Rosińska: Tkwi w nas duży potencjał

11-09-2010 22:40,

- Uważam, że jest w nas bardzo duży potencjał. Musimy go tylko z siebie wyrzucić na parkiecie – mówiła po meczu ze Zgodą Marta Rosińska. - Ciężko jest powiedzieć na co stać KSS w tym sezonie. Myślę, że jeszcze nie jednej mocnej ekipie urwiemy punkty – stwierdziła z kolei Katarzyna Grabarczyk.

Zwycięstwo z piątą ekipą poprzedniego sezonu bardzo ucieszyło zawodniczki KSS-u. „Tygrysice” świadome są jednak, że jeszcze nie wszystko w ich ekipie funkcjonuje tak jak należy. - W pierwszej połowie popełniliśmy trochę błędów, ale po przerwie wyszliśmy na parkiet jeszcze bardziej zdeterminowane. Gosia Kawka bardzo pomogła nam w bramce, do tego dobrze ustawiłyśmy się w obronie, z czego poszło kilka dobrych kontr – powiedziała Grabarczyk.

- Presja pierwszego meczu w Lubinie, gdzie chciałyśmy się zaprezentować z jak najlepszej strony nie wpłynęła na nas tydzień temu zbyt korzystnie. Popełniłyśmy sporo młodzieżowych błędów, które nie mogą się przytrafiać, jeśli chcemy marzyć o dwóch punktach w każdej rywalizacji. Dzisiaj mimo wszystko miałyśmy sporo szczęścia. Mecz jest jednak wygrany, punkty pozostają w Kielcach i to jest najważniejsze. Dobrze zaczęliśmy sezon, ale musimy podchodzić do kolejnych spotkań mniej stresowo – oceniła Rosińska. Szczególnie nerwowo zrobiło się w końcówce spotkania, kiedy rezultat długo oscylował w okolicach remisu. - Zrobiłyśmy to specjalnie dla kibiców, żeby częściej przychodzili na nasze mecze (śmiech). Był duży stres, bo wynik cały czas był na styku. Wdarło się w nasze szeregi trochę nerwowości, ale na szczęście zdołaliśmy utrzymać prowadzenie do końcowej syreny – stwierdziła Grabarczyk.

Tydzień temu w Lubinie najskuteczniejszą zawodniczką była Marta Rosińska, która rzuciła 10 z 20 bramek KSS-u. W spotkaniu w hali przy ulicy Krakowskiej ciężar gry wzięły na swoje barki także inne szczypiornistki, co zaprocentowało pierwszym zwycięstwem w sezonie. - Wszystkie dziewczyny w meczu ze Zgodą nie zawiodły. Każda zawodniczka starała się coś wnosić do zespołu. Dzisiaj nie poszło mi tak dobrze jak w Lubinie, ale to nie chodzi o to, żebym ja rzucała bramki, ale żeby cały zespół wygrywał. W  drużynie nie gra jedna zawodniczka, a cała siódemka – chwaliła swoje koleżanki Rosińska.

Mało udany poprzedni sezon bardzo zmobilizował kieleckie szczypiornistki. Widać, że ambicje naszych zawodniczek sięgają zdecydowanie wyżej niż tylko walka o utrzymanie. -Chciałyśmy udowodnić, że potrafimy grać. W zeszłych rozgrywkach byłyśmy przedostatnią drużyną w lidze, dlatego chcemy pokazać wszystkim ludziom, że warto przychodzić na mecze KSS-u. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach nie będziemy powodować takich palpitacji serca jak dzisiaj. Uważam, że jest w nas bardzo duży potencjał. Musimy go tylko z siebie wyrzucić na parkiecie i pokazać kibicom, sponsorom, zarządowi, a przede wszystkim trenerowi, że stać nas na bardzo dobre wyniki. Szkoleniowiec cały czas w nas bardzo wierzy i mobilizuje, dlatego chcemy mu się odwdzięczyć – mówi popularna „Owca”. Na co więc stać kieleckie „Tygrysice” w nowym sezonie? - Ciężko jest to stwierdzić. Będziemy chciały w każdym meczu pokazywać się z jak najlepszej strony i myślę, że jeszcze nie jednej mocnej ekipie urwiemy punkty – przewiduje Grabarczyk.

Zmagania „Tygrysic” obserwowała w sobotę liczna grupa kibiców. Wśród nich znaleźli się także… Holendrzy z rodzinnego miasta Bertusa Servaasa. I trzeba przyznać, że mieszanka polsko-holenderska na trybunach dobrze podziałała na kielczanki. - Starałyśmy się koncentrować tylko na meczu, ale nie dało się nie słyszeć naszych sympatyków, którzy bardzo dobrze nas dopingowali – mówiła zadowolona Grabarczyk. Ważne jednak, aby na każdej rywalizacji KSS-u zjawiała się duża liczba widzów. Szansa ku temu już w najbliższą sobotę w meczu z Samborem Tczew. - Apeluje do kibiców, żeby pojawiali się na naszych spotkaniach. Każde wsparcie jest dla nas bardzo ważne. My musimy się także nauczyć grać z kibicami, bo przecież to wszystko robione jest dla nich – zaprasza na mecz popularna „Owca”.

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

W spotkaniu 6. serii gier 2. Ligi koszykarzy zawodnicy UJK Kielce odnieśli zwycięstwo przed własną publicznością, pokonując w „akademickich derbach” AZS AGH Kraków 78:72. Liderem zespołu ze stolicy województwa świętokrzyskiego był Wojciech Pisarczyk, który zanotował double-double, zdobywając 21 punktów, notując 14 zbiórek oraz 9 asyst.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarskim HC Luzerna 32:30. Po spotkaniu swoimi opiniami podzielił się Krzysztof Lijewski, trener „żółto-biało-niebieskich”.
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Industria Kielce wygrała na wyjeździe ze szwajcarską HC Luzerna 32:30. Najwięcej bramek, osiem, dla „żółto-biało-niebieskich” zdobył Théo Monar.
Mateusz Dudek przestał pełnić funkcję asystenta trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec został zwolniony z obowiązków w sztabie szkoleniowym „żółto-czerwonych”. Do kieleckiego klubu dołączył w styczniu 2025 roku, zastępując na stanowisku Mariusza Arczewskiego.
Industria Kielce będzie musiała radzić sobie bez Dylana Nahiego w środowym meczu Ligi Mistrzów. Francuski skrzydłowy doznał urazu oka podczas jednego z ostatnich treningów przed wyjazdem do Szwajcarii.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Po rywalizacji z SC Magdeburg zawodnicy Industrii doskonale wiedzą, jak wysoka jest stawka nadchodzącego pojedynku w Lucernie i liczą na to, że przełożą wyciągnięte wnioski na wygraną.
Paweł Golański wyjaśnił kulisy zatrudnienia Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera Korony Kielce. – Robert był numerem jeden na tej liście i to z nim się spotkaliśmy jako pierwszym – zdradził dyrektor sportowy „żółto-czerwonych”.
Robert Kolendowicz poprowadził pierwszy trening Korony Kielce w roli nowego szkoleniowca. – Cieszę się, że spotkaliśmy się właśnie w tym momencie, gdzie klub się rozwija i ja jako trener też mogę rozwijać siebie – powiedział 49-letni trener, który wrócił do Kielc po 20 latach.
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-letni szkoleniowiec wraca do klubu po latach, tym razem w roli pierwszego trenera.
Aleks Vlah, rozgrywający Industrii Kielce, znalazł się w kadrze reprezentacji Słowenii. Zespół prowadzony przez byłego zawodnika „żółto-biało-niebieskich” Uroša Zormana w listopadzie rozegra spotkania kwalifikacyjne do przyszłorocznych Mistrzostw Europy.
Łączna frekwencja podczas 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy wyniosła 137 402 widzów. Daje to wysoką średnią ponad 15,2 tysiąca kibiców na mecz, a aż cztery spotkania tej serii gier przyciągnęły na trybuny publiczność liczącą co najmniej 15 tysięcy osób.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy doszło do kilku przetasowań na stanowiskach trenerskich, będących bezpośrednią konsekwencją ostatnich wyników. Z pracą w Częstochowie pożegnał się Tomasz Kaczmarek, a do zwolnienia Jacka Zielińskiego przyczyniła się wysoka porażka Korony na stadionie mistrza Polski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. Swoją opinią przed tym kluczowym starciem podzielił się bramkarz kieleckiego zespołu, Adam Morawski.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Nawet jeśli rywale będą zdobywać bramki, powinniśmy odpowiadać skutecznymi akcjami, karać ich szybkimi kontratakami lub trafieniami do pustej bramki – powiedział przed tym kluczowym starciem kapitan kieleckiego zespołu, Artsem Karalek.
W 5. kolejce grupy F Ligi Mistrzów EHF Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze szwajcarskim HC Kriens-Luzern. – Zespół z Lucerny gra bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze i traci mało bramek ze swoich strat na pustą bramkę – powiedział przed tym kluczowym starciem drugi trener kieleckiego zespołu, Kamil Siedlarz.
Korona Kielce poznała termin rozegrania meczu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Piastowi Gliwice.
Tomasz Kaczmarek przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. 42-letni szkoleniowiec prowadził „Medalików” w pięciu spotkaniach PKO BP Ekstraklasy, w których odniósł dwa zwycięstwa i poniósł trzy porażki.
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu Korony Kielce z Lechem Poznań. Badania wykazały złamanie żuchwy z przemieszczeniem. Zawodnik przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie. Klub opublikował komunikat dotyczący stanu zdrowia piłkarza.
SC Magdeburg planuje zmiany na pozycji obrotowego, a jednym z kandydatów do wzmocnienia zespołu ma być Artsem Karalek z Industrii Kielce. Jak informuje niemiecki „BILD”, ewentualny transfer Białorusina mógłby dojść do skutku latem 2028 roku. Wcześniej niemiecki klub miał uzgodnić warunki pozyskania Arona Seesinga z Rhein-Neckar Löwen.
Czas na kolejny przegląd występów zawodników z minionej kolejki ligowej – od pewnych 90 minut Niedbały po wartościowy epizod Antoñína na hiszpańskich boiskach. Zobacz, kto jeszcze pojawił się na murawie, a kto spędził pojedynki wśród rezerwowych.

Jacek Zieliński przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Szkoleniowiec prowadził zespół od sierpnia 2024 roku, a jego ostatnim spotkaniem w roli opiekuna „żółto-czerwonych” była niedzielna porażka z Lechem Poznań 1:6. Kielczanie zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoimi spostrzeżeniami podzielił się Mariusz Stępiński, napastnik „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Niels Frederiksen, szkoleniowiec „Kolejorza”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Po meczu swoją opinią podzielił się Jacek Zieliński, szkoleniowiec „żółto-czerwonych”.
W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:6. Mistrzowie Polski od pierwszych minut potyczki nie pozostawili podopiecznym Jacka Zielińskiego żadnych złudzeń.

Copyright © 2026 CKsport.pl Redakcja

Projekt i wykonanie: CK Media Group