Golański: Zwycięstwo dedykujemy rodzicom zasztyletowanego kibica

01-11-2014 09:31,
Wojciech Staniec

Kibice, którzy wybrali się na pojedynek Korony z Wisłą Kraków, zobaczyli wreszcie bardzo dobre spotkanie w wykonaniu kieleckiej drużyny. - Z punktu widzenia nas wszystkich, Koroniarzy, był to bardzo ważny mecz – przyznał kapitan, Paweł Golański.

Prawy obrońca Korony nie krył zadowolenia w rozmowie z dziennikarzami po meczu. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Chciałbym to zwycięstwo zadedykować rodzicom naszego kibica, który został zasztyletowany, uczcić jego pamięć. Wszyscy wiemy, że te mecze są jak derby. W głowach było to, że musimy dać z siebie maksa, żeby wygrać. Patrząc na tabelę, to przed meczem nie byliśmy  faworytem. Wisła to dobra drużyna, z dużym doświadczeniem. We wcześniejszych spotkaniach strzelała dużo bramek. Nie chcieliśmy dać im dużo miejsca i założenia trenera zrealizowaliśmy w stu procentach – przyznał.

Choć w całym meczu padło pięć goli, to praktycznie cztery z nich można zapisać jako trafienia samobójcze. - Chyba tylko jedna bramka nie była samobójcza. Taka jest piłka, nie liczy się, w jaki sposób je zdobyliśmy. Przed tym meczem nie mieliśmy zbyt dużo punktów, a to zwycięstwo daje nam trochę oddechu i wiary na kolejne spotkania. Z tego musimy być zadowoleni. Teraz jest czas, aby odpocząć i ułożyć sobie to wszystko w głowie. Czeka nas teraz trudny wyjazd do Gdańska. Nową rundę zaczynamy dwoma meczami u siebie. Jeżeli dalej będziemy grali w ten sposób, z taką wiarą w siebie, to nasze miejsce w tabeli może się poprawić – mówił z nadzieją Golański.

Korona w tym meczu wychodziła na prowadzenie trzy razy, najpierw na 1:0, następnie na 2:1, aż w końcu na 3:2. - Duży szacunek do zespołu, bo czasem taka strata bramki na 2:2 może podłamać. Tym bardziej, że mieliśmy przewagę jednego zawodnika. Chcieliśmy pójść za ciosem i strzelić na 3:2, i to nam się udało. Później chcieliśmy kontrolować spotkanie i to nam wyszło, chociaż musieliśmy być uważni, bo, jak już powiedziałem, Wisła jest groźna w ofensywie. Bramki, które straciliśmy, to nasza wina – nie krył kapitan „złocisto-krwistych”.

Czy można stwierdzić, że był to najlepszy mecz Korony w obecnym sezonie? - Myślę, że tak. Odnieśliśmy zwycięstwo z dobrym zespołem, gra była także dobra. Przed meczem było sporo negatywnych zarzutów wobec naszej drużyny, że nie gramy efektownie, że ciężko się ogląda Korona Kielce. Teraz udowodniliśmy, że jesteśmy niezłą drużyną i potrafimy grać w piłkę, choć nie ma co popadać w hurraoptymizm. Nie z każdą drużyną da się grać otwartą piłkę, a z Wisłą nastawiliśmy się na grę z kontry, ale były też momenty, że to my kontrolowaliśmy przebieg spotkania – stwierdził obrońca Korony.

Bramka dla Wisły na 2:2 to istne kuriozum. Ten gol był efektem zderzenia się bramkarza Korony, Vytautasa Cerniauskasa, i defensora, Radka Dejmka. - To było nieporozumienie. W piłce tak bywa, szkoda, że przytrafiło się to nam. Najważniejsze, że się dźwignęliśmy. Trzeba się cieszyć, że zgarnęliśmy całą pulę. Z punktu widzenia nas wszystkich, Koroniarzy, był to bardzo ważny mecz – zakończył Golański.

fot. Paula Duda

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wasze komentarze

Złoto@Krew2014-11-01 10:07:53
Paweł Golański, Korona Paweł Golański!!!

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.
W sobotę, 22 czerwca w Kostomłotach Pierwszych odbędą się pierwsze w historii Mistrzostwa Gór Świętokrzyskich w biegach na nartorolkach. Impreza będzie podzielona na kilka kategorii wiekowych.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. – Gramy o przyszłość nasza i klubu to jest w tej chwili najważniejsze – powiedział przed spotkaniem Adrian Dalmau, napastnik „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce w najbliższą sobotę (18 maja) w przedostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie zdegradowany Ruch Chorzów. Kamil Kuzera wskazał dwójkę zawodników, którzy prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu.
Jewgienij Szykawka znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
23-letni bramkarz Industrii Kielce Miłosz Wałach przedłużył kontrakt z mistrzami Polski! To kolejny gracz, który w ostatnich tygodniach podpisał nową umowę z „żółto-biało-niebieskim” zespołem.
Po zdobyciu srebrnego medalu w Europe Trophy i Lotto Superlidze w 2023 roku, Global Pharma Orlicz 1924 wywalczył srebro w Pucharze Polski w 2024 roku. Finałowy turniej odbył się w sobotę w Suchedniowie.
Dwie kolejki przed końcem rozgrywek poznaliśmy pierwszą ekipę, która od nowego sezonu zagra w PKO BP Ekstraklasie. Po zaledwie rocznej przerwie do elity wraca bowiem Lechia Gdańsk. Punkt od awansu dzieli też inny klub z Trójmiasta, Arkę Gdynię.
Aleksandar Vuković oraz Niels Frederiksen poprowadzą ekstraklasowe zespoły w sezonie 2024/2025.
Przed szczypiornistami SMS-u Kielce kolejna edycja turnieju SMS Cup. Rywalizacja w Orlen Arenie odbędzie się już w najbliższy weekend.
Prawie 50 osób w minioną niedzielę zameldowało się w progach Kieleckiego Centrum Bilarda i Darta, by upamiętnić zmarłego kilka lat temu Mirosława Piróga, a więc przyjaciela i propagatora sportów bilardowych.
Właśnie dobiegła końca 32. kolejka w PKO BP Ekstraklasie. Czas więc na podsumowanie frekwencji na stadionach w tej serii gier.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group