Politechnika do końca walczyła z liderem
Bardzo bliscy sprawienia niespodzianki i pokonania zespołu AZS AGH Kraków byli podopieczni Stanisława Dudzika. Jednak ostatecznie to zawodnicy lidera rozgrywek i głównego faworyta do awansu okazali się lepsi, wygrywając 59:52. W ekipie gospodarzy najskuteczniejszy był Artur Jastrząb – zdobywca 19 punktów.
Mecz rozpoczął się od kapitalnej gry kielczan, którzy po siedmiu minutach pierwszej kwarty prowadzili 10:0. Krakowianie wyglądali na zaskoczonych i kompletnie zdezorientowanych tak dobrą grą zawodników Politechniki Świętokrzyskiej. W końcówce kwarty zdołali jednak się przełamać i rzucić kilka punktów, lecz to gospodarze wciąż prowadzili 18:9. Druga kwarta to nadal dobra gra kieleckich „akademików”, ale z czasem do głosu zaczęli dochodzić krakowianie, którym udało się zniwelować straty do jedynie 2 punktów.
Drugą połowę goście rozpoczęli broniąc strefą. Ten zabieg trenera Wojciecha Bychawskiego okazał się bardzo skuteczny, bowiem kielczanie zupełnie nie radzili sobie w ataku, zdobywając w tej części jedynie siedem punktów. Gdy wydawało się, że mecz jest już pod kontrolą graczy z Krakowa, do dobrej gry z początku spotkania powrócili gospodarze. Bardzo skuteczny w tym okresie gry był Artur Jastrząb (na zdjęciu z nr 6). Dzięki jego punktom oraz bardzo dobrej zespołowej obronie, podopieczni Stanisława Dudzika na dwie minuty przed końcem przegrywali tylko 47:52. W samej końcówce zabrakło trochę szczęścia i doświadczenia. Dodatkowo kielczanie musieli sobie radzić bez dwóch podstawowych zawodników – kapitana Szymona Sikory i Jakuba Strzałki, którzy opuścili boisko po przekroczeniu limitu fauli. Ostatecznie to zawodnicy AZS AGH cieszyli się z wygranej, jednak gra koszykarzy Politechniki, szczególnie w obronie, mogła się podobać.
Po meczu podkreślał to trener kielczan Stanisław Dudzik: - Moi zawodnicy rozegrali dziś bardzo dobre zawody. Jestem mile zaskoczony, że po tych ostatnich nieudanych spotkaniach chłopaki skoncentrowali się i z liderem rozgrywek zagrali bardzo dobry mecz. Do zwycięstwa zabrakło koncentracji w dwóch momentach pod koniec drugiej kwarty i na początku trzeciej. Myślę, że mogliśmy się pokusić o zwycięstwo w tym meczu, na pewno szkoda tej niewykorzystanej szansy.
Teraz przed koszykarzami AZS Politechniki Świętokrzyskiej przerwa, bowiem w ostatniej kolejce pauzują. Jednak bez względu na wyniki innych zespołów nasi koszykarze zapewnili sobie już awans do najlepszej czwórki. Tam czeka ich seria meczów każdy z każdym, a na koniec trzydniowy turniej w ostatni weekend marca, którego gospodarzem będzie lider rozgrywek.
AZS Politechnika Świętokrzyska – AZS AGH Kraków 52:59 (18:9, 7:14, 7:17, 20:19)
AZS PŚk: Jastrząb 19, Borowicki 11, Sikora 9, Strzałka 6, Kowalski oraz Cymbalak 5, Nalepa 2, Osuch, Paluch, Wytrych.
Michał Filarski
Fot. Maciej Wadowski





Wasze komentarze