Ofensywna moc Korony Handball. Tczew nie dał rady
W meczu 5 kolejki Ligi Centralnej Kobiet Korona Handball Kielce odniosła pewne, domowe zwycięstwo nad ekipą ENERGA Sambor Tczew 33:27. Najskuteczniejszą zawodniczką w barwach „Koroneczek” była zdobywczyni 10 trafień Magdalena Berlińska.
Początek spotkania w Kielcach był zacięty. Wynik otworzyła Nikola Męczykowska, ale gospodynie szybko odpowiedziały trzema trafieniami z rzędu i po golu Aleksandry Olejarczyk wyszły na prowadzenie 3:1. Przyjezdne z Tczewa nie dawały jednak za wygraną i w pierwszych minutach dotrzymywały kroku Kielczankom – w 16. minucie po trafieniu Magdaleny Berlińskiej dla gospodyń był remis 7:7.
Od tego momentu ekipa Szymona Żaby-Żabińskiego zaczęła budować swoją przewagę. Trzy bramki z rzędu zdobyte przez Koronę za sprawą Berlińskiej i dwukrotnie Dominiki Janczarek pozwoliły odskoczyć na 10:7, a do końca pierwszej połowy miejscowe kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, schodząc na przerwę z czterobramkowym prowadzeniem 17:13.
Po zmianie stron „Koroneczki” sukcesywnie powiększały dystans nad rywalkami. Bardzo dobrą skutecznością wykazywała się Magdalena Berlińska, a prowadzenie kieleckiego zespołu stopniowo rosło, sięgając w 39. minucie nawet siedmiu trafień (23:16). W 48. minucie za trzy dwuminutowe wykluczenia z placu gry wyleciała zawodniczka przyjezdnych Alicja Mrozek. Zawodniczki z Tczewa starały się zmniejszać straty, jednak Kielczanki pewnie kontrolowały końcówkę spotkania i ostatecznie triumfowały 33:27. W ostatnich niespełna siedmiu minutach ekipa gości musiała sobie radzić bez Kamili Grzesistej, która podobnie do Mrozek otrzymała trzy dwuminutowe wykluczenia.
– Mecz z Tczewem na pewno kosztował nas dużo sił i zdrowia. Trzeba było swoje wybiegać, żeby wywalczyć trzy punkty. Tczew zaprezentował się naprawdę dobrze, ale tego się spodziewaliśmy. Uważam, że ta drużyna jest coraz lepiej poukładana, ma dobre zawodniczki i na pewno niejednej drużynie przysporzy kłopotów w tej lidze. Z naszej strony mecz „falował”. Były momenty kontroli, ale były momenty za dużej beztroski, a to wpływało na wynik, że Tczew delikatnie podganiał. Przez całe 60 minut trzeba było być skupionym, żeby te trzy punkty zostały u nas w Kielcach. Cieszymy się niezmiernie ze zwycięstwa po ciężkim spotkaniu. Jedziemy dalej, czekamy na kolejny mecz, który już w przyszłym tygodniu w niedzielę w Płocku z Jutrzenką – powiedział po końcowej syrenie Szymon Żaba-Żabiński, trener gospodyń.
W 6. serii gier Kielczanki rozegrają wyjazdowy mecz z Jutrzenką Płock. Niedzielne starcie (18 października) rozpocznie się o godzinie 13.00.
Korona Handball Kielce – ENERGA Sambor Tczew
33:27 (17:13)
Korona Handball Kielce: Smelcerz, Mazur – Janczarek 5, Kuchczyńska 1, Podsiadło 2, Kiniorska 2, Rzepka, Leśniak 3, Piwowar, Śmiglarska, Łagożna 1, Łucak 2, Berlińska 10, J. Grzesista 4, Zychowicz 1, Olejarczyk 2.
ENERGA Sambor Tczew: Kuśpiet, Żurawska – Męczykowska 6, Bachurska 4, Mrozek 2, Dulińska 4, Czachor 1, Rossa 2, Gierszewska 7, K. Grzesista 1.
Fot. Patryk Cudzik




