Nie możemy mieć do siebie pretensji. Zabrakło trochę szczęścia

26-09-2020 15:47,
Redakcja

- Punkt na wyjeździe na pewno będziemy szanować, ale patrząc na ilość sytuacji, które sobie stworzyliśmy, niedosyt jest duży - mówi po remisie 1:1 z Miedzią Legnica Kornel Kordas, lewy obrońca Korony Kielce.

Dla 20-letniego defensora był to pierwszy występ w żółto-czerwonych barwach w wyjściowym składzie. Z Miedzią rozegrał pełne 90 minut.

 - Nie możemy mieć do siebie większych pretensji. Graliśmy konsekwentnie, byliśmy dobrze ustawieni na boisku, stwarzaliśmy sytuacje, a Miedź za bardzo nam nie zagroziła. Zagraliśmy dosyć dobry mecz i zabrakło trochę szczęścia, aby piłka po raz drugi wpadła do siatki - uważa młodzieżowiec.

- Czułem się nawet dobrze i mogłem nawet strzelić bramkę, co rzadko mi się zdarza. Szkoda, że się nie udało, ale trochę mnie ta piłka zaskoczyła. Mam nadzieję, że pokazałem się z takiej strony, że teraz będę grał częściej - podkreśla Kordas.

20-latek nie odstawiał na boisku nogi, ale sam też został solidnie przez rywali pokopany. - Był to taki mecz walki. Trochę mi się oberwało, ja też nie byłem dłużny. Obie drużyny walczyły - kwituje Kordas.

W następnej kolejce Korona Kielce zagra z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. To spotkanie w środę o godz. 18:10.

fot: Grzegorz Ksel

Wasze komentarze

pawel2020-09-26 16:30:33
Zgodnie z tytułem to pretensje są chyba do kibiców, no bo jeśli nie do siebie to do kogo ?
Jak nie do siebie,to do kogo?2020-09-26 17:05:32
Chyba zabrakło,ale rozumu.
Judasz2020-09-26 17:19:04
Zagrałeś bardzo dobry mecz, zasługujesz na kolejne. Lepiej żeby grał 20 latek, niż emeryt, co nic więcej nie prezentuje.

Projekt i wykonanie: CK Media Group