LINK DO NASZEGO PODSUMOWANIA:


Strona odświeża się automatycznie co 60 sek.
LINK DO NASZEGO PODSUMOWANIA:
KORONA KIELCE WYGRAŁA 2:1 PRZY ŁAZIENKOWSKIEJ!!! WIELKIE BRAWA! DZIĘKUJEMY ZA UWAGĘ! KIELCZANIE POPSULI PAPSZUNOWI DEBIUT! KORONA NA 7. MIEJSCU PKO BP EKSTRAKLASY!
Kibice Legii gwiżdżą. Warszawiacy mocno pasywni. Nie wyglądają jakby gonili wyniku, ale nie ma już czego gonić!
Stępiński to jest gamechanger. Oby tak dalej Proszę Pana!
Czyżby Korona pierwszy raz od 2015 zaliczyła wygraną przy Łazienkowskiej? Jesteśmy zdecydowanie blisko!!!
Czyżby Korona pierwszy raz od 2015 zaliczyła wygraną przy Łazienkowskiej? Jesteśmy zdecydowanie blisko!!!
Komentatorzy podpowiadają, że Legia straciła w tym sezonie 10. bramkę w ostatnim kwadransie. I nie mamy nic przeciwko, by wpadła jeszcze jedna, ale na to nie ma czasu, bo tylko +3 doliczone.
Ajajajajajaj! Ależ to pięknie smakuje! Oby tylko nic kieleckiego święta nie było w stanie zepsuć!!!
Matuszewski dośrodkowanie, Smolarczyk nie tyka piłki, przepuszcza jeszcze Resta, futbolówka dociera do Stępińskiego, który rewelacyjnie zamyka przy słupku uderzając nad Tobiaszem!!! I jest GOOOOOL! Wielkie brawa Mariusz, pięknie!
GOL DLA KORONY KIELCE!!! TYM RAZEM STĘPIŃSKI NIE JEST ZATRZYMANY PRZEZ CHORĄGIEWKĘ!!! CO ZA LIS POLA KARNEGO!!! CO TO JEST!!! ALE SUPER!
Korona szykuje się do zmian. Ale o tym wkrótce, bo na razie piłka w grze.
Piątkowski traci piłkę, niemniej Legia szybko zbiera i wznawia natarcie. Dośrodkowanie, wybija Svetlin, zaraz kolejna próba - Dziekoński piąstkuje i zaraz jest faulowany przez zawodnika z numerem 29.
Miejscowi cały czas przy piłce. Dużo pozycyjnej gry, szanują piłkę jak nigdy wcześniej w tym starciu, znaleźli lukę w którą wbiegł Piątkowski! Na szczęście Soteriu wyjaśnia temat. Za moment Legia fauluje Zwoźnego i wznawia od swojej połowy Dziekoński.
Elitim dogrywa w pole karne, Matuszewski interweniuje, ale bez rozwiązania tej akcji. Chwilę się jeszcze poboksowaliśmy w polu karnym Korony, po czym wyjaśniliśmy całą sytuację na swoją korzyść. Niemniej Legia ma parcie na kieleckie pole karne. Piątkowski teraz próbuje rozegrać z prawą flanką, co kończy się wybiciem futbolówki na aut.
Ciężko uwierzyć, że to nie wpadło...
Teraz Błanik podciąga grę! Świetnie ograł piłkarzy Legii! Podanie do Matuszewskiego, uderzenie z pierwszej i SŁUPEK, zaraz Matuszewski dobija i POPRZECZKA!!! Niewiarygodne. NIESAMOWITE!
Prawie 15000 kibiców na stadionie w Warszawie. Ciepło nie jest, a jednak na trybunach ludzi nie brakuje. W tym kibiców z Kielc.
Kroiła się niebezpieczna akcja na korzyść gospodarzy, jednak na wysokości zadania stanął Resta. Odczytał intencje miejscowych, po czym skasował akcję mocny wykopem.
Ale OK, trzeba grać. Teraz Korona w polu karnym, próby uderzenia poblokowane i piłka dla gospodarzy. Gustafson próbował się teraz zrekompensować, lecz nie trafia w piłkę.
Ach... Ciężko takie coś przeżyć.
No to ładnie się przywitał z kielczanami Gustfson. A szło bardzo dobrze. Ale zobaczymy, co się stanie. Kapustka tym razem się nie myli. 1:1.
Kolejny rzut karny dla Legii... Aj. Boli.
Gustafson fauluje Elitima w polu karnym :(
Korona ma dużo miejsca w polu karnym rywali. Legia mocno rozwodniona w tej części boiska. Teraz kielczanie napierają na gospodarzy, brakuje tutaj Piątkowskiego w obronie, ale Korona nie daje rady. Przynajmniej tym razem.
Wrzutka z autu Legii w pole karne Korony, a kielczanie odbijają. Zwoźny odbiera i zagrywa na uwolnienie. Choć nie o to tutaj chodziło, bo można było uruchomić kolegę w ofensywie, to i tak wyszło nieźle.
Kielczanie opanowani, nawet w obliczu presji wywoływanej przez Legię, która miała szansę w tym momencie na kontratak. Korona rozegrała to na chłodno (!). To brzmi dość kuriozalnie w obliczu prawie -20 stopni na zewnątrz :D
Reca kasuje akcję Korony, ale tylko wykopem w aut. Korona wznawia na wysokości pola karnego oponentów.
Augustyniak na ten moment bardzo średnia zmiana. Przed chwilą wywalił piłkę na aut. To dobrze dla Korony, która wciąż broni się bardzo dobrze.
Przede wszystkim ogromna szkoda, że Korona nie wykorzystała, tego co miała. Stępiński na nieznacznym spalonym, a zaraz Antonin przed wielką szansą na... zachowanie się jak trzeba pod bramką. Co ciekawe, Korona na ten moment lepiej wygląda od Legii. Warszawiacy będą dawać więcej szans - ich szyki wyraźnie rozciągnięte na mapie boiska. Kielczanie mają więcej miejsca. Lecz nade wszystko NIE STRACIĆ.
Gustafson i Błanik za Remacla oraz Antonina. Mamy bardzo mieszane uczucia co do występu Anonina... No nic.
I jeszcze jedna akcja! Antonin pierwszy do wolnej piłki. Tobiasz nie zdążył. Futbolówka odbiła się na tyle korzystnie, że Anotnin pognał za nią dalej. I teraz ważne - Antonin mógł oddać strzał mając przed sobą dwóch zawodników Legii, albo podać do kolegi obok, który miał więcej miejsca na oddanie strzału. Niestety Antonim zdecydował się na samodzielną próbę pokonania Tobiasza. Trafił w bramkarza i po akcji... Ajjjjjjjj!!!!
Sędzia jeszcze nasłuchiwał wozu VAR, ale tutaj wystarczyło zobaczyć powtórkę, by wszystko było jasne. Niemniej ładnie!
KORONA CZTERECH NA TRZECH!!! Co się dzieje! W zasadzie nic! Antonin źle przyjął... Ale za moment dośrodkowanie Matuszewskiego do Stępińskiego i PIŁKA W SIATCE!!! Wielka radość na stadionie ze strony żółto-czerwonych, a jednak gola nie ma. Stępiński spalił pozycję... nie ma 2:0.





Korona czasami mogłaby przyśpieszyć, niektóre akcje aż się o to proszą, ale żółto-czerwoni starają się szanować tę piłkę, miejscami aż niepotrzebnie. Przed chwilą kielczanie mogli rozwinąć akcję ze środka pola, ale jakimś cudem postanowiliśmy ją przytrzymać tuż przed polem karnym i w konsekwencji stracić. Gdyby timing był dobry, a podanie poszło w odpowiednim momencie, kto wie, czy tablica wyników nie wskazywałaby teraz 2:0.
Korona dzielnie się broni, Legia staje na rzęsach, by to odwrócić.
Skoro już wrzuciliśmy Wam kilka rzeczy z niegdysiejszego Twittera, czas na kolejny kontent:
MARIUSZ STĘPIŃSKI Z PRZYTUPEM WRACA DO EKSTRAKLASY! ???? ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 1, 2026
Korona prowadzi przy Łazienkowskiej!
???? Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/7JUUcGovI5
Dośrodkowanie Legii, Matuszewski nie kombinował, wybił na rożny.
Korona niemal zbudowała sobie piękną kontrę, jednak tym razem Tobiasz przytomnie - Kacper wybiegł do połowy boiska, by zatrzymać tę akcję.
Po raz kolejny potwierdzamy, że Dziekoński to przekocur.
Trochę grzebiemy w internetach, konkretnie po X i mamy dla Was powtórkę rzutu karnego:
MILETA RAJOVIĆ NIE WYKORZYSTUJE RZUTU KARNEGO… i dobitki! ✖️
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 1, 2026
Korona nadal na prowadzeniu w Warszawie!
???? Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/2PeTYF4CWw
Rajović uderzył w dobre miejsce, bo tuż przy słupku, niemniej Dziekoński bardzo przytomnie.
Xavier Dziekoński po raz kolejny blokuje zakusy Rajovicia! Tym razem strzał z główki obroniony.
????❤️ Vladimir Nikolov - 558 minut i zero goli
— Mateusz Żelazny (@mateuszzelazny) February 1, 2026
Mariusz Stępiński - 23 minuty i pierwszy gol
Albo to masz albo nie masz.
P.S. Svetlin co za piłeczka ????
A to wyjątkowo trudne zadanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę temperaturę. Kilkanaście stopni na minusie, raczej ciężko się do grania w takich okolicznościach przyzwyczaić. Ale cóż - taka robota.
I niestety takich akcji ze strony Legii będzie bardzo dużo. Warszawa potrafi utrzymać taką intensywność, to jest ich jakość i z tego będą chcieli skorzystać. Korona musi się mieć na baczności, wytrzymać na wysokiej koncentracji, co zdecydowanie nie będzie łatwe.
Rajović jakimś cudem znalazł się w polu karnym, co najgorsze - z piłką. Korona Kielce uratowała się tylko i wyłącznie liczebnością w tej strefie. W końcu ktoś Rajovicia zatrzymał i zabrał piłkę. Ale zrobiło się na moment BARDZO GORĄCO!
Długosz z narożnika. Legia odbija, Korona nie przerywa, teraz uderzenie Svetlina zza pola karnego iiiii futbolówka poszybowała nie tam gdzie powinna w mniemaniu kibiców gości. Tobiasz od bramki.
Antonin znowu aktywnie. Wkroczył w pole karne z lewej strony, jest próba dogrania, przerwane przez defensora Legii. I jest tylko rożny.
Wskaźnik Momentum dość jasno daje do zrozumienia, kto przeważał w tej pierwszej połowie. Zobaczymy, co będzie z tym meczem w kolejnej odsłonie. Oczywiście po cichu liczymy na to, że żółto-czerwoni zrobią robotę i przynajmniej nie stracą gola. Zachować zero z tyłu przy tym wyniku byłoby czymś CUDOWNYM.
A więc już czas! Zmiany w Legii. Możecie szczegóły podejrzeć w naszej zakładce SKŁADY!
Tak w sumie to należą się Wam podziękowania! Ogromnie zadziwia nas frekwencja z Waszej strony!!! Jest Was naprawdę wielu, a statystyki sprawiają, że aż rumienimy się z radości. Miło, że nasz portal, cały czas robiony w znacznym stopniu na zasadzie non-profit, potrafi Was tak cieszyć :) DZIĘKUJEMY!
Niemniej warto odnotować, że akcja Recy to wyraźny sygnał, by podnieść wszystkie zasoby do maximum. Trzeba uważać, bo miejscowi podkręcają tempo. Te interwały intensywności są dokręcane. Ale Korona się broni i schodzi na koniec połowy z jednobramkowym prowadzeniem. Pięknie! Zapraszamy po przerwie!!!
Xavier naprawił ten faul na Recy z nawiązką. Oby tak dalej Panowie!
Najpierw ręka, potem noga!!! Dziekon stadiony świata!!! Ło! Ale jesteśmy pod wrażeniem tego chłopaka!
Kibice krzyczą XAVIER DZIEKOŃSKI. I to dało bardzo wiele!!! Rajović uderza! Dziekon broni, zaraz dobitka i znowu DZIEKOŃSKI!!! ŁOOOOOOOOOO!!!!!!!!!
NIE MA GOLA!
TERAZ JESZCZE ROŻNY, KOLEJNA INTERWENCJA DZIEKOŃSKIEGO!!! NIESAMOWITE!
No cóż... Czekamy!
RZUT KARNY DLA LEGII... ECH! DZIEKOŃSKI FAULOWAŁ. RZUCIŁ SIĘ POD NOGI RECY.
Korona nie jest tutaj stroną przeważającą. Teraz szansa Recy! Sam na sam z Dziekońskim, ale... spalony! Choć trzeba oddać, że Dziekon tę konfrontację i tak wygrał.
Korona wychodzi obronną ręką, niemniej miejscowi sygnalizują rękę Svetlina. Widzieliśmy powtórkę, nie ma o czym mówić.
Stojanović dogrywa do Rajovicia! Zrobiło się niebezpiecznie!!!!
Antonin próbuje zamknąć podanie Resty! Wślizg! Aj! Szkoda, było blisko, a cieszylibyśmy się drugim golem dla gości. Korona generalnie z bardziej interesującymi akcjami. W tym jednak zakończona golem.





Legia mocno presuje Koronę Kielce nie dając jej rozwinąć skrzydeł. Koroniarze dociskani do ściany swej prostokątnej świątyni wieńczącej jeden koniec boiska przy Łazienkowskiej. Niemniej teraz kielczanie zdołali wywalczyć rożny. Tak więc jesteśmy pod bramką miejscowych!
Antonin świetny odbiór, ciągnie grę, szuka kolegów w polu karnym i... nic. Niestety. Jakoś pomysł Antonina nie skleił się z oczekiwaniami zespołu. Futbolówka wyjechała poza pole karne i tyle w temacie.
Tymczasem faul Korony przed polem karnym, dogranie ze stojącej, Kapustka próbuje uderzyć z powietrza, lecz bez cieszących kibiców Legii skutków. Dziekoński szybko wznawia, zagrywa lagę do Nono, jednak tym razem piłka nie dociera do adresata.
Tak w ogóle to jak prorokujecie przyszłość Papszuna w Legii? Będzie przełamanie i w końcu jakaś przyzwoita gra, czy jednak w życie wejdzie w końcu scenariusz jaki znamy od wielu lat, a więc wymiana trenera po serii niezadowalających wyników?
Żonglerka piłką między zespołami, niestety, w kieleckiej strefie tuż pod polem karnym. Kielczanie trochę przytłumieni przez miejscowych, niemniej nic tutaj nie nawołuje do paniki. Żółto-czerwoni bronią się godnie, jak przystało na zespół, który ma jedną z najniższych liczb sygnujących straty bramkowe. Nie zmienia to faktu, że Legia ma teraz swój efektywniejszy moment. Teraz Piątkowski dośrodkowuje w pole karne Korony, a piłka ląduje na górnej siatce bramki.
Kapustka w pole karne, Piątkowski uderza z główki, Dziekoński łapie w koszyk. Bezpiecznie, bez komplikacji.
Aj! Korona przed szansą rozwinięcia akcji od swojej bramki, niestety tym razem Stępiński się nie popisał, dał sobie odebrać futbolówkę. Legia przy piłce, a teraz ze stojące, po faulu.
Oj dawno Korona nie wygrała na Legii. Przybyła strzelcem pamiętnego gola. Liczymy na powtórkę z rozrywki. To się może wydarzyć!
Korona przed szansą na 2:0! Wystawka ze strony Svetlina, próba uderzenia! Zablokowana!!! Jędrzejczyk faulowany. No to wznawiamy w tę stronę, która nie bardzo nam odpowiada. Ale cóż zrobić. Nie zmienia to faktu, żę Korona poczuła krew!
Ależ się rozśpiewali na Legii kibice Korony Kielce! Jest entuzjazm w narodzie!
JEST GOL DLA KORONY! Kielczanie liczebnie w polu karnym, jest dośrodkowanie w pole karne ze strony chyba Svetlina, Stępiński raptem musnął tę piłkę i mamy 1:0 dla KORONY KIELCE!!!!! ALEŻ TO SIĘ ZACZĘŁO! PIĘKNIE SIĘ STĘPIŃSKI PRZYWITAŁ!
Korona za linię obrony prosto do Długosza. Defensor Legii nie pozwolił Długoszowi na zbyt długie ciągnięcie tej akcji. Wybicie wślizgiem i wznowienie z autu po stronie Kielczan. Piłka wrzucona w pole karne!
Korona 5 strzałów celnych na 3 Legii. Jednak miejscowi z 1 strzałem celnym przy zerze Korony.
Zwoźny ładnie zatrzymał Recę w akcji ofensywnej warszawiaków. Korona ładnie pracuje. Na razie nad zerem z tyłu.
Korona wrzutka w pole karne! Legia daje radę odepchnąć zółto-czerwonych. Jeszcze aktem desperacji kończy tę akcję uderzeniem z dystansu, jednak ten cios mocno niecelny.
Bichakhchyan i kolejna próba uderzenia! Ależ będą z nim mieć problemy piłkarze żółto-czerwonych.
Legia znowu robi solidne zamieszanie w polu karnym Korony. Bichakhchyan wprowadza futbolówkę w newralgiczny punkt na mapie boiska. Próba dogrania pod bramkę przerwane przez Smolarczyka. Trzeba przyznać, że gracz Legii bardzo aktywnie w tej połowie.
Długosz zaczął na prawej flance maksymalnie wciskać gaz do dechy, jednak po piętach postanowił go poskrobać Bartosz Kapustka i koniec akcji ofensywnej w tym wymiarze. Teraz Korona będzie wznawiać ze stojącej. Remacle dogrywa do pola karnego, podanie do Stępińskiego, próba strzału! Niestety to uderzenie po podaniu od Matuszewskiego zdecydowanie nieudane.
Trzeba przyznać, że oglądanie meczu z pomarańczową piłkę to nic komfortowego. Nie bez powodu na co dzień gra się futbolówką z wyraźnym białym zabarwieniem. Kibice gości na miejscu, wśród nich prezes i właściciel Korony. Pięknie. To się ceni.
Kielczanie odpowiedzialnie i przytomnie w obronie. Legia stara się nie przepuszczać ofensywy Korony zbyt bardzo do przodu.
Rzut rożny dla miejscowych, dogranie na krótki słupek, próba przebicia na linię piątego metra, Piątkowski czeka na futbolówkę, ale szybciej do niej doskoczył Dziekoński, który zakończył ten krótki etap dominacji Legii w polu karnym żółto-czerwonych.
Teraz świetna szansa dla Legii, Rajović! Uderza broni wybijając przed siebie Dziekoński, Korona stara się wybronić spod presji! Udaje się, ale rożny dla gospodarzy.
Legia Warszawa 9 ostatnich spotkań bez zwycięstwa. Chociaż trzeba przyznać, że kielczanie także w ostatnich czasach nie grali wybitnej piłki. Warszawski klub sięgnął po Marka Papszuna, byleby poprawić ten stan rzeczy. A w Kielcach? Żółto-czerwoni ściągnęli do stolicy województwa świętokrzyskiego Mariusza Stępińskiego, który gra w pierwszym garniturze. A na wejście czeka najlepszy transfer do Ekstraklasy tej zimy, Simon Gustafson.
Zachęcamy do przeskrolowania naszej strony na dół, tam znajdziecie całą masę tekstów zapowiedziowych, dzięki którym znacznie bardziej przyjdzie nam zrozumieć to, co dzieje się teraz na boisku.
Korona rzut rożny, przegranie poza pole karne, uderzenie z dystansu i nie ma gola - Legia skutecznie broni, za moment kielczanie przyłapani na spalonym.
Korona bez kompleksów na ten moment. Całkiem dobre momenty. Teraz Antonin chce strzelać, ale zablokowany!
Zagranie na pole karne ale Sotiriou wyblokował Rajovicia i Dziekoński pewnie chwycił piłkę
Szybko ruszyli miejscowi. Jednak ekipa Zielińskiego wypchnęła ich z okolic własnego pola karnego
A więc ruszyliśmy! Cały czas zastanawiamy się nad zasadnością grania spotkań w takich okolicznościach, ale niech będzie! Gramy, Korona w Warszawie będzie chciała pokazać się z jak najlepszej strony. A jak będzie? To się okaże w ciągu najbliższych dwóch godzin.
A więc ruszyliśmy! Cały czas zastanawiamy się nad zasadnością grania spotkań w takich okolicznościach, ale niech będzie! Gramy, Korona w Warszawie będzie chciała pokazać się z jak najlepszej strony. A jak będzie? To się okaże w ciągu najbliższych dwóch godzin.
Legia rozpoczęła!
Na trybunie VIP jest obecny Jan Urban, ciekawe czy któryś z Kielczan wpadnie mu w oko
Zaraz zaczynamy granie w 2026 roku w wykonaniu Korony Kielce!
Wasze komentarze: