Wszystko w nogach Polaków. W grę wchodzi nawet porażka - analiza możliwych scenariuszy

27-11-2022 11:03,
Michał Gajos

Reprezentacja Polski wygrała z Arabią Saudyjską 2:0, jest liderem grupy C, jednak nie może być pewna awansu do fazy pucharowej. Co musi się stać, aby Biało-Czerwoni zawitali do 1/8 finału po raz pierwszy w XXI wieku? 

Podopieczni Czesława Michniewicza wywołali szał sobotnim zwycięstwem nad rewelacją mundialu, Arabią Saudyjską. Biało-Czerwoni triumfowali po golach Piotra Zielińskiego i Roberta Lewandowskiego, zajmując po spotkaniu miejsce lidera grupy C. 

Po końcowym gwizdku emocje spadały, a Polacy wzięli kalkulatory w dłonie, zaczynając przeliczać możliwe scenariusze oraz najlepszy wynik w drugim spotkaniu tabeli.

Według wyliczeń, najlepszym rezultatem byłoby jednobramkowe zwycięstwo, najlepiej w stosunku 1:0, Meksykanów, co po pierwsze: wyrzuciłoby Argentyńczyków z mundialu, a po drugie, dawałoby o wiele większy margines błędu Polakom.  

Inny z oczekiwanych przez nas wariantów zakładał wysokie zwycięstwo Albicelestes, najlepiej czteroma bramkami i wyżej. Ostatecznie zespół z Ameryki Południowej triumfował 2:0, komplikując nieco sytuacje i wymarzone rozstrzygnięcia. Nie pogrzebał jednak rzecz jasna naszych szans. 

To reprezentacja Polski ma bowiem w rękach cały swój los. Jeśli ekipa Michniewicza uniknie porażki, na pewno wywalczy awans do kolejnej rundy. Przy zwycięstwie, Lewandowski i spółka zagwarantują sobie pierwszą pozycję w stawce i z siedmioma punktami trafią na drugi zespół z grupy D. 

flashscore.com

Remis nie zapewni Orłom tego samego, chyba, że Meksykanie urwą punkty Arabii Saudyjskiej, w innym wypadku Polska zajmie drugą lokatę za piłkarzami z Bliskiego Wschodu.  

A porażka?

Polacy mają pewne koło ratunkowo w przypadku niepowodzenia w pojedynku z drużyną zdobywców COPA America. Pomocną dłoń naszym piłkarzom mogą podać gracze z Meksyku. Tu ponownie sprawdzi się scenariusz ze zdobyczą punktową zespołu Taty Martino, jednak dużą wagę trzeba będzie przyłożyć do bilansu bramkowego. 

Jeśli Polacy wyjdą na tarczy z ostatniej grupowej potyczki, to pod warunkiem porażki jak najmniejszą różnicą bramek. Obecny bilans naszych reprezentantów to 2:0 (kolejno bramki strzelone i stracone). Główni oponenci w walce o awans, w takim układzie, odnotowują mniej korzystne zestawienie - Arabia (2:3), Meksyk (0:2). 

Na podstawie tych liczb można więc wywnioskować, iż Polskę miejsca w fazie pucharowej może pozbawić utrata trzech bramek zapasu w stosunku do Arabii (przy jej remisie) oraz czterech goli do Meksyku (pod warunkiem ich triumfu). 

Możliwie scenariusze w przypadku porażki Polski z Argentyną:

Meksyk wygrywa z Arabią Saudyjską:

1. Argentyna - 6 punktów

2. Polska lub Meksyk - 4 punkty (o awansie zadecyduje stosunek bramkowy)

3. Polska lub Meksyk - 4 punkty (o awansie zadecyduje stosunek bramkowy)

4. Arabia Saudyjska - 3 punkty

WniosekO awansie lub powrocie do domu zadecyduje bilans bramkowy. Ten obecnie jest ze wskazaniem na reprezentację Polski (2:0, Meksyk - 0:2). Biało-czerwoni muszą więc uniknąć wysokiej porażki i liczyć na skromne zwycięstwo Meksyku.

Remis Meksyku z Arabią Saudyjską:

1. Argentyna - 6 punktów

2. Polska lub Arabia Saudyjska - 4 punkty (o awansie zadecyduje stosunek bramkowy)

3. Polska lub Arabia Saudyjska - 4 punkty (o awansie zadecyduje stosunek bramkowy)

4. Meksyk - 2 punkty

Wniosek: Podobnie, jak przy poprzednim wariancie, losy awansu zostaną przekazane w ręce bilansu bramkowego. Tu ponownie Biało-Czerwoni mają przewagę nad rywalem (2:0 do 2:3) i w przypadku Saudyjczyków różnica bramek już się nie zmieni, więc Polacy nie mogą sobie pozwolić na porażkę co najmniej trzeba golami. 

Arabia wygrywa z Meksykiem:

1. Argentyna lub Arabia Saudyjska - 6 punktów (o awansie zadecyduje stosunek bramkowy)

2. Argentyna lub Arabia Saudyjska - 6 punktów (o awansie zadecyduje stosunek bramkowy)

3. Polska - 4 punkty 

4. Meksyk - 1 punkt

Wniosek: Taki układ definitywnie pogrzebie szansy Polaków. Awans padnie łupem Argentyny i Arabii Saudyjskiej, a zwycięstwie w grupie zadecyduje... jakby inaczej - bilans bramkowy. 

Świetną grafikę, która zakłada niemal każdy możliwy scenariusz, stworzył użytkownik o pseudonimie "w ujek_stiopa". 

Równa ilość punktów - bramki i co dalej?

Przyjmując scenariusz z porażką drużyny Michniewicza i układzie, w którym Arabia Saudyjska nie wygra meczu (to oznaczałoby koniec marzeń), Polska zrówna się ilością "oczek" z którymś z bohaterów drugiego grupowego pojedynku. 

Zakładając, że boiskowe sytuacje doprowadzą do zrównania na każdym polu, wtedy o awansie zadecyduje liczba żółtych kartek (statystyka fairplay), a nawet losowanie.

Hierarchia oceny kolejności drużyn w grupowych zmaganiach:

a) Większa liczba punktów zdobyta we wszystkich meczach

b) Lepsza różnica bramek we wszystkich spotkaniach

c) Większa liczba goli zdobytych we wszystkich meczach

d) Większa liczba punktów w meczach bezpośrednich

e) Korzystniejsza różnica bramek w meczach bezpośrednich 

f) Większa liczba goli strzelonych w meczach bezpośrednich

g) Klasyfikacja fairplay (żółta kartka - minus 1 pkt, czerwona karta po dwóch upomnieniach - minus 3 pkt, bezpośrednia - minus 4 pkt, bezpośrednia czerwona oraz żółta karta - minus 5 pkt) 

h) Losowanie 

fot. Paula Duda / Łączy Nas Piłka

 

 

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.
W sobotę, 22 czerwca w Kostomłotach Pierwszych odbędą się pierwsze w historii Mistrzostwa Gór Świętokrzyskich w biegach na nartorolkach. Impreza będzie podzielona na kilka kategorii wiekowych.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. – Gramy o przyszłość nasza i klubu to jest w tej chwili najważniejsze – powiedział przed spotkaniem Adrian Dalmau, napastnik „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce w najbliższą sobotę (18 maja) w przedostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie zdegradowany Ruch Chorzów. Kamil Kuzera wskazał dwójkę zawodników, którzy prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu.
Jewgienij Szykawka znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
23-letni bramkarz Industrii Kielce Miłosz Wałach przedłużył kontrakt z mistrzami Polski! To kolejny gracz, który w ostatnich tygodniach podpisał nową umowę z „żółto-biało-niebieskim” zespołem.
Po zdobyciu srebrnego medalu w Europe Trophy i Lotto Superlidze w 2023 roku, Global Pharma Orlicz 1924 wywalczył srebro w Pucharze Polski w 2024 roku. Finałowy turniej odbył się w sobotę w Suchedniowie.
Dwie kolejki przed końcem rozgrywek poznaliśmy pierwszą ekipę, która od nowego sezonu zagra w PKO BP Ekstraklasie. Po zaledwie rocznej przerwie do elity wraca bowiem Lechia Gdańsk. Punkt od awansu dzieli też inny klub z Trójmiasta, Arkę Gdynię.
Aleksandar Vuković oraz Niels Frederiksen poprowadzą ekstraklasowe zespoły w sezonie 2024/2025.
Przed szczypiornistami SMS-u Kielce kolejna edycja turnieju SMS Cup. Rywalizacja w Orlen Arenie odbędzie się już w najbliższy weekend.
Prawie 50 osób w minioną niedzielę zameldowało się w progach Kieleckiego Centrum Bilarda i Darta, by upamiętnić zmarłego kilka lat temu Mirosława Piróga, a więc przyjaciela i propagatora sportów bilardowych.
Właśnie dobiegła końca 32. kolejka w PKO BP Ekstraklasie. Czas więc na podsumowanie frekwencji na stadionach w tej serii gier.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group