Zwycięstwo Korony Kielce po dogrywce w Legia Training Center. Żółto-czerwoni w 1/8 finału!

31-10-2023 12:53,
Mateusz Misztal

We wtorkowe południe Korona Kielce zmierzyła się z Legią II Warszawa. Zawodnicy rozstrzygnęli starcie dopiero w dogrywce, a po tej cieszyć mogli się zawodnicy Korony, którzy zwyciężyli 4:2 i awansowali do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski. 

Kamil Kuzera zdecydował się na sporą rotację względem poprzedniego spotkania ligowego. Z wyjściowej jedenastki na Puszczę miejsce utrzymali tylko Yoav Hofmaister, Jacek Podgórski i Szymon Czyżycki. W bramce zgodnie z obietnicami szansę dostał debiutant, Rafał Mamla. W wyjściowej jedenastce wybiegli też inni młodzieżowcy: Jakub Konstantyn i Miłosz Strzeboński. Od pierwszej minuty na boisku oglądaliśmy też Adriana Dalmau, Ronaldo Deaconu czy Dawida Błanika.

W składzie Legii spore zaskoczenie. W pierwszej jedenastce zabrakło bowiem kapitana, Mateusza Możdżenia. W jego miejsce zagrał Igor Kharatin. W ekipie rezerw znalazło się też miejsce dla Lindsaya Rose i Roberta Picha, którzy mają na swoich kontach wiele spotkań w wyższych klasach rozgrywkach.

Pierwsza dobra okazja dla Korony miała miejsce w 10. minucie. Szybki doskok i wysoki pressing poskutkowały odbiorem na połowie rywala i akcją zakończoną strzałem. Choć ten został zablokowany przez jednego z zawodników Legii. Chwilę później zatrudniony został bramkarz Korony. Strzelał Stangret, jednak Mamla poradził sobie z tym uderzeniem bez większych problemów.

Korona w 14. minucie była bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu Deaconu, w słupek trafił Piotr Malarczyk. Piłka spadła pod nogi Dalmau, ten jednak nie skierował jej do siatki. W 20. minucie ponownie ogromne szczęście sprzyjało Legii. Najpierw po strzale Dalmau świetnie interweniował Zieliński, a chwilę później z bliskiej odległości przestrzelił Yoav Hofmaister. Pokusić o gola można było się w 30. minucie. Deaconu miał bowiem okazję do strzału z rzutu wolnego. Uderzenie rumuńskiego pomocnika minimalnie minęło jednak światło bramki. 

Upragniony gol padł dla żółto-czerwonych padł w 34. minucie. Po świetnej grze na jeden kontakt piłkę wzdłuż światła bramki posłał Deaconu. Na futbolówkę nabiegł Dawid Błanik i mocnym strzałem pokonał 15-letniego Zielińskiego. Radość nie trwała jednak zbyt długo, bo w doliczonym czasie pierwszej części wyrównał Lindsay Rose. Piłkę dośrodkował Pchełka, a środkowy obrońca Legii uprzedził Rafała Mamle i skierował piłkę głową do siatki. 

Druga połowa

W drugą połowę lepiej weszła Korona. Już w 46. minucie Koroniarze mieli rzut wolny na 18. metrze od bramki Zielińskiego. Do piłki podszedł Dawid Błanik, trafił jednak w mur. Już 5 minut później Korona ponownie objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu Konstantyna, piłkę klatką zbił Dalmau, a do siatki trafił Szymon Czyżycki, dla którego był to drugi gol w tym sezonie. 

W 63. minucie Legia przeprowadziła ciekawą akcją i niecelnym strzałem kapitana rezerw. W momencie strzału faulował jednak Dalibor Takac i sędzia wskazał na „wapno”. Do przedmiotu gry podszedł Adam Ryczkowski. Uderzył bardzo pewnie i choć Mamla wyczuł intencje strzelca, to szanse na udaną interwencję były minimalne.

Blisko wyjścia na ponowne prowadzenie Koroniarze byli w 80. minucie. Piłka jednak minimalnie minęła słupek bramki „Wojskowych”. W 89. minucie na wapno po domniemanym faulu Zielińskiego na Konstantynie wskazał arbiter spotkania. Po analizie VAR rozjemca anulował jednak swoją decyzję i nakazał kontynuować grę. W końcówce obie drużyny chciały rozstrzygnąć mecz na swój korzyść. Nikomu ta sztuka się nie udała, a dalsze losy rywalizacji rozstrzygnęła dogrywka. 

Korona Kielce pewnie w dogrywce

Pierwsza część dogrywki to zdecydowana przewaga Korony. Piłkarze z Kielc udokumentowali to za sprawą Martina Remacle w 101. minucie. Do Belga z punktu różnego dogrywał Deaconu, który tym samym zanotował swoją trzecią asystę w tym meczu. W 105. minucie Koroniarze mieli szansę na zamknięcie spotkania po dobrym rozegraniu rzutu wolnego. Siła strzału była jednak zbyt mała aby zaskoczyć golkipera Legii.

Idealną szansę w 112. minucie miał Konstantyn. Nie trafił on jednak czysto w piłkę i wciąż było tylko 3:2. W 116. minucie Korona przypieczętowała zwycięstwo strzelając czwartą bramkę. Jacek Podgórski odebrał futbolówkę, a Koroniarze wyprowadzili atak w przewadze liczebnej 4:2. Skrzydłowy podprowadził futbolówkę pod pole karne i dograł ją do Martina Remacle, a ten dopełnił formalności umieszczając piłkę w bramce.

Legia II Warszawa - Korona Kielce 2:4 (0:1)

Bramki: Rose, Ryczkowski - Błanik, Czyżycki, Remacle 2x

Żółte kartki: Korczakowski, Ziółkowski, Puciłowski, Kharatin, Saganowski - Takac, Remacle, Konstantyn 

Legia II Warszawa: Zieliński - Rose, Ziółkowski, Tadrowski - Puciłowski, Kharatin, Korczakowski (84' Możdżeń), Zięba (67' Saganowski)- Pich (46' Urbański), Pchełka (67' Grączewski), Stangret (46' Ryczkowski)

Korona Kielce: Mamla - Podgórski, Hofmaister, Malarczyk (46' Trojak), Konstantyn - Błanik (65' Zator), Takac (86' Godinho), Deaconu, Strzeboński (75' Remacle), Czyżycki - Dalmau (65' Nono)

Fot. Maciej Urban 

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.
W sobotę, 22 czerwca w Kostomłotach Pierwszych odbędą się pierwsze w historii Mistrzostwa Gór Świętokrzyskich w biegach na nartorolkach. Impreza będzie podzielona na kilka kategorii wiekowych.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. – Gramy o przyszłość nasza i klubu to jest w tej chwili najważniejsze – powiedział przed spotkaniem Adrian Dalmau, napastnik „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce w najbliższą sobotę (18 maja) w przedostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie zdegradowany Ruch Chorzów. Kamil Kuzera wskazał dwójkę zawodników, którzy prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu.
Jewgienij Szykawka znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
23-letni bramkarz Industrii Kielce Miłosz Wałach przedłużył kontrakt z mistrzami Polski! To kolejny gracz, który w ostatnich tygodniach podpisał nową umowę z „żółto-biało-niebieskim” zespołem.
Po zdobyciu srebrnego medalu w Europe Trophy i Lotto Superlidze w 2023 roku, Global Pharma Orlicz 1924 wywalczył srebro w Pucharze Polski w 2024 roku. Finałowy turniej odbył się w sobotę w Suchedniowie.
Dwie kolejki przed końcem rozgrywek poznaliśmy pierwszą ekipę, która od nowego sezonu zagra w PKO BP Ekstraklasie. Po zaledwie rocznej przerwie do elity wraca bowiem Lechia Gdańsk. Punkt od awansu dzieli też inny klub z Trójmiasta, Arkę Gdynię.
Aleksandar Vuković oraz Niels Frederiksen poprowadzą ekstraklasowe zespoły w sezonie 2024/2025.
Przed szczypiornistami SMS-u Kielce kolejna edycja turnieju SMS Cup. Rywalizacja w Orlen Arenie odbędzie się już w najbliższy weekend.
Prawie 50 osób w minioną niedzielę zameldowało się w progach Kieleckiego Centrum Bilarda i Darta, by upamiętnić zmarłego kilka lat temu Mirosława Piróga, a więc przyjaciela i propagatora sportów bilardowych.
Właśnie dobiegła końca 32. kolejka w PKO BP Ekstraklasie. Czas więc na podsumowanie frekwencji na stadionach w tej serii gier.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group