Klątwa remisów trwa. Korona Kielce wraca z Legnicy z punktem

11-09-2022 14:26,
Wiktor Chrabąszcz

Ten mecz nie układał się Koronie najlepiej. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego dwukrotnie musieli gonić wynik spotkania, jednak w obu przypadkach udawało im się doprowadzać do wyrównania. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Henriquez, natomiast dla kielczan trafiali Łukowski i Petrow.

W XXI wieku wszystkie ligowe starcia pomiędzy Miedzią, a Koroną kończyły się podziałem punktów. W niedziele nadarzyła się więc świetna okazja, aby przerwać te serie i wreszcie wyłonić zwycięzcę. 

Lepiej w ten mecz weszli gospodarze. Lewym skrzydłem urwał się Kobacki i oddał groźny strzał na bramkę Forenca. Na szczęście dla kielczan uderzenie piłkarza Miedzi odbiło się od słupka. Chwilę później strzału z dystansu spróbował Henriquez, ale jego próba poszybowała nad bramką Korony.

W 10. minucie odpowiedzieli żółto-czerwoni. W zamieszaniu przed polem karnym Miedzi najlepiej odnalazł się Łukowski i oddał strzał na bramkę Lenarcika. Uderzenie było jednak zbyt słabe, aby zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Trzy minuty później dobrą dwójkową akcję przeprowadzili Błanik ze Szpakowskim. Zawodnicy Korony rozklepali na lewym skrzydle piłkarzy Miedzi, a całą akcję strzałem kończył Błanik. Niestety ponownie na posterunku znajdował się Lenarcik.

W 30. minucie gospodarze otworzyli wynik spotkania. Z prawego skrzydła dobrze dośrodkował Narsingh, a w polu karnym najlepiej odnalazł się Henriquez, który mocnym strzałem głową zaskoczył Konrada Forenca. Do końca pierwszej odsłony żadna ze stron nie stworzyła już sobie dogodnych okazji.

Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęli kielczanie. Najpierw świetną akcją indywidualną popisał się Dawid Błanik. Później zagrał piłkę do Łukowskiego, a ten cudownym strzałem z półobrotu doprowadził do wyrównania. 

W 60. minucie gospodarze mogli wrócić na prowadzenie. Sytuacyjny strzał z pola karnego oddał Dominguez, ale jego uderzenie odbiło się od poprzeczki bramki Forenca.

Później już Korona szczęścia nie miała. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym przez Deje został podyktowany rzut karny dla gospodarzy. Jedenastkę na bramkę z zimną krwią zamienił Henriquez.

Jednakże piłkarze Miedzi nie nacieszyli się długo z prowadzenia. Piłkę w pole karne gospodarzy dorzucił Podgróski, pojedynek główkowy wygrał zawodnik gospodarzy, jednak najszybciej do odbitej futbolówki dopadł Petrow, który mocnym strzałem doprowadził do wyrównania. 

Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i obie ekipy podzieliły się punktami.

Kolejny mecz Korona Kielce rozegra 18 września, o godz. 12:30. Przeciwnikiem żółto-czerwonych będzie Górnik Zabrze.

Miedź Legnica - Korona Kielce 2:2 (1:0)

Bramki: Henriquez (30’, 80’) – Łukowski (53’), Petrow (83’)

Miedź: Lenarcik, Matynia, Gülen, Mijusković, Martinez Chuca, Cacciabue (Matuszek 77’), Kobacki (Lehaire 83’), Dominguez (Zapolnik 83’), Narsingh (Kostka 69’), Henriquez (Obieta 83’)

Korona: Forenc, Łukowski (Podgórski 67’), Sierpina, Błanik (Kiełb 67’), Śpiączka, Szpakowski (Sewerzyński 46’), Deja (Nojszewski 81’), Danek, Trojak, Petrow, Szykawka (Deaconu 46’)

Fot. Maciej Urban 

Ostatnie wiadomości

W czwartek 6 października Łomża Industria Kielce podejmie we własnej hali jeden z najbardziej utytułowanych klubów piłki ręcznej, THW Kiel. Przed nadchodzącym starciem obie drużyny mają identyczną liczbę punktów. - Nie lubię wskazywać faworyta. Dla nas najważniejszym faktem, że gramy u siebie. Tu zawsze chcemy wygrać. To nasz jedyny cel - zapowiada Talant Dujshebaev.
Około 900 osób wystartuje w zbliżającym się wielkimi krokami Biegu Niepodległości. Ruszyły zapisy online na to wydarzenie. Impreza w Kielcach odbędzie się 12 listopada.
Wielkimi krokami zbliżamy się do konfrontacji polsko-niemieckiej, gdzie w rolach głównych wystąpią Łomża Industria Kielce oraz THW Kiel. W czwartek o godzinie 20.45 rozpocznie się najciekawsze spotkanie 4. kolejki Ligi Mistrzów.
To będzie wielki mecz na szczycie Ligi Mistrzów. Już jutro w stolicy województwa świętokrzyskiego dojdzie do starcia między Łomżą Industria Kielce, a THW Kiel. – Znamy swoją wartość – przekonuje zawodnik Tałanta Dujszebajewa, Nedim Remili.
Wisła Kraków ponownie wraca na tarczy z ligowego meczu. Tym razem katem "Białej Gwiazdy" okazała się Chojniczanka. Po tej porażce z pracą w krakowskim klubie pożegnał się były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Brzęczek.
Praktycznie co roku rośnie grono legalnych bukmacherów, którzy oferują zakłady na terenie naszego kraju. Nie zmienia się jednak to, że najważniejsze dla kibiców są rozgrywki piłki nożnej, chociaż w ostatnich latach mocny boost i zainteresowanie otrzymały sporty walki. Główną tego przyczyną stało się wejście w ten świat organizacji freak fightowych. Jak obstawiać poszczególne federacje i co trzeba brać pod uwagę?
W Kielcach coraz więcej mówi się o kryzysie miejscowej Korony, która w czterech ostatnich meczach zdobyła tylko jeden punkt. Niektórzy w emocjach wzywają nawet do zmiany na stanowisku trenera żółto-czerwonych. Jaki jest punkt widzenia kieleckich mediów?
Za nami 11. seria gier na boiskach PKO Ekstraklasy. Ta nie przyniosła przełamania dla Korony Kielce, która przegrała 1:4 z Jagiellonią i w wyniku późniejszego zwycięstwa Warty Poznań spadła do strefy spadkowej.
W 11. kolejce PKO Ekstraklasy padł nowy frekwencyjny rekord bieżącego sezonu. Okrzyknięty hitem kolejki, mecz Lecha z Legią oglądało ponad 35 tysięcy widzów.
Obrotowy Łomży Industria Kielce, Artsem Karalek został najlepszym zawodnikiem września w rozgrywkach PGNiG Superligi. Białorusin triumfował w głosowaniu kibiców.
Ekstraklasa zostaje w Canal Plus. Rozgrywki najwyższego piłkarskiego szczebla w Polsce przez kolejne 4 lata będą pokazywane na antenach francuskiego nadawcy. Wszystko za sprawą nowego i rekordowego kontraktu.
Przeszło 600 młodych sportowców wzięło udział w drugiej edycji Olimpiady Świętokrzyskiej. To aż szesnaście dyscypliny sportowych, w tym siatkówka, boks, bilard, szachy, czy lekkoatletyka. Impreza odbyła się we wrześniu, a dziś Świętokrzyska Federacja Sportu opublikowała film podsumowujący to wydarzenie.
Drużyna Tałanta Dujszebajewa już w pierwszych minutach dobitnie pokazała, że będzie to mecz do jednej bramki. Kielczanie ostatecznie wygrali z Gwardią Opole 42:21, a wszystko to uwiecznił swoim aparatem fotograficznym Grzegorz Ksel.
21 bramek to przepaść i właśnie tyle dzieliło wczoraj Gwardię Opole od Łomży Industria Kielce. Mistrzowie Polski nie dali przyjezdnym rywalom najmniejszych szans na ugranie pozytywnego wyniku, choć można stwierdzić, że w pewnym momencie... chcieli im pomóc.
Szczypiorniści Łomży Industria Kielce ponownie wygrywają. Tym razem na tarczy ze stolicy województwa świętokrzyskiego wróciła do domu Gwardia Opole, która ograna została aż 42:21. – Dobrze nam się grało – kwituje Mateusz Kornecki.
Opolanie bez szans w 5. serii PGNiG Superligi. Szczypiorniści Gwardii przyznają, że przyjechali do Kielc po lekcję, ale chyba w najgorszych snach nie przeczuwali, że będzie ona aż tak dotkliwa. Goście w pierwszej połowie rzucili tylko 9 bramek.
Kielczanie w swojej hali pokazali klasę. Drużyna Łomży Industria Kielce ograła Gwardię Opole aż 42:21. Zachęcamy do obejrzenia skrótu z tego spotkania, któremu na żywo z bliska przyglądało się ponad 2500 osób.
Korona Kielce przegrała boleśnie 1:4 z Jagiellonią Białystok. Żółto-czerwoni powtórzyli schemat z poprzednich spotkań, ponownie uwydatniając różnicę w poziomie dwóch połów. Tym razem o wyniku starcia zaważyły indywidualne błędy i dwie sprokurowane "jedenastki".
Konrad Forenc pierwszej październikowej niedzieli 2022 roku nie zaliczy do udanych. Choć w bramce Korony Kielce dwoił się i troił, musiał skapitulować aż cztery razy. – Mamy już cztery sprokurowane karne w tym sezonie – zwraca uwagę golkiper.
Białostocka Jagiellonia rozprawiła się z Koroną Kielce aż 4:1, z czego trzy gole wpadły w drugiej odsłonie spotkania. Kielczanie aż dwie bramki stracili po rzutach karnych.
– Tym razem pod względem piłkarskim odnotowaliśmy 20 strzałów, 10 rzutów rożnych, ale wolicjonalnie mogliśmy więcej – mówi tuż po meczu z Jagiellonią Białystok trener Korony, Leszek Ojrzyński. Kielczanie przegrali na wyjeździe 1:4.
O tej sytuacji będzie mówiło się dłużej niż o samym meczu Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce (4:1). W 32. minucie doszło do niecodziennego zdarzenia. Najpierw Jaga zdobyła gola dalekiego od niepisanych zasad fair play, po czym zrekompensowała się oddając bramkę kielczanom.
Korona Kielce przegrała 1:4 z Jagiellonią Białystok. Złocisto-krwiści ponownie powtórzyli błędy z poprzednich spotkań i dobrą pierwszą połowę, przykryli fatalną oraz decydującą o losach meczu drugą częścią. W spotkaniu 11. kolejki nie zabrakło kontrowersji.
Łomża Industria Kielce nie dała złudzeń rywalom. Podopieczni Talanta Dujshebaeva wygrali z Gwardią Opole 42:21, czwarty raz w tym sezonie przebijając granicę 40 zdobytych bramek.
Ekstraklasa wraca do gry po przerwie reprezentacyjnej. O przełamanie i pierwszy komplet punktów od 4 spotkań powalczy Korona Kielce. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego spróbują swoich sił na tle Jagielloni Białystok - iformujemy, gdzie obejrzeć ten pojedynek w telewizji.
Dziś o godzinie 15.00 Korona Kielce przystąpi do 11. kolejki PKO Ekstraklasy. Rywalem żółto-czerwonych będzie białostocka Jagiellonia. Zapraszamy na relację LIVE z tego spotkania, która dostępna będzie na naszym portalu.
W niedzielę 2 października ekipa Łomży Industria Kielce zagra przed własną publicznością z Gwardią Opole. Faworyt meczu jest jeden. Czy kielczanie podtrzymają świetną, ofensywną passę?
W niedzielę 2 października dojdzie do czterdziestej szóstej konfrontacji Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce. Na tę chwilę w żółto-czerwonych derbach zdecydowanie więcej zwycięstw stoi po stronie gospodarzy pojedynku 11. kolejki.
Piątkowy wieczór przyniósł nam rozstrzygnięcia kolejnej gali Suzuki Boxing Night, która tym razem odbyła się w Łomży. Podczas widowiska wystąpiło kilku sportowców związanych ze stolicą województwa świętokrzyskiego.
Kielecki bramkarz czarował na duńskim parkiecie podczas meczu Ligi Mistrzów, w którym Łomża Industria Kielce mierzyła się z Aalborgiem. Szczypiorniści Tałanta Dujszebajewa wygrali spotkanie 3. kolejki 30:28 i spory w tym udział miał Andreas Wolff.

Projekt i wykonanie: CK Media Group