6 bramek Bieleckiego. Grali Rosiński, Jachlewski i Kuchczyński

08-01-2010 21:05,

Polska wygrała w austriackim Wiener Neustadt z Węgrami 31:24 (11:11) w drugim występie w turnieju Interwetten Cup piłkarzy ręcznych. Ta impreza to jedyny sprawdzian biało-czerwonych przed mistrzostwami Europy, które w Austrii odbędą się w dniach 19-31 stycznia.

W pierwszym spotkaniu, rozegranym w czwartek, Polacy pokonali Austriaków 32:26.

Zwycięstwo brązowych medalistów ubiegłorocznych mistrzostw świata, choć wysokie, nie przyszło łatwo. Słabszy okres gry pod koniec pierwszej i na początku drugiej połowy sprawił, że na prowadzenie wyszli Węgrzy. Dopiero znakomita postawa w ostatnich ośmiu minutach pozwoliła na odniesienie drugiej wygranej w turnieju.

Na początku oba zespoły z trudem zdobywały bramki. Po dwóch golach podopiecznych trenera Bogdana Wenty, pierwsze trafienie rywale zanotowali dopiero w siódmej minucie. Potem wydawało się, że Polacy jeszcze przed przerwą rozstrzygną losy spotkania. Znakomite rzuty zza dziewiątego metra Karola Bieleckiego, udane interwencje Sławomira Szmala (m.in. obronił dwa rzuty karne) i trafienia z lewego skrzydła Tomasza Tłuczyńskiego dało prowadzenie 8:3 w 13. min.

Potem rozpoczęła się seria błędów polskiej ofensywy. Nagle zabrakło pomysłu na sforsowanie węgierskiej obrony. W 28. min było już 10:10, a zaraz po przerwie rywale po raz pierwszy wygrywali w tym meczu (12:11).

Przed przerwą bramki dla Polski zdobywali tylko Karol Bielecki (4), Bartosz Jurecki, Tomasz Tłuczyński (po 3) i Krzysztof Lijewski (1). Starszy brat tego ostatniego został w kraju i kontynuuje kurację po wycięciu migdałków. W drugiej połowie na listę strzelców wpisało się sześciu kolejnych kolegów. Wśród nich znalazł się m.in. Michał Jurecki, który w pierwszej części wypoczywał na ławce rezerwowych.

Polacy otrząsnęli się w 34. minucie. Przegrywali wtedy 12:14. Od tego momentu ich przewaga stopniowo wzrastała, a w końcówce była przytłaczająca. Właściwie na boisku grała tylko jedna drużyna, a Węgrzy zupełnie się pogubili.

W ostatnich siedmiu minutach wszystkie swoje gole rzucili Mariusz Jurkiewicz i Tomasz Rosiński, którzy wcześniej nie byli tak skuteczni. Na uznanie zasługuje postawa 22-letniego Piotra Wyszomirskiego, który spisał się znacznie lepiej niż dzień wcześniej Adam Malcher.

W sobotę, w ostatnim dniu turnieju, Polska zagra z wicemistrzami świata - Chorwatami.

Polska - Węgry 31:24 (11:11)

Polska:
Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski - Tomasz Tłuczyński 7 (w tym 4 z karnego), Mateusz Jachlewski 2, Bartosz Jurecki 4, Bartłomiej Jaszka 2, Karol Bielecki 6, Tomasz Rosiński 2, Krzysztof Lijewski 3, Mariusz Jurkiewicz 3, Michał Jurecki 1, Arkadiusz Miszka 1, Artur Siódmiak 0, Patryk Kuchczyński 0.

Źródło: SportoweFakty.pl

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Vive(ISKRA)Kielce2010-01-08 21:32:12
"Kola" - dawaj do Kielc! Tutaj będziesz miał status gwiazdy i wieczny szacunek. Pozdrawiam
adam2010-01-08 21:46:52
to że nie grał gliński to żadna nowość, ale dlaczego w składzie nie ma żółtaka???
toMIŚ2010-01-08 22:16:45
Adam - popatrz jakich ma konkurentów Rafał na lewym skrzydle. Siwy i Tłuku są w zdecydowanie najlepszej dyspozycji ze wszystkich skrzydłowych obecnie w kadrze. Nie dziwne więc że grają.
adam2010-01-08 23:19:56
ale ja pytałem o żółtaka, a nie glińskiego.. przecież wiem, że rafał na razie nie ma szans na grę.. tym bardziej, że i w iskrze siedzi na ławie
Waldek2010-01-08 23:33:24
Panowie, przecież nie jest powiedziane, że skoro Żółty nie gra, to również nie zagra na mistrzostwach.
kibic2010-01-09 12:16:36
Żółtak grał kilka minut zarówno z Austrią jak i Węgrami. Ale w obronie Polacy mają dużo konkurencję. Przede wszystkim Artur Siódmiak i Michał Jurecki oraz Bartosz Jurecki. Ciężko wygryźć, któregoś ze składu. Żółtak tak jak Wyszomirski jest melodią przyszłości, bo trudno sobie wyobrazić że tak doświadczeni obrońcy jak Siódmiak czy Jurecki B. będą siedzieć na ławie.

Ostatnie wiadomości

W spotkaniu 6. serii gier 2. Ligi koszykarzy zawodnicy UJK Kielce odnieśli zwycięstwo przed własną publicznością, pokonując w „akademickich derbach” AZS AGH Kraków 78:72. Liderem zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego był Wojciech Pisarczyk, który zanotował double-double, zdobywając 21 punktów, notując 14 zbiórek oraz 9 asyst.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarskim HC Luzerna 32:30. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarską HC Luzerna 32:30. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Théo Monar.
Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Industria Kielce będzie musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego w środowym meczu Ligi Mistrzów. Francuski skrzydłowy doznał urazu oka podczas jednego z ostatnich treningów przed wyjazdem do Szwajcarii.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Paweł Golański wyjaśnił kulisy zatrudnienia Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera Korony Kielce. – Robert był numerem jeden na tej liście i to z nim się spotkaliśmy jako pierwszym – zdradził dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”.
Robert Kolendowicz poprowadził pierwszy trening Korony Kielce w roli nowego szkoleniowca. – Cieszę się, że spotkaliśmy się właśnie w tym momencie, gdzie klub się rozwija i ja jako trener też mogę rozwijać siebie – powiedział 49-letni trener, który wrócił do Kielc po 20 latach.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Słowenii. Zespół prowadzony przez byłego zawodnika „żółto-biało-niebieskich” Uroša Zormana w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy doszło do kilku przetasowań na stanowiskach trenerskich, będących bezpośrednią konsekwencją ostatnich wyników. Z pracą w Częstochowie pożegnał się Tomasz Kaczmarek, a do zwolnienia Jacka Zielińskiego przyczyniła się wysoka porażka Korony na stadionie mistrza Polski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Swoją opinią przed tym kluczowym starciem podzielił się bramkarz kieleckiego zespołu, Adam Morawski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Zespół z Lucerny gra bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze i traci mało bramek ze swoich strat na pustą bramkę – powiedział przed tym kluczowym starciem drugi trener kieleckiego zespołu, Kamil Siedlarz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.
Tomasz Kaczmarek przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 42-letni szkoleniowiec prowadził „Medalików” w pięciu spotkaniach PKO BP Ekstraklasy, w których odniósł dwa zwycięstwa i poniósł trzy porażki.
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu Korony Kielce z Lechem Poznań. Badania wykazały złamanie żuchwy z przemieszczeniem. Zawodnik przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie. Klub opublikował komunikat dotyczący stanu zdrowia piłkarza.
SC Magdeburg planuje zmiany na pozycji obrotowego, a jednym z kandydatów do wzmocnienia zespołu ma być Artsem Karalek z Industrii Kielce. Jak informuje niemiecki „BILD”, ewentualny transfer Białorusina mógłby dojść do skutku latem 2028 roku. Wcześniej niemiecki klub miał uzgodnić warunki pozyskania Arona Seesinga z Rhein-Neckar Löwen.
Czas na kolejny przegląd występów zawodników z minionej kolejki ligowej – od pewnych 90 minut Niedbały po wartościowy epizod Antoñína na hiszpańskich boiskach. Zobacz, kto jeszcze pojawił się na murawie, a kto spędził pojedynki wśród rezerwowych.

Jacek Zieliński przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec prowadził zespół od sierpnia 2024 roku, a jego ostatnim spotkaniem w roli opiekuna „żółto-czerwonych” była niedzielna porażka z Lechem Poznań 1:6. Kielczanie zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoimi spostrzeżeniami podzielił się Mariusz Stępiński, napastnik „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Niels Frederiksen, szkoleniowiec „Kolejorza”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Mistrzowie Polski od pierwszych minut potyczki nie pozostawili podopiecznym Jacka Zielińskiego żadnych złudzeń.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group