Jak nie teraz, to kiedy? UMKS musi przerwać serię
Czas zakończyć tę niechlubną serię. Cztery przegrane pod rząd to już zdecydowanie za dużo. Zadanie przed UMKS-em wprawdzie nie jest łatwe, bo do Kielc przyjeżdża piąty w tabeli AZS AWF Katowice. W końcu jednak do podopiecznych Rafała Gila musi uśmiechnąć się szczęście.
Rok 2011 jak na razie nie rozpieszcza kieleckich koszykarzy. Ostatnie zwycięstwo UMKS zaliczył 18 grudnia pokonując na wyjeździe Cracovię 1906 Kraków. A potem? Święta, odpoczynek, ładowanie baterii na następny rok. Wydawało się, że przerwa w rozgrywkach może tylko pomóc naszym koszykarzom. A jednak… Stało się zupełnie odwrotnie. Kielczanie przegrali kolejno z Unią Tarnów, HK Bank Spółdzielczy Żory, Novum Lublin oraz Polonią Przemyśl i w konsekwencji spadli na bardzo odległą 11. pozycję w tabeli.
Miarka więc już się przebrała. Wreszcie trzeba zdobyć komplet punktów, który niewątpliwie pozwoli odzyskać zawodnikom wiarę we własne możliwości. Wprawdzie do Kielc przyjeżdża piąty w tabeli AZS AWF Katowice, ale na pocieszenie kieleckich koszykarzy Ślązacy bardzo przeciętnie radzą sobie w spotkaniach wyjazdowych. Dość powiedzieć że na 8 rywalizacji zdołali wygrać na obcym parkiecie tylko trzykrotnie, w derbach z Mickiewiczem oraz w Krakowie z Cracovią i Wisłą.
Kiedy więc nie wygrać jak nie w tę sobotę… Zwłaszcza, że kielczanie zagrają w nieco mocniejszym zestawieniu niż w ostatnich rywalizacjach. - Dobrze, że normalnie trenuje już Grzesiek Kij, bo gra wysokich w tym meczu może być kluczem do wygranej. Po ostatnim niezłym meczu w naszym wykonaniu chcemy zachować ten trend, czyli wprowadzić więcej radości z gry, niż samego myślenia o schematach – mówił trener Rafał Gil dla oficjalnej strony internetowej klubu. Niestety nadal do dyspozycji szkoleniowca nie będzie Artur Busz, który ciągle zmaga się z kontuzją.
Spotkanie z AZS-em AWF Katowice rozpocznie się o godzinie 17 w Hali Widowiskowo-sportowej przy ulicy Żytniej. Wstęp na mecz jest całkowicie darmowy.




