Zimny prysznic reprezentacji Polski. Przegrywamy z Niemcami

18-01-2022 20:14,
Maciej Urban

Nie udało się Biało-Czerwonym zdobyć kompletu punktu na zakończenie pierwszej fazy grupowej. Drużyna prowadzona przez Patryka Rombla przegrała z reprezentacją Niemiec 23:30. Polacy awansowali do kolejnej rundy z drugiego miejsca.

Oczywiście awans Polska wywalczyła sobie już w drugim meczu, kiedy to pewnie ograła Białoruś 29:20. Stawką konfrontacji z Niemcami było pierwsze miejsce oraz uzyskanie jak najlepszego bilansu punktowego w drugiej rundzie. 

Niemcy przystąpili do tej potyczki w bardzo dużym osłabieniu, bo z powodu zakażeń koronawirusem z gry wypadli Andreas Wolff, Kai Häfner, Timo Kastening, Lukas Mertens i Luc Witzke. Covid-19 nie ominął także Polaków, bo po dzisiejszych testach na izolację trafił Maciej Gębala. 

I już od samego początku rywale Polaków postawili bardzo trudne warunki w obronie. Z defensywą Niemców nie radziliśmy sobie aż do samego końca. Od początku w polskiej bramce dobrze spisywał się Mateusz Zembrzycki, który na przykład w 5. minucie wykazał się rewelacyjną podwójną obroną.

Po pierwszym kwadransie było 5:5 i potem Niemcy zaczęli wypracowywać sobie niewielką przewagę. Kadrowicze Rombla mieli problemy ze skutecznością w czym nie pomagały świetne interwencje Bittera, z kolei nasi zachodni sąsiedzi potrafili wykorzystywać błędy Polaków i mieli sposób na ogranie naszej defensywy. Wynik to połowy to 12:15 na korzyść Niemców. 

Drugą część tego meczu Polacy zaczęli bardzo dobrze, bo szybko zredukowali straty do jednej bramki. I to było na tyle jeśli chodzi o skuteczną pogoń. Niestety Niemcy wrócili na dobre tory zaliczając kolejne trafienia tym samym dystansując Biało-Czerwonych na tablicy wyników. W 36. minucie było już 18:14.

W trakcie tych 30 minut polscy szczypiorniści wręcz razili nieskutecznością napędzając tylko Niemców, którzy niemal każdorazowo po naszym pudle odpowiadali bramką. W 50. minucie było już 23:18 i co gorsze, nie było widać po podopiecznych Rombla, by ten wynik miał ulec zmianie na korzyść Polski. Ostateczny wynik to 23:30. 

Polska - Niemcy 23:30 (12:15)

Niemcy: Bitter – Golla 6, Wiencek 1, Wiede, Heymann, Zerbe 3, Koster 6, M’Bengue, Weber 4, Frinhaber 4, Dahmke 1, Ernst, Steinert 9, Drux, 

Polska: Kornecki, Zembrzycki - Pietrasik 1, Moryto 7, Bis, Syprzak 2, Komarzewski, Pilitowski, Beckman, Daszek 5, Olejniczak 1, Czapliński, Jędraszczyk, Krajewski 1, Sićko 6

Fot. Materiały prasowe ZPRP

Ostatnie wiadomości

Wisła Kraków ponownie wraca na tarczy z ligowego meczu. Tym razem katem "Białej Gwiazdy" okazała się Chojniczanka. Po tej porażce z pracą w krakowskim klubie pożegnał się były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Brzęczek.
Praktycznie co roku rośnie grono legalnych bukmacherów, którzy oferują zakłady na terenie naszego kraju. Nie zmienia się jednak to, że najważniejsze dla kibiców są rozgrywki piłki nożnej, chociaż w ostatnich latach mocny boost i zainteresowanie otrzymały sporty walki. Główną tego przyczyną stało się wejście w ten świat organizacji freak fightowych. Jak obstawiać poszczególne federacje i co trzeba brać pod uwagę?
W Kielcach coraz więcej mówi się o kryzysie miejscowej Korony, która w czterech ostatnich meczach zdobyła tylko jeden punkt. Niektórzy w emocjach wzywają nawet do zmiany na stanowisku trenera żółto-czerwonych. Jaki jest punkt widzenia kieleckich mediów?
Za nami 11. seria gier na boiskach PKO Ekstraklasy. Ta nie przyniosła przełamania dla Korony Kielce, która przegrała 1:4 z Jagiellonią i w wyniku późniejszego zwycięstwa Warty Poznań spadła do strefy spadkowej.
W 11. kolejce PKO Ekstraklasy padł nowy frekwencyjny rekord bieżącego sezonu. Okrzyknięty hitem kolejki, mecz Lecha z Legią oglądało ponad 35 tysięcy widzów.
Obrotowy Łomży Industria Kielce, Artsem Karalek został najlepszym zawodnikiem września w rozgrywkach PGNiG Superligi. Białorusin triumfował w głosowaniu kibiców.
Ekstraklasa zostaje w Canal Plus. Rozgrywki najwyższego piłkarskiego szczebla w Polsce przez kolejne 4 lata będą pokazywane na antenach francuskiego nadawcy. Wszystko za sprawą nowego i rekordowego kontraktu.
Przeszło 600 młodych sportowców wzięło udział w drugiej edycji Olimpiady Świętokrzyskiej. To aż szesnaście dyscypliny sportowych, w tym siatkówka, boks, bilard, szachy, czy lekkoatletyka. Impreza odbyła się we wrześniu, a dziś Świętokrzyska Federacja Sportu opublikowała film podsumowujący to wydarzenie.
Drużyna Tałanta Dujszebajewa już w pierwszych minutach dobitnie pokazała, że będzie to mecz do jednej bramki. Kielczanie ostatecznie wygrali z Gwardią Opole 42:21, a wszystko to uwiecznił swoim aparatem fotograficznym Grzegorz Ksel.
21 bramek to przepaść i właśnie tyle dzieliło wczoraj Gwardię Opole od Łomży Industria Kielce. Mistrzowie Polski nie dali przyjezdnym rywalom najmniejszych szans na ugranie pozytywnego wyniku, choć można stwierdzić, że w pewnym momencie... chcieli im pomóc.
Szczypiorniści Łomży Industria Kielce ponownie wygrywają. Tym razem na tarczy ze stolicy województwa świętokrzyskiego wróciła do domu Gwardia Opole, która ograna została aż 42:21. – Dobrze nam się grało – kwituje Mateusz Kornecki.
Opolanie bez szans w 5. serii PGNiG Superligi. Szczypiorniści Gwardii przyznają, że przyjechali do Kielc po lekcję, ale chyba w najgorszych snach nie przeczuwali, że będzie ona aż tak dotkliwa. Goście w pierwszej połowie rzucili tylko 9 bramek.
Kielczanie w swojej hali pokazali klasę. Drużyna Łomży Industria Kielce ograła Gwardię Opole aż 42:21. Zachęcamy do obejrzenia skrótu z tego spotkania, któremu na żywo z bliska przyglądało się ponad 2500 osób.
Korona Kielce przegrała boleśnie 1:4 z Jagiellonią Białystok. Żółto-czerwoni powtórzyli schemat z poprzednich spotkań, ponownie uwydatniając różnicę w poziomie dwóch połów. Tym razem o wyniku starcia zaważyły indywidualne błędy i dwie sprokurowane "jedenastki".
Konrad Forenc pierwszej październikowej niedzieli 2022 roku nie zaliczy do udanych. Choć w bramce Korony Kielce dwoił się i troił, musiał skapitulować aż cztery razy. – Mamy już cztery sprokurowane karne w tym sezonie – zwraca uwagę golkiper.
Białostocka Jagiellonia rozprawiła się z Koroną Kielce aż 4:1, z czego trzy gole wpadły w drugiej odsłonie spotkania. Kielczanie aż dwie bramki stracili po rzutach karnych.
– Tym razem pod względem piłkarskim odnotowaliśmy 20 strzałów, 10 rzutów rożnych, ale wolicjonalnie mogliśmy więcej – mówi tuż po meczu z Jagiellonią Białystok trener Korony, Leszek Ojrzyński. Kielczanie przegrali na wyjeździe 1:4.
O tej sytuacji będzie mówiło się dłużej niż o samym meczu Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce (4:1). W 32. minucie doszło do niecodziennego zdarzenia. Najpierw Jaga zdobyła gola dalekiego od niepisanych zasad fair play, po czym zrekompensowała się oddając bramkę kielczanom.
Korona Kielce przegrała 1:4 z Jagiellonią Białystok. Złocisto-krwiści ponownie powtórzyli błędy z poprzednich spotkań i dobrą pierwszą połowę, przykryli fatalną oraz decydującą o losach meczu drugą częścią. W spotkaniu 11. kolejki nie zabrakło kontrowersji.
Łomża Industria Kielce nie dała złudzeń rywalom. Podopieczni Talanta Dujshebaeva wygrali z Gwardią Opole 42:21, czwarty raz w tym sezonie przebijając granicę 40 zdobytych bramek.
Ekstraklasa wraca do gry po przerwie reprezentacyjnej. O przełamanie i pierwszy komplet punktów od 4 spotkań powalczy Korona Kielce. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego spróbują swoich sił na tle Jagielloni Białystok - iformujemy, gdzie obejrzeć ten pojedynek w telewizji.
Dziś o godzinie 15.00 Korona Kielce przystąpi do 11. kolejki PKO Ekstraklasy. Rywalem żółto-czerwonych będzie białostocka Jagiellonia. Zapraszamy na relację LIVE z tego spotkania, która dostępna będzie na naszym portalu.
W niedzielę 2 października ekipa Łomży Industria Kielce zagra przed własną publicznością z Gwardią Opole. Faworyt meczu jest jeden. Czy kielczanie podtrzymają świetną, ofensywną passę?
W niedzielę 2 października dojdzie do czterdziestej szóstej konfrontacji Jagiellonii Białystok z Koroną Kielce. Na tę chwilę w żółto-czerwonych derbach zdecydowanie więcej zwycięstw stoi po stronie gospodarzy pojedynku 11. kolejki.
Piątkowy wieczór przyniósł nam rozstrzygnięcia kolejnej gali Suzuki Boxing Night, która tym razem odbyła się w Łomży. Podczas widowiska wystąpiło kilku sportowców związanych ze stolicą województwa świętokrzyskiego.
Kielecki bramkarz czarował na duńskim parkiecie podczas meczu Ligi Mistrzów, w którym Łomża Industria Kielce mierzyła się z Aalborgiem. Szczypiorniści Tałanta Dujszebajewa wygrali spotkanie 3. kolejki 30:28 i spory w tym udział miał Andreas Wolff.
Dobra wiadomość dla wszystkich fanów Korony Kielce. Do gry wraca Roberto Corral, który od jakiegoś czasu zmagał się z kontuzją. Trener Leszek Ojrzyński informuje, że Hiszpan jest do jego dyspozycji.
– Grają zazwyczaj wysokim pressingiem. Zdobywają bramkę, a później się wycofują. Wykazują się mądrością i potrafią grać do końca, co jest ich siłą. Musimy wystrzegać się słabszych momentów – mówi przed meczem z Jagiellonią Białystok trener Leszek Ojrzyński.
Przed Koroną Kielce wyjazdowe żółto-czerwone derby, a więc mecz w Białymstoku z miejscowa Jagiellonią. Wygląda na to, że trener Leszek Ojrzyński będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników.
Jak ustaliliśmy, do kieleckiego Ratusza oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego trafiła propozycja wspólnego zorganizowania bilardowych mistrzostw świata. Nad imprezą pieczę sprawuje słynny Matchroom, co sprawia, że turniej rozgrywany w Kielcach byłby transmitowany w największych sportowych platformach streamingowych i stacjach telewizyjnych na całym świecie!

Projekt i wykonanie: CK Media Group