Kiełb: Czy ktoś myśli o odejściu? Nikt nic nie mówi wprost

10-01-2015 14:43,
Redakcja

Wiadomo, że atmosfera trochę siadła. Każdy martwi się o swoją przyszłość, to normalne (...) Czy ktoś jeszcze myśli o odejściu? Nikt nic nie mówi wprost, ale czasem ktoś rzuci dla żartu, że ma propozycję z jednego czy drugiego klubu. To takie badanie siebie nawzajem, sprawdzanie sytuacji – mówi Jacek Kiełb, pomocnik Korony, w dzisiejszym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”.

Szybko jednak dodaje: - Jeszcze raz chcę podkreślić, że większość z nas wciąż wierzy w to, że całe to zamieszanie skończy się happy endem.

Kiełb został zapytany o swoich kolegów, których już nie ma w pierwszej drużynie, tj. Michała Janota, Pawła Sobolewskiego i Zbigniewa Małkowskiego. - Nikt nie ma pretensji do Michała, że odszedł. Dostał lepszą ofertę i z niej skorzystał. Życzę mu powodzenia w Szczecinie. Co do sytuacji Małkowskiego i Sobola, to niewiele wiem. Siedziałem w szatni, kiedy zostali wezwani na rozmowę, później dowiedziałem się, że nie będą z nami trenować – twierdzi „Ryba”.

Piłkarz, pytany przez dziennikarza o porównanie sytuacji Korony z Polonią Warszawa, gdzie Kiełb przechodził kiedyś podobne problemy, odpowiada: - Przy Konwiktorskiej zebrała się wtedy grupa piłkarzy, która świetnie się rozumiała. Chyba nigdy nie zapomnę tego, jak, pomimo tych wszystkich kłopotów potrafiliśmy się cieszyć z gry. Treningi sprawiały nam sporą radochę, były odskocznią od kłopotów. Aż nie chciało się wychodzić z szatni. Wierzę, że w Kielcach będzie podobnie. Wiadomo, że atmosfera nie jest taka jak chociażby pod koniec rundy jesiennej, ale trudno, żeby było inaczej. Na pierwszym treningu było jednak sporo śmiechu, więc wygląda na to, że drużyna w tych trudnych chwilach potrafi się zjednoczyć. Pozostało nam się trzymać razem i dalej trenować. Może to brzmi jak banał, ale taka jest prawda. Najgorsze co moglibyśmy zrobić, to zakopać się pod ziemię i przestać wierzyć, trenować. W Polonii udało się dograć sezon do końca i to z niezłym wynikiem, więc wierzę, że teraz też nam się to uda.

Więcej w dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym”.

Wasze komentarze

1973_ck2015-01-10 15:03:27
Będzie kasa napewno, będą i wzmocnienia a odejsce Janoty to jedno z nich, może radni zrobili tą szopke tylko po to zeby się Michała pozbyć :)
no i tak2015-01-10 15:15:21
To drugi w Polsce CYRK KORONA
miki2015-01-10 17:16:40
Ryba pozwól że powiem tylko tyle : to wy zawodnicy macie 65% udziału w tym zamieszaniu ,gdybyście z wiarą i AMBICJĄ podchodzili do swoich obowiązków jakim jest WALKA na boisku ,dziś nie byłoby tego tematu gdybyście byli parę miejsc wyżej w tabeli ,a tak mamy co mamy .Każdy ma nerwy tyle że jedni słabsze od innych i komuś wreszcie puściły zwory i powiedział dość ,patologi w Kieleckiej piłce ,dlatego otrząśnijcie się puki macie czas ,bo jakoś wielkiego brania nie macie ,a iść do innego klubu i czerstwieć na ławie nie jest takie cacy.
Kirk2015-01-10 17:49:01
"Ryba" jeżeli będziecie grać z zaangażowaniem, gryźć trawę to i pewnie radni ci przeciwni Koronie grosza miejskiego nie będą szczędzić. W tych uwarunkowaniach nie będą to może zbyt wielkie pieniądze ale pewne i stałe ale dużo zależy też od was piłkarzy tym bardziej, że nie będzie dużych rozbieżności /kominów płacowych/ powodujących anse i fochy.....
no stety2015-01-10 19:40:27
Ryba, Ty potrafisz w piłkę grać, ale za dużo kombinujesz i często gęsto na nie wiele się to zdaje. Jeśli kasa się znajdzie gryźcie trawę, nie odstawiajcie nóg i walczcie ambitnie nawet wtedy, kiedy nie wszystko będzie się dobrze układać, a zobaczycie jak wiele zyskacie. Powodzenia
Koroa2015-01-11 12:41:22
Do Redakcji : Czy możecie skontaktować się z Rybą i albo zdementować albo potwierdzić plotki o Pogoni Szczecin ?

Projekt i wykonanie: CK Media Group