Odmieniony KSS wznowił treningi
W poniedziałek po raz pierwszy po wakacyjnej przerwie spotkały się zawodniczki KSS-u Kielce. „Tygrysice” trenowały na stadionie lekkoatletycznym. - Dziewczyny bardzo się starały – powiedział po zajęciach ich nowy trener Paweł Tetelewski. Kielczanki przez najbliższe tygodnie będą ćwiczyć dwa razy dziennie.
Piłkarki KSS-u swój trening zaczęły o godzinie 9 na stadionie lekkoatletycznym przy ulicy Bocznej. Po rozgrzewce doszło do testów szybkościowych. Podopieczne trenera Pawła Tetelewskiego biegały na dystansie 100 metrów. Tu najlepiej wypadła Marzena Paszowska. Następnie przyszedł czas na test Coopera, który polega na tym, aby przebiec jak najdłuższy odcinek w ciągu 12 minut.
Kielczanki biegały w dwóch grupach. W pierwszej najlepsza była Karolina Młynarczyk, a w drugiej Alina Nowak. Wśród zawodniczek widać było dobrą atmosferę, co chwilę pokrzykiwały na siebie i motywowały się nawzajem. Trening skończył się po godzinie. - Dziewczyny się starały. Widać zaangażowanie i chęć pracy. Po dłuższej przerwie się nie widziały. Były wypoczęte i zadowolone – podsumował pierwsze zajęcia trener Paweł Tetelewski, który nie był do końca zadowolony z wyników testu Coopera. - Mieliśmy jakieś ustalenia, przed tym pierwszym spotkaniem. Dwa tygodnie przed nim dziewczyny miały same trenować, aby wejść na trochę wyższy poziom. Niektóre jak widać po wynikach ten okres trochę słabiej przepracowały, ale myślę, że to wszystko nadrobimy – zapowiedział.
W treningu wzięło udział szesnaście zawodniczek. Zabrakło Marty Rosińskiej, która spodziewa się dziecka i nie zagra w nowym sezonie w KSS-ie. W treningu nie uczestniczyły również Joanna Drabik oraz Honorata Syncerz, które brały udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata. - Dostały tydzień wolnego, do zajęć wrócą dopiero w następny poniedziałek. Zasłużyły na to. Nie miały prawie wcale wakacji – poinformował Tetelewski.
Po kontuzji do zdrowia wraca Kamila Skrzyniarz, która ćwiczyła wspólnie z koleżankami. - Kama jeszcze nie trenuje na 100%, jest pewna asekuracja. Nie miała jeszcze kontaktu z piłką. Bieganie po prostej to co innego niż gra. Zobaczymy jak pójdzie jej na hali – powiedział Tetelewski. Uraz nadal leczy Paulina Piechnik, ale być może weźmie udział już w popołudniowych zajęciach. Podobnie jak bramkarka Marta Wawrzynkowska, która ma przyjść do KSS-u z SPR-u Olkusz. Cena tej utalentowanej zawodniczy po dobrych występach w mistrzostwach świata urosła. Jednak wszystko wskazuje, że oba kluby doszły do porozumienia i Wawrzynkowska zagra w Kielcach. KSS nadal poszukuje nowych zawodniczek, głównie rozgrywających.
„Tygrysice” w poniedziałek będą trenowały jeszcze raz. Popołudniu w hali w Nowinach.




