Passa podtrzymana. Pilecki nie postraszył
Koszykarze UMKS-u kontynuują serię zwycięstw we własnej hali. W sobotę podopieczni Rafała Gila wygrali po raz czwarty w tym sezonie. Tym razem gorsi od kielczan okazali się zawodnicy Politechniki Rzeszowskiej. Rywalom nie pomógł nawet były lider UMKS-u, Łukasz Pilecki.
Pierwsze minuty dzisiejszego spotkania nie wskazywały jednak na spokojne zwycięstwo zespołu dowodzonego przez Rafała Gila. Gospodarze źle weszli w mecz, raz po raz gubiąc piłkę i oddając niecelne rzuty. Fakt ten wykorzystali „akademicy”, którzy szybko odskoczyli na 0:5. W kolejnych minutach kielczanie zaczęli grać uważniej i agresywniej w obronie, czego efektem było prowadzenie 17:11 w 8 min. spotkania. W końcówce jednak znów razili nieskutecznością, co sprawiło, że pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 20:18.
W drugiej odsłonie zawodnicy UMKS-u zabrali się jednak ostro do roboty. Najlepszym tego dowodem było piętnaście punktów z rzędu, których autorami byli gospodarze. Świetnie w tym fragmencie spisali się Damian Tokarski i Artur Busz, którzy nękali rywali rzutami zza linii 6,75 metra. Przy stanie 38:20 w szeregi gospodarzy znów wdarło się jednak uśpienie, dzięki czemu goście odrobili kilka punktów i doprowadzili do stanu 46:33 po dwóch kwartach.
Po kilkuminutowej przerwie kielczanie znów rozpoczęli zmasowany atak na rywala. Świetną partię w tej kwarcie rozegrał Krzysztof Dziura, który co rusz przechwycał piłki, asystował i oddawał celne rzuty. W efekcie przewaga UMKS-u po trzeciej kwarcie wzrosła do 21 punktów (76:51).
W ostatniej kwarcie trener Gil zdecydował się wypuścić na parkiet zawodników z drugiej piątki, przez co przewaga gospodarzy zaczęła gwałtownie maleć. Twarda obrona „jeden na jeden” w wykonaniu gości przyniosła oczekiwany skutek i na 5 minut przed końcem kielczanie prowadzili tylko 81:71. Wówczas jednak na parkiecie pojawili się podstawowi gracze, którzy do ostatniej syreny kontrolowali przebieg meczu, zwyciężając ostatecznie 98:86.
W ekipie rywali ponad dwudziestominutowy występ zaliczył były gracz kieleckiego zespołu, Łukasz Pilecki. Nie zaliczy on jednak z pewnością tego meczu do udanych. Łukasz zdobył zaledwie 9 punktów, notując 25%-ową skuteczność zarówno za 2, jak i za 3 punkty, trafiając 4 rzuty osobiste i kończąc rywalizację z czterema przewinieniami.
Kolejna okazja do obejrzenia w akcji graczy UMKS-u nadarzy się 3 listopada. Wówczas podopieczni Rafała Gila rozegrają spotkanie I rundy Pucharu Polski. Rywalem kielczan będzie pierwszoligowy Olimp MKS Start Lublin. W najbliższą środę nasi koszykarze rozegrają jednak kolejny mecz ligowy - na wyjeździe z Wisłą Kraków.
UMKS Kielce – KU AZS Politechnika Rzeszów 98:86 (20:18, 26:15, 30:18, 22:35)
UMKS: Dziura 18 (2x3), Miernik 16, Rzońca 14, Tokarski 13 (2x3), Busz 13 (2x3), Bacik 9 (1x3), Kij 8 (1x3), Lewandowski 4, Kołacz 2, Jaworski 1
Najwięcej dla AZS-u: Biela 16, Sowa 12, Banyś 12 (1x3), Brud 12 (4x3).





Wasze komentarze