Wszystko pod kontrolą! Pewne dwa punkty z Białorusią

25-01-2016 21:57,
Z Krakowa - Wojciech Staniec

Pewne zwycięstwo reprezentacji Polski w kolejnym meczu rundy głównej Euro 2016. Biało-czerwoni ograli Białoruś 32:27, do przerwy prowadząc 19:13. Kolejny mecz naszej drużyny już w środę z Chorwacją. Stawka tego starcia będzie ogromna. Jeżeli Polska wygra z drużyną Manuela Strleka oraz Ivana Cupicia, to wejdzie do półfinału!

Poniedziałkowe starcie zaczęło się bardzo pechowo dla Białorusinów, bo na samym początku stracili oni swojego największego asa. Siergiej Rutenka w jednej z pierwszych akcji doznał urazu i musiał opuścić parkiet. Później były zawodnik Barcelony na parkiecie się już nie pojawił.

Białoruś bez swojej gwiazdy dotrzymywali kroku Polakom i w 8. minucie przegrywali 4:5. W kolejnych minutach utrzymywała się nieznaczna przewaga naszej drużyny. Biało-czerwoni mieli kilka okazji, aby odskoczyć na więcej na niż dwie, trzy bramki.

Udało im się to dopiero w 23. minucie, gdy po bramce Kamila Syprzaka było 15:11. Następnie przewaga zespołu Michaela Bieglera już tylko rosła. Polacy grali dobrze, zachowywali spokój i konsekwentnie odskakiwali Białorusinom. Do przerwy prowadzili już 19:13.

Polacy po wznowieniu gry rzucili szybko dwie bramki. Następnie przewaga polskiej drużyny już tylko rosła. Kwadrans przed końcem prowadziliśmy 26:18. Chwilę później po trafieniu Piotra Grabarczyka było już „dychą” (28:18).

Tego zwycięstwa biało-czerwonym nie mógł nikt zabrać. I to mimo że w końcówce Polacy znacznie obniżyli loty. Na szczęście przewaga była na tyle bezpieczna, że rywale nawet nie zdążyli zbliżyć się do wyniku remisowego.

Kolejny mecz Polaków już w środę. Wtedy to nasza drużyna zagra z Chorwacją. Stawką tego spotkania będzie awans do półfinału. Wszystko w rękach naszych zawodników. Jeżeli ogramy „Hrvatskę”, to wejdziemy do półfinału! Początek meczu z Chorwacją o godzinie 20.30.

MVP spotkania został Michał Jurecki.

W tym meczu zagrało pięciu zawodników Vive Tauronu Kielce:

Sławomir Szmal – Na tym turnieju jest specjalistą od bronienia karnych. Podobnie było w starciu z Białorusią. Grał do 43. minuty, gdy zastąpił go Piotr Wyszomirski. Odbił 11 na 27 rzutów Białorusinów, co dało mu aż 41% skuteczności.

Michał Jurecki – Na jego grę patrzy się z przyjemnością. Nie ważne z kim gra jego drużyna, on zawsze walczy i daje z siebie wszystko. Podobnie było w starciu z Białorusią. Jak lew walczył w obronie, w ataku także nie do zdarcia. Rzucał też z karnych. Jest w nieziemskiej formie!

Piotr Chrapkowski – Tym razem grał nie tylko w obronie, ale dostał także swoje szanse w ataku. Udowodnił, że warto stawiać na niego również w ofensywie.

Karol Bielecki – Zaczął w pierwszym składzie, ale później był oszczędzany. Grał po przerwie, jednak nieco zatracił swoją skuteczność, nie wykorzystał m.in. karnego.

Krzysztof Lijewski – Podobne jak Bielecki oszczędzany. Jednak nie ma się co dziwić, bo w ostatnim czasie narzekał na problem z kolanem, tak więc lepiej dmuchać na zimno. W pierwszej połowie grał tylko w defensywie.

Polska – Białoruś 32:27 (19:13)

Wasze komentarze

jj2016-01-25 22:24:41
Troszkę bzdury piszecie. Owszem możemy wygrać grupę, ale pod warunkiem, że Francja wygra z Norwegią.

Ostatnie wiadomości

Łomża Vive Kielce jedzie do Kolonii! Podopieczni Talanta Dujshebaeva dopełnili formalności w Hali Legionów, pokonując 30:22 Montpellier.
Nie było żadnych dyskusji! Łomża Vive Kielce zdominowała we własnej hali, oraz w całym dwumeczu, ekipę Montpellier i po zwycięstwie 30:22 awansowała do Final4 Ligi Mistrzów.
To mecz, którego wynik przesądzi o dalszych losach jednego z klubów w Lidze Mistrzów. Łomża Vive Kielce podejmie na własnym parkiecie Montpellier. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszym portalu.
Tym meczem żółto-czerwoni pogrzebali swoje szanse na bezpośredni awans, czy choćby na trzecie miejsce na koniec zasadniczego sezonu. Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Jeden krok od marzeń, trzy bramki przewagi z pierwszego meczu. Przed Łomżą Vive Kielce duża i realna szansa na awans do Final4 Ligi Mistrzów - informujemy, gdzie obejrzeć środowe spotkanie z Montpellier.
Fani szczypiorniaka w całej Polsce odliczają końcowe minuty poprzedzające rewanżowy mecz Łomży Vive Kielce z Montpellier w Lidze Mistrzów. Stawką jest awans do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. – Musimy zagrać najlepszy mecz w sezonie – mówi grający dla Montpellier Marin Sego.
Pierwszy mecz ćwierćfinałowy padł łupem Łomży Vive Kielce, ale jak słusznie wskazują wszyscy zainteresowani, to była raptem połowa rywalizacji z francuskim Montpellier. Dziś dojdzie do rewanżu, którego stawką jest Final4 Ligi Mistrzów.
W sobotę, 21 maja na nowo otwartym Skate Park Kadzielnia odbędą się Mistrzostwa Polski BMX Freestyle Park. Wydarzenie organizowane jest pod patronatem Prezydenta Kielc.
Korona Kielce straciła szanse na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Za to Łomża Vive Kielce jest już bardzo blisko Kolonii i Final4 - między innymi o tym rozmawialiśmy w audycji Radia eM - "Cały ten sport".
W środę Łomża Vive Kielce zmierzy się u siebie z Montpellier, a stawką drugiego ćwierćfinałowego meczu jest awans do Final4 Ligi Mistrzów. – Chłopaki są świadomi celu – zaznacza Krzysztof Lijewski, drugi trener.
Łomża Vive Kielce stoi u progu spotkania, którego wynik zaważy o "być albo nie być" w Final4 Ligi Mistrzów. W przededniu meczu z Montpellier w mediach społecznościowych zaktywizował się prezes mistrzów Polski.
W niedzielę 15 maja Kieleckie Centrum Bilardowe było miejscem rozgrywek w ramach II memoriału Mirosława Piróga. Dwa lata minęły odkąd pożegnaliśmy naszego kolegę i przyjaciela tak często widywanego przy bilardowym stole.
Tę informację powinien przeczytać każdy, kto już 18 maja, a więc w najbliższą środę zjawi się w kieleckiej Hali Legionów na mecz Ligi Mistrzów. Okazuje się, że samo spotkanie z Montpellier to nie wszystko.
W meczu 11. kolejki Ligi Makroregionalnej U19 Żółto-Czerwoni pokonali na swoim terenie 2:0 Resovię Rzeszów i tym samym przypieczętowali powrót po rocznej nieobecności do Centralnej Ligi Juniorów!
Informacja o tym, że szeregi PKO Ekstraklasy opuszcza Wisła Kraków, nie przeszła w Kielcach bez echa. Sprawę skomentował były szkoleniowiec Korony.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi niechybnie zmierza do końca. W minionej kolejce wyklarował się komplet spadkowiczów. Niewiadomą pozostaje sprawa bezpośredniego awansu.
W ten weekend oficjalnie pożegnanych zostało kilku zawodników występujących na co dzień w PGNiG Superlidze. Wśród nich znalazł się były szczypiornista Łomży Vive Kielce.
Bezpośredni awans wywalczyła Miedź Legnica, a o drugą lokatę nadal spierają się Widzew z Arką. Za to wiadomo już z kim o barażowy finał powalczy Korona.
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej pandemią, 21 maja odbędzie się Rodzinna Majówka Rowerowa z Kielc przez Kaczyn do Borkowa. To będzie piętnasta edycja tej imprezy. Wydarzenie organizowane jest przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we współpracy z Kurią Diecezjalną w Kielcach, gminą Daleszyce oraz świętokrzyską policją.
Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom 2:4 i nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Katem krakowskiego klubu okazał się były piłkarz Korony Kielce.
- Wierzę, że wystąpimy w półfinale i potem finale baraży. Głowy do góry. Mamy dwa najważniejsze mecze i musimy w nich dać z siebie wszystko -
W ostatnim domowym meczu sezonu Suzuki Korona Handball doznała porażki z ze Startem Elbląg 28:33. - Momenty były. Ale w tych kluczowych zabrakło chłodnej głowy, uspokojenia, przetrzymania piłki. Daliśmy się ponieść emocjom - nie ukrywa po tym spotkaniu trener Paweł Tetelewski.
W meczu na szczycie świętokrzyskiej IV ligi rezerwy Korony Kielce dwa razy musiały gonić wynik, ale ostatecznie pokonały wicelidera Star Starachowice 3:2. Dzięki tej wygranej żółto-czerwoni umocnili się na pozycji lidera i są w doskonałej sytuacji, aby wywalczyć awans do III ligi.
Korona Kielce nie podniosła się po klęsce w Opolu. Tym razem za mocny dla kielczan okazał się GKS Katowice. - Nie daliśmy rady, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że nie podołaliśmy także tydzień temu. Sami jesteśmy sobie winni, bo kolejny raz popełniamy proste błędy – mówi Adam Frączczak.
Korona Kielce zawiodła po całej linii. Żółto-czerwoni przegrali w meczu ostatniej szansy o bezpośredni awans z GKS-em Katowice 1:2. - Muszę przeprosić wszystkich, którzy wierzyli w bezpośredni awans - mówił po spotkaniu Leszek Ojrzyński.
GKS Katowice przyjechał do Kielc bez presji wyniku. Goście byli przed spotkaniem pewni ligowego bytu, a mimo wszystko zaprezentowali w sobotę prawdziwy charakter i chęć zgarnięcia trzech punktów. GKS wygrał na Suzuki Arenie 2:1.
Nie tak wygląda zespół, który ma się bić o awans do Ekstraklasy. Korona Kielce w kolejnej serii gier z rzędu zawiodła. Żółto-czerwoni przegrali tym razem na własnym boisku z GKS-em Katowice 1:2.
Szanse na bezpośredni awans są wyłącznie matematyczne, ale Korona wciąż walczy. Kielczanie przede wszystkim muszą zakończyć sezon zasadniczy na trzecim miejscu, co da im możliwość gry w meczach barażowych na Suzuki Arenie. Żeby to osiągnąć, trzeba się oglądać na innych, ale i wygrywać swoje mecze. Zapraszamy na relację LIVE z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Pomimo wpadki w Opolu, Korona Kielce ciągle ma o co walczyć przed końcem rundy zasadniczej. Cichym marzeń jest bezpośredni awans, ale niemniej ważne będzie wywalczenie 3. miejsca. Po piątku szansa na to stała się bardzo realna - punkty straciła Arka Gdynia.
W sobotnie popołudnie Korona Kielce podejmie, ostatni raz w fazie zasadniczej bieżącego sezonu na Suzuki Arenie, zespół GKS-u Katowice. Żółto-czerwoni po piątkowym remisie Arki mają szansę zrównać się punktami z gdyńską ekipą - informujemy, gdzie obejrzeć to spotkanie w telewizji.

Projekt i wykonanie: CK Media Group