z sezonu 2018/2019 przeżywają kryzys. W czterech minionych potyczkach w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy ponieśli trzy porażki (przeciwko Widzewowi Łódź, Jagiellonii Białystok oraz Pogoni Szczecin po 0:1), oraz raz zremisowali (z Puszczą Niepołomice 1:1).
Skład Piasta z rozegranego przed dwoma tygodniami pojedynku z „Portowcami”.
Plach – Pyrka, Huk, Czerwiński, Drapiński – Szczepański (82’ Mucha), Tomasiewicz, Rosołek (77’ Kądzior), Chrapek, Felix – Katsantonis (68’ Piasecki).
Mocne strony
W statystykach wygranych pojedynków w powietrzu wysokie 4. miejsce zajmuje Tomas Huk z 33 takimi zagraniami. Dla porównania, najlepszy z „Koroniarzy” Miłosz Trojak plasuje się na 29. lokacie, mając o dziesięć mniej.
Jeszcze lepiej wyglądają statystyki przebiegniętego dystansu na spotkanie. Trzecie miejsce zajmuje Jorge Felix z dorobkiem 11,95 km. Jedenastą pozycję zajmuje natomiast Grzegorz Tomasiewicz (11,20 km). Z kolei Yoav Hofmeister z Korony jest dopiero 27. (10,83 km).
Słabe strony
Chimeryczność. Brak stabilizacji formy w drużynie Aleksandara Vukovicia sprawia, iż gliwiczanie po dobrym początku sezonu i obecnej złej serii znajdują się w środkowej części tabeli.
Historia spotkań Korony z Piastem
Ogólny bilans ekstraklasowych starć jest bardzo wyrównany. Z 24 meczów każda drużyna wygrała po osiem i ośmiokrotnie padł remis. Bilans bramkowy także jest równy, oba zespoły zdobyły bowiem po 25 goli. Gdy jednak spojrzymy na konfrontacje rozegrane w Kielcach, to wyraźnie wskazuje on na ekipę gospodarzy. Z trzynastu potyczek, sześć wygrali „żółto-czerwoni”, pięciokrotnie drużyny dzieliły się punktami, a tylko dwa razy triumfowali przyjezdni. Bramki 19:11 dla Korony.
Początek piątkowego (18 października) pojedynku Korona – Piast zaplanowano na godzinę 18.00.
Fot. Grzegorz Ksel





