Gil: Taką grą ligi nie zwojujemy
Zwycięstwo na inaugurację nas cieszy, ale nasza gra w obronie już nie za bardzo. W tym elemencie gry prezentowaliśmy się fatalnie. Notowaliśmy sporo strat. W pierwszej połowie także w ataku zgubiliśmy parę piłek. Taką grą ligi na pewno nie zawojujemy – szczerze po wygranej z Unią Tarnów powiedział trener Rafał Gil.
W sobotę odmieniony UMKS udanie zainaugurował rozgrywki ligowe przed własną publicznością. Kieleccy koszykarze pokonali 96:91 tarnowskie „Jaskółki”, czyli rywala, który prawie pięć miesięcy temu okazał się lepszy w półfinale play-offów. Sama gra gospodarzy jednak była bardzo chimeryczna. - Mieliśmy dobre fragmenty w meczu, kiedy mocno naciskaliśmy swoich przeciwników. Potem jednak bezpańskie piłki padały łupem Unii. Wtedy musieliśmy całą obronę zaczynać od początku. Trzeba pracować nad tą defensywą, bo przecież tym mieliśmy wygrywać nasze spotkania. Tymczasem dzisiaj zwyciężyliśmy tylko atakiem, grając w zasadzie jeden schemat. Wynik 96:91 świadczy o tym, że w obronie naprawdę było bardzo źle – przyznał szkoleniowiec UMKS-u.
Szczególnie trudne chwile kielczanie przeżywali w pierwszej odsłonie meczu, która przegrali 17:23. Potem jednak podopieczni Gila zdołali przejąć inicjatywę i ostatecznie wygrać zacięty pojedynek z Unią. - W drugiej kwarcie zdobyliśmy najwięcej punktów, ale to nie wynikało z naszej lepszej gry. Cieszę się, ze później wypracowaliśmy sobie przewagę, którą udało się utrzymać. Jak jest trudny moment, a drużyna wygrywa, to trzeba być zadowolonym. Trzeba jednak zrobić wszystko, aby tych gorszych chwil było mniej – powiedział trener Gil.
Pierwsze koty za płoty. Można by powiedzieć. Szkoleniowiec obiecuje bowiem, że w następnych rywalizacjach kielczanie będę się już prezentowali coraz korzystniej. - Brakło nam trochę czasu na złapanie odpowiedniej świeżości po przygotowaniach. Trenowaliśmy bardzo intensywnie i to było widać dzisiaj na parkiecie. Jestem jednak przekonany, że z czasem będzie to wszystko lepiej wyglądało – zakończył nowy opiekun UMKS-u.





Wasze komentarze
brawo dla Krzyska
pzd z nowin
3maj sie
ADHD, ale może to "startowe" ich tak zdeprymowało.
Zaleciało trochę "wiochą" ale ... ktoś chciał dobrze,
a wyszło jak zawsze. Zawodnicy dają z siebie wiele
a my przychodząc lepiej ich wspierajmy niż krytykujmy!