Cracovia na ostatki. Korona żegna się z kibicami przed przerwą w rozgrywkach

11-12-2014 17:52,
Marcin Długosz

Pięć miesięcy temu sezon 2014/2015 dopiero się zaczynał, a teraz jesteśmy już na finiszu pierwszej rundy rozgrywek. Przed świąteczno-noworocznymi urlopami Korona Kielce rozegra jednak jeszcze jeden mecz. Żółto-czerwoni w ważnym spotkaniu dla układu dołu tabeli podejmą u siebie Cracovię, z którą w sierpniu przegrali na wyjeździe w kontrowersyjnych okolicznościach.

„Pasy” gola na 2:1 zdobyły wówczas w ostatniej akcji spotkania, ale Marcin Budziński, który trafił do siatki Vytautas Cerniauskasa, znajdował się na wyraźnym spalonym. Podobnie zresztą jak kilku innych jego partnerów z drużyny. Mimo to jednak sędzia Paweł Gil uznał bramkę dającą krakowianom trzy punkty.

Piłkarzom z Małopolski w ostatnim czasie nie wiedzie się najlepiej. Nie wygrali oni żadnego z czterech ostatnich ligowych spotkań. Przed tygodniem zremisowali na własnym stadionie 1:1 z Jagiellonią Białystok. Do bramki przyjezdnych trafił łotewski napastnik, Deniss Rakels.

Cracovia zajmuje obecnie 14., ostatnie bezpiecznie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasa. Nad ostatnim Zawiszą Bydgoszcz ma przewagę dziesięciu punktów, ale nad drugim od końca Ruchem Chorzów już tylko dwóch. W razie braku zwycięstwa w Kielcach, „Pasy” mogą więc przezimować w strefie spadkowej.

W obecnym tygodniu oficjalnie kontrakt z krakowianami rozwiązał napastnik Dawid Nowak. Były piłkarz GKS-u Bełchatów jest oskarżony o stosowanie nielegalnych środków dopingowych.

Kielczanie do potyczki z Cracovią nie przystąpią w najsilniejszym składzie. Z powodu kontuzji odniesionej na treningu, szanse Oliviera Kapo na występ w piątkowym starciu są bardzo małe. Nie wiadomo także, czy do dyspozycji trenera Ryszarda Tarasiewicza będzie Jacek Kiełb. Do składu najprawdopodobniej powróci za to Kyryło Petrow, który nie był obecny w Szczecinie podczas przegranego meczu swojej drużyny z Pogonią w stosunku 0:2.

- Mogę mieć tylko satysfakcję z tego, że choć nie szło nam pod bramką, to piłkarze nie bali się brać odpowiedzialności na własne barki przy podobnych sytuacjach i nie uciekali od uderzeń. To mi się podoba – oceniał ostatnie spotkaniu Korony szkoleniowiec żółto-czerwonych.

Tarasiewicz na przedmeczowej konferencji prasowej scharakteryzował także najbliższego rywala „złocisto-krwistych”: - Oni grają wszędzie tak samo, zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Czyli głęboka defensywa i szybkie wyjście do ataku. Ale my spoglądamy przede wszystkim na siebie.

Potyczkę kielczan z krakowianami poprowadzi sędzia Szymon Marciniak. W środę był on rozjemcą w spotkaniu Ligi Mistrzów pomiędzy słoweńskim NK Maribor a niemieckim Schalke 04 Gelsenkirchen.

Początek ostatniego meczu Korony w tym roku zaplanowano w piątek o godzinie 18 na Kolporter Arenie. Serdecznie zapraszamy na nasz portal, gdzie przeprowadzimy relację live ze stadionu przy ulicy Ściegiennego.

fot. Paula Duda

Wasze komentarze

walet®2014-12-11 19:56:08
Kapo,Kiełb "kontuzje", supersnajper Janota rozgrywającym,brak Petrova.....czyli znów łomot 0:2
zwykły kibic2014-12-12 07:39:52
@walet trudno się nie zgodzić...
Złoto&krew2014-12-12 10:43:07
Będzie dobrze, nie będzie źle! walet® mimo wszystko więcej optymizmu, wiem, że nie życzysz nam źle! :-)
ola B2014-12-12 12:55:57
No to komu dziś machamy na pożegnanie.....
mexic2014-12-12 13:46:00
Nieważne jak, ręką dupą, ważne by strzelić jedną więcej niż rywal by zimą patrzeć w górę a nie za siebie.
walet®2014-12-12 15:16:27
jestem nie dorobionym dzieckiem z radomia, nie przejmujcie się mna.
radomjok2014-12-12 18:39:51
Wkruce dyrby radom valet kielce

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group