Karne: DŁUGOSZ KOŃCZY MECZ!!! JEST 4:3 W KARNYCH, A W CAŁYM MECZU 5:4 DLA KORONY KIELCE!!! Brawo! Żółto-czerwoni przechodzą dalej! Mamla Bohaterem!
Strona odświeża się automatycznie co 60 sek.
Minuta doliczona!
Teraz szansa dla Stali! Piłka strącona w powietrzu, leci na słupek! Odbija ją ktoś w zamieszaniu, jeszcze doskakuje do niej Mamla, zgarnia i po akcji. Ale jeszcze lepsza była kontra, przy której pod nogi Zatora wpadła piłka tuż przed polem bramkowym! Kanadyjczyk tak się napalił, że wybił ponad poprzeczkę!
Rożny dla Stali.
Wrzutka Korony wyłapana przez bramkarza gości.
Nagamatsu żółta kartka.
Aj! Kolejne zamieszanie w polu karnym! I znowu bezowocnie. Szkoda, szkoda.
Korona znowu sytuacja marzenie! Świetnie rozegranie na prawą flankę od Konstantyna do Nuno, ten dogrywa w pole karne, nikt nie uderza, w końcu bezpańska piłka leci pod nogi Zaora, ale ten nie połapał się w tym za bardzo, źle uderzył. No i piłka co najwyżej zatrzepotała nie w siatce, a między nogami innych graczy, po czym została oddelegowana daleko poza pole karne.
Matuszewski żółta kartka - faul taktyczny, zatrzymywanie Stali, żeby ta nie zrobiła kontry.
Ależ świetne podanie z głębi pola dostał Konstantyn! Cud, miód i orzeszki! Niestety nie zdołał z tym nic zrobić, poza wywalczeniem autu...
Kamiński zmusza Mądrzyka do interwencji. Nie była ona trudna. Lekko i czytelnie.
Po chwili emocji nastał czas na odrobinę stagnacji. Widać wyraźne zmęczenie po obu stronach.
Stal nieco rozciąga grę, już nie trzyma się kurczowo Koroniarskiej połówki. Teraz akcja Korony Kielce, Długosz z ostrego kąta! Piłka obok słupka! Ale to było bliskie gola i eksplozji radości po stronie gospodarzy!
Czy stadion przy Ściegiennego po raz kolejny będzie świadkiem rzutów karnych? Przekonamy się już za moment.
Nie będziemy się opalać. Sędzia już zaprasza na drugą połówkę dogrywki.
Ale bramki nie ma. Koniec pierwszej połowy dogrywki.
Rożny Korony Kielce. Kibice krzyczą, że teraz bramka musi być.
Minutka doliczona.
Wlny dla Korony Kielce. Nuno wrzuca, Konstantyn próbuje zamykać, DAREMNIE.
MAMLA! ŚWIETNA INTERWENCJA! PRZENOSI PIŁKĘ OBOK BRAMKI. Rzut rożny dla przyjezdnych nie przynosi już takich efektów specjalnych, jakie obserwowaliśmy przed chwilą.
I wróciliśmy do punktu wyjścia - Stal kontroluje, Korona broni.
Teraz na chwilę wychyliliśmy uszy z króliczej norki. I może to się dobrze skończyć!!! Podanie do Bąka, ten ma dużo czasu, dużo miejsca! To będzie gol, to będzie gol!!!
NIE! NIE MA BRAMKI! BĄK POSŁAŁ PIŁKĘ OBOK! Tuż przy słupku. Centymetry!
Za to kielczanom brakuje wartościowych sytuacji. Nawet jeśli pozyskują piłkę, zaraz szybko ją tracą. Stal zwiększyła też presję - naciskają i zmuszają Koronę do popełniania błędów, a w efekcie do strat.
Stal więcej z gry. Praktycznie cały czas jesteśmy świadkami bombardowania. Wrzutki z prawa, z lewa, zamknięcie Korony na jej własnej połowie.
Trzeba przyznać, że te zmiany dały Stali sporo świeżości. Po słabej połowie dźwignęli się. Korona może żałować tylko tego, że mimo okazji nie potrafiła tego spotkania zamknąć w ramach pierwszych 45 minut. Tam były szanse na zdobycie kilku goli. Prawie wszystko poszło na marne.
Prosta strata w środku pola, Stall odpala torpedę zza pola karnego! I bez efektu, piłka obok bramki, choć Mamla rzucił się bardzo ofiarnie biorąc pod uwagę taką ewentualność, że piłka może jednak zmierzać w światło.
Wróciliśmy. Wrócili piłkarze, wrócili kibice. Czas rozkręcić to zamieszanie.
Trojak za Restę.
No to ruszamy! Z dogrywką. Trojak wchodzi za Restę.
NO TO MAMY DOGRYWKĘ PANIE I PANOWIE.
Trwa oblężenie Twierdzy Kielce. Korona próbuje się z tego klinczu wyrwać, Stal musi kończyć faulem. Za moment akcja żółto-czerwonych, Nagamatsu dostaje piłkę w pole karne, przewraca się. I co? Karny? Nie! Sędzia gwiżdże w drugą stronę.
Choć niestety teraz to właśnie stal jest w posiadaniu piłki i trzyma się jej dość długo. Co więcej, robi to na połowie Korony!
Stal też pewnie wolałaby wrócić do domu na kolację. Ale czy tak będzie? To się jeszcze okaże. Oba zespoły raczej nie czekają na dogrywkę, chcą to skończyć już teraz, zaraz, za moment. Kielczanie mieli słupek, Stal raczej pruła powietrze, a sędzia dolicza 3 minuty.
Świetny początek Stali#KORSTM pic.twitter.com/N4yEGl7nZp
— Leon Kruk (@Leon_Kruk) September 25, 2024
Ale byliśmy blisko końca i daleko karnych... Aj!
Korona! Aj! Prawie bramka, lecz PRAWIE robi tutaj wielką różnicę. Matuszewski wrzuca w pole karne z autu, jest przebitka, zaraz kolejna, futbolówka ląduje na głowie Konstantyna! Ten uderza i POPRZECZKA!!!!!
Korona zintensyfikowała obroty, próbuje, chce dać sobie szansę na zakończenie tego meczu przed 20.00.
Korona przed szansą. Dorzut do Nuno, ten odgrywa głową do Bąka, lecz ten niestety, wyblokowany przez rywala, nie zdołał do niej dopaść.
I niestety mamy bramkę. Jest 1:1. Przegraliśmy to środkiem pola. Smolarczyk dał się ograć jak junior w środku, piłka swobodnie rozprowadzona na lewy bok, Krykun dośrodkowuje, Dadok strąca głową i jest gol.
Za moment Stal fauluje Nuno i mamy stały fragment. Dość spory kącik, jednak Matuszewski decyduje się na bezpośrednie uderzenie! Piłka obok bramki! Blisko!
Nuno przejął bezpańską piłkę przy akcji gości i zaczął mknąć przy linii bocznej! No autostrada! Niestety, przy próbie podania do środka na wychodzącego zawodnika źle podał! No po prostu podał pod nogi rywala...
Bak! Świetnie wypuścił go do gry Długosz! Rogal poleciał prosto pod nogi Bąka, ten niestety nie zdecydował się na uderzenie z pierwszej, przyjął i to go zgubiło, bo dał się zablokować!
Nuno wrzutka! Łapie bramkarz.
Dadok za Alvisa Jaunzemsa.
uderzenie z dystansu, mocno obok!
Bąk i Konstantyn w tamtym sezonie trochę pograli. Dziś to chyba dla nich debiut... chociaż... Nie. Akurat Bąk miał minutkę meczu z Legią. O, tak było!
Bąk i Matuszewski za Pięczka oraz Szykawkę.
Chociaż... Nie! Pomyłka. Na ten moment szykowany do gry jest Matuszewski...iiii Bąk :D No dobrze. Już nic więcej nie piszemy :) Bąk jak szybko zniknął z orbity, tak szybko wrócił.
Daniel Bak szykuje się do zmiany. No niech się chłop w końcu pokaże!
Długosz żółta kartka po faulu na Krynkunie.
Nuno za Błanika, a Konstantyn za Fornalczyka. I dobrze. Potrzeba świeżej krwi w tych miejscach.
Nuno i Konstantyn będą wchodzić. Czekają na zielone światło.
Stal przeważa, chce zaklepać Koronę na śmierć tą grą pozycyjną. Teraz uderzenie Wołkowicza, z boku pola karnego, takiego na lobik, ale bez zaskoczenia dla Mamli. Takie niepozorne uderzenie, trochę przypominające drugiego gola dla Radomiaka w poprzednim spotkaniu żółto-czerwonych. Dlatego trzeba się spodziewać niespodziewanego.
Na boisku bardzo stabilnie. Piłka przeważnie w środku. Korona potrzebuje jakiś zmian, trochę świeżości. Na ławie czekają całe zastępy piłkarzy, którzy...no jeszcze przydadzą nam się w niedzielę podczas starcia z Lechem Poznań.
No to nam się ściemniło nad Exbud Areną.
6053 kibiców dziś na stadionie! Jak na Pauchar Polski to baardzo przyzwoicie. Pamiętamy czasy jak tyle na ligę przychodziło :)
Kamiński żółtka kartka. Faulował na swojej połowie. Zupełnie niepotrzebnie.
I Assayag bliski pierwszej szansy! Dobre dogranie tuż przed pole karne, którego adresatem był właśnie on. Całe szczęście, że piłka przeleciała nad jego głową, bo mielibyśmy z tym problemy.
Stal z kolejnymi dwiema zmianami. Shkuryn i Wlazło, a za nich:
Stal z szansą na kontrę. Pognał za piłką jeden z gości, ale wszystko pod kontrolą. Mamla oddelegował futbolówkę w siną dal.
Błanik z dystansu!!! Mądrzyk musiał odbić. Potęzna bomba!
Długosz faulowany przy wyjściu na ofensywną pozycję. Sfaulował i żółtą kartkę dostał Tkacz, a więc jeden z dwóch , którzy weszli na boisko.
Wyrównało nam się widowisko. Nie jest już tak jednostronne, jak było.
Będzie rzut z autu dla Stali. Przy polu karnym. Dorzut faktycznie daleki, jednak nie dociera do adresatów. Korona ratuje się wybiciem. W tej połowie na razie to Stal ma więcej okazji i możliwości na zmianę wyniku.
Stal powalczyła, ale w obronie! Korona Kielce bliska zdobycia gola. Uderzenie obronione przez Mądrzyka i mamy rożny. Potem nie udało się z tego wycisnąć nic korzystnego.
Korona, niebezpieczna strata na własnej połowie. Jest z tego zamieszanie. Stal oddaje strzał, na szczęście udaje się go zablokować. Przy drugiej próbie rywal kiksuje, a przy trzeciej odsłonie tego ataku wrzutka okazuje się niedokładna.
Teraz oglądamy powtórkę - nie było spalonego. Zawodnik Stali złamał linię. Nie ma to teraz znaczenia, bo i tak piłka do siatki nie wpadła.
I jest stały fragment gry dla Korony Kielce. Blisko. 28 metrów to wszystko. Wrzuca Błanik, uderzenie i nad poprzeczką! Ale i tak byłby spalony, więc nie ma bramki!
I możemy walczyć.
Dwie zmiany po stronie gości.
Krótka przerwa i zaraz wracamy.
KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY. BARDZO SOLIDNA ODSŁONA W WYKONANIU KORONY KIELCE.
Fornalczyk podciągnął z piłką lewą stroną, bliżej Ściegiennego, uderza z dystansu! Mądrzyk łapie prosto w ręce.
Sędzia dolicza minutkę.
Pięczek dogrywa, zawodnik gości odbija, kolejny mocnym wykopem wyjaśnia temat.
Rożny dla Korony Kielce.
Skromna grupa kibiców. Plus minut 30 osób.
Stal oddaje strzał, pierwszy w tym meczu, mało groźny.
Korona Kielce notuje przechwyt na połowie rywala. Jak w Fifie - rozegrać i mamy bramkę! Błanik przyjmuje i zamiast podzielić się piłką pod polem karnym z kolegami (a było ich 3), woli łamać do boku, zaraz podał na alibi do Fornalczyka, ten naciskany stracił i tyle z naszej akcji. Przepraszamy, ale to było baardzo słabe.
Korona klepie piłką między piłkarzami Stali jakby byli pachołkami na treningu. Ostatecznie ląduje za pole karne, skąd z dystansu ponownie Nagamatsu!!! Siatka!!! Ale ta boczna. Nie ma gola.
Piąty rzut rożny, kolejna piłka wypiąstkowana przez Mądrzyka. Nieźle poczynia sobie Korona Kielce zamykając oponentów na ich połowie.
I mamy kolejny rożny, z drugiej strony tym razem.
Ofiarnie Mądrzyk piąstkuje wybijając futbolówkę za linię końcową. Rożny dla Korony. Strasznie maltretują ich kielczanie.
Znowu faul dla Korony Kielce. Błanik szykuje się do wrzutki. Faulowany Fornalczyk, faulował Wlazło i za to dostaje żółtą kartkę.
Znowu na drugie tempo ale tym razem Stal była czujniejsza. Goście wybijają, Korona przechwyca. Jeszcze próba wrzutki Fornalczyka, ale nikt tego nie przecina i kończy się kolejna akcja żółto-czerwonych.
Jest faul dla Korony Kielce pod bramką rywala. Gol od jakiegoś czasu wisi w powietrzu. To takie specyficzne uczucie, gdzie czujesz że to musi się stać :D :D :D
Faulowany Długosz. Będzie wznowienie ze stojącej tuż przy narożniku pola karnego. Od strony Al. Legionów.
Piłka bardzo mocno wstrzelona w pole karne i było bardzo bardzo blisko, by ktoś to przeciął. Tak się nie stało - kielczanie przechwycili futbolówkę po drugiej stronie, Fornalczyk próbował zamykać mocnym strzałem, jednak piłka przeleciała ponad poprzeczką.
Nagamatsu!!! Obok bramki. Piłka odbita przez piłkarza gości. Mamy rożny.
Korona stanęła przed szansą wykreowania bardzo dogodnej akcji! Podanie do Nagamatsu, ten od razu do Błanika i niestety tutaj kielecki piłkarz nie opanował piłki wystarczająco dobrze, by z miejsca przerzucić futbolówkę do Szykawki. To się nie stało. Jednak ta chwila zwłoki zostałaby wybaczona, gdyby tylko Błanik dobrze do napastnika podał. Ale tak się nie stało. Futbolówka wysłana lekko ponad murawą wyprzedziła naszego napastnika i poleciała w ręce bramkarza.
Coś się dzieje z jednym z zawodników Korony. A, to Szykawka. Siedział chwilę przy linii bocznej pola karnego rywali, jednak po dojściu doń sędziego, jakby ozdrowiał i wrócił do gry. Każdemu należy się chwila wytchnienia.
Stal pozostawia sporo przestrzeni dla Korony Kielce. Żółto-czerwoni oczywiście także i tym razem grają w tym samym ustawieniu, trener Jacek Zieliński raczej nie grzebie w czymś, co działa całkiem nieźle. Abstrahując od tego przedziwnego meczu z Radomiakiem, który totalnie nie wyszedł kielczanom. Lecz w tym przypadku nawet najlepsza taktyka nic by nie dała. Przede wszystkim Koroniarze poczuli się zbyt pewni swego - cholera wie czemu. Po drugie - kiedy dostajesz w 5. minucie bramkę, cały plan daje w łeb. Próbujesz to poukładać w przerwie i po wyjściu na boisku znowu jesteś bity. To nie mogło się udać. Niech dziś ta koncentracja będzie na wyższym poziomie. Zwłaszcza wśród graczy, którzy nie czują się pewni wyjścia do gry i mają o co powalczyć.
Z autu także nic nie wynika. Korona prawie dała się złapać na kontrę, ale udało się ją powstrzymać i praktycznie zdusić w zalążku. Plan był prosty - spowolnić wyprowadzającego jak się da. I ta sztuka udała się w 100 procentach.
Wrzutka, Resta próbuje, ale przegrywa w powietrzu z bramkarzem. Uderzenia próbuje zza pola Nagamatsu, piłka odbija się i ucieka na aut.
Korner dla Korony.
Na plus fakt, że Korona Kielce cały czas naciska. To zadziwiające. Może te rezerwy nie takie słabe?
Tę bramkę należy docenić. Widać, że to było ćwiczone. Brawo.
Korona wygrywa 1:0!!! Świetnie ogarnięta bramka, super rozplanowana wrzutka i mamy gola! Błanik wrzuca, ale nie w pierwsze tempo, tylko zdecydowano się na manewr w drugie tempo. Piłka wrzucona, z tłumu wynurza się Resta, uderza głową, piłka po słupku wpada do siatki!!! Brawo!
I wolny dla Korony. 26 metrów do bramki.
Na razie trochę więcej o tym, co dookoła. Ale fakty są takie, że na razie w tym meczu nie dzieje się za dużo. A to nieudany zryw Szykiego, a to kilka symulek Fornalczyka. Na plus jest ciut większe posiadanie piłki po stronie gospodarzy. Ważne też, że Korona, mimo wielu zmian, jeszcze niczego nie zdążyła popsuć.
Radio eM Kielce tez warto posłuchać. W rolach głównych Mateusz Żelazny i Jakub Żubrowski ;)
Kogo tak wypatruje trener Jacek Zieliński?
Wrzutka z narożnika, piąstkuje Mądrzyk. Kielczanie próbują jeszcze wrzucić, co się dzieje, ale nie przynosi wymiernych efektów. Nie ma gola. Stal od bramki.
Wolny dla kielczan blisko bramki wywalczony przez Nagamatsu. Strzał z bocznej ściany pola karnego w wykonaniu Pięczka odbity głową przez oponenta w białej koszulce. A więc mamy rożny.
Swoją akcję chwilę wcześniej mieli także goście. Ale spokojnie opanowane. Piłka odbiła się od Koroniarza i Mamla to złapał.
I Korona przed szansą! Wiktor Długosz oddał strzał, jednak Mądrzyk obronił!
Stal praktycznie w podstawowym zestawieniu. Korona? Niekoniecznie.
POSZŁO! Gramy!
KARNE: No i teraz czas na Długosza. Jeśli trafi, to będzie koniec meczu!
KARNE: Piąta seria. Niech się pomyli zawodnik gości i jesteśmy w domu! Jest 3:2 dla Korony! Nie, jest gol. Dadok trafia.
KARNE: Kończymy czwartą serię. Będzie uderzał Matuszewski. 3:2 w karnych dla Korony Kielce! GOL!
KARNE: Czwarta seria. Przy piłce Gerbowski. 2:2. iiii! Broni znowu Mamla!!! BRAWO!
KARNE: Kończymy trzecią serię. Konstantyn przy piłce. Jest 2:2. Będzie przewaga Korony Kielce? Niestety nie. Mamy 2:2 w karnych.
KARNE: Trzecia seria. Podchodzi Assayag. Naprzeciw Mamla! Co będzie? Co tu się wydarzy? Jaki zaraz będzie wynik? BRONI MAMLA!!! MAMY 2:2!!!
KARNE: Kończymy drugą serię wynikiem 2:2. Miłosz Trojak!
KARNE: 2:1 dla Stali. Strzela Matras.
Pedro!!! 1:1
Czas na Pedro Nuno!
Wołkowicz z golem. 1:0 dla Stali.
Pierwsza Stal!
KARNE!
W grodzie nad Silnicą... Czyli jesteśmy u bram kolejnego meczu Korony w tym sezonie. Z tą różnicą, że przed nami Puchar Polski. Stal Mielec to bardzo wygórowany rywal jak na ten etap rozgrywek. Zaraz zaczynamy.
W porównaniu do ostatniego spotkania z Radomiakiem Radom w wyjściowym zestawieniu kielczan doszło do ośmiu zmian. Swoje miejsce w wyjściowej jedenastce zachowali jedynie Pau Resta, Marcel Pięczek oraz Jewgienij Szykawka. Debiut w „żółto-czerwonych” barwach zaliczy dziś Bartłomiej Smolarczyk.
Witamy z Exbud Areny, przed nami pojedynek Korony ze Stalą Mielec ;)








Wasze komentarze: