Karacić: Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której nie zdobędziemy tytułu
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Mistrzowie Polski rozpoczynają decydującą batalię o obronę tytułu. Rywalem „żółto-biało-niebieskich” będzie Orlen Wisła Płock. – Tak jak zawsze mówimy, musimy walczyć. Zostały dwa tygodnie sezonu, w których damy z siebie wszystko. Oczywiście, że możemy rozmawiać o tym jak przegraliśmy ten ostatni pojedynek z Płockiem (20:29 w finale Orlen Pucharu Polski - przyp. red.), ale to dla mnie nie ma sensu. To przeszłość. Patrzymy na to co będzie, w tym i w następnym tygodniu. Na boisku zostało nas kilku zawodników, musimy myśleć wyłącznie o nas, a nie o nich. Myślę, że damy radę, bo musimy to wygrać – wskazał.
Jeśli kielczanie nie okażą się lepsi od Orlenu Wisły to pierwszy raz od sezonu 2007/2008 zakończą sezon bez trofeum. – Tyle kontuzji, ile mieliśmy w tych rozgrywkach sprawiło, że odpadliśmy wcześniej z Ligi Mistrzów. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której nie zdobędziemy tytułu. Teraz jesteśmy bardzo skoncentrowani, zmotywowani i damy z siebie wszystko, aby to wygrać, bo musimy to zrobić – podkreślił rozgrywający.
Chorwat wrócił do rozgrywanego kilkanaście dni temu finału Orlen Pucharu Polski. – Nie mieliśmy wtedy wiele czasu na przygotowania do tego meczu. Po starciu z Magdeburgiem rozgrywanie finału Pucharu nie miało sensu. Chcieliśmy wygrać to spotkanie, ale nie udało się to i przegraliśmy – opisywał zawodnik.
Jakiego meczu tym razem spodziewa się 35-latek? – Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka. My będziemy walczyć do ostatniej sekundy, myślę że mamy lepszy zespół niż oni, co pokazywaliśmy rok i dwa lata temu. Damy z siebie wszystko, mamy jeszcze parę dni na przygotowania, żeby mistrzostwo zostało w Kielcach – podsumował Igor Karacić.
Fot. Anna Benicewicz-Miazga





