II dzień Mistrzostw Świata: Pierwsi faworyci rozpoczynają drogę po medal

21-11-2022 10:19,
Michał Gajos

Drugi dzień mundialu w Katarze. W poniedziałek czuć już zapach emocji związanych z wtorkowym meczem reprezentacji Polski, ale zanim to nastąpi do gry wkroczą europejscy faworyci i afrykański kandydat do niespodzianki. 

Grupa B: Anglia - Iran (21.11, Ar-Rajjan, godz. 14:00)

Poniedziałkowe emocje otwieramy meczem reprezentacji Anglii z przedstawicielami Iranu w grupie B. Faworyta tego starcia nie trzeba szczególnie przedstawiać. Ekipa Gareth'a Southgate'a przyjechała do Karatu w jasnym celu - zdobyć Puchar Świata. Choć apetyty rozbudzone po ubiegłorocznym wicemistrzostwie Europy i pewnym zwycięstwie w grupie eliminacyjnej (z Polską) nieco przygasły. Anglicy bowiem, w niegodny dla siebie sposób, spadli z pierwszej dywizji Ligi Narodów, nie wygrywając żadnego z sześciu meczów. 

Pomimo ostatnich niepowodzeń drużyna spod znaku trzech lwów ciągle będzie niezwykle groźnym napastnikiem dla swoich rywali i potencjalnych ofiar. Europejczycy mają kim straszyć, oferując skład wypełniony gwiazdami, tymi świecącymi od lat - Harry Kane, Rahim Sterling, czy wschodzącymi - Jude Bellingham, Mason Mount, Bukayo Saka. 

Nic w tym dziwnego, że Irańczycy skazywani są na pożarcie w tym pierwszym pojedynku. Popierają to bukmacherzy, oferujący blisko 10 złotych za jedną postawioną złotówkę na formalnych gości tych zawodów. 

Piłkarze znanego portugalskiego selekcjonera, Carlosa Queiroza tworzą jedną z tych ekip, dla których pobyt na katarskim mundialu smakują ze zwiększoną siłą. Iran miał bowiem żmudną przeprawę przez pola eliminacji. Rywalizował w dwóch rundach, aby ostatecznie zakończyć je dwukrotnie na pierwszych lokatach - w tej decydującej przed Koreą Południową, czy Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. 

Najbardziej rozpoznawalną postacią kadry ze strefy AFC jest Mehdi Taremi. 30-letni snajper FC Porto rozegrał dla swojej reprezentacji 60 meczów, zdobywając w nich 28 bramek. 

Pierwsze z wtorkowych spotkań zostanie rozegrane na Khalifa International Stadium w Ar-Rajjan. Obiekt może pomieścić 45 416 osób. 

Grupa A: Senegal - Holandia (21.11, Al Thumama (Doha), godz. 17:00)

Najciekawiej zapowiadające się danie tego dnia. Naprzeciw siebie staną ekipy czołówki afrykańskiej i europejskiej piłki. 

Zespół Senegalu to jedna z najpoważniejszych drużyn do przejęcia statusu "czarnego konia" turnieju. Nie bez powodu zostaje się przecież zdobywcą Pucharu Narodów Afryki (odpowiednika Mistrzostw Europy), a z samego udziału na mundialu eliminuje się reprezentację Egiptu, z Mohamedem Salahem na czele. 

I choć kadra Aliou Cisse poważnie ucierpiała poprzez stratę jej najlepszego piłkarza, Sadio Mane, który doznał kontuzji jeszcze przed wyjazdem do Kataru, ciągle może pochwalić się listą dużych nazwisk z europejskich klubowych potentatów. O cudowny sen, rodem z 2002 roku i osiągniętej 1/8 finału, powalczą między innymi: Edouard Mendy (Chelsea), Kalidou Koulibaly (Chelsea), Pape Matar Sarr (Tottenham), Idrissa Gana Gueye (Everton), czy Ismaila Sarr (Watford). 

W ich pierwszym meczu na Bliskim Wschodzie czeka ich jednak nie lada wyzwania, bo potyczka z reprezentacja Holandii. Oranje chcą, co najmniej, dorównać osiągnięciom z 2014 roku, kiedy na ławce trenerskiej również był Louis van Gaal. Co więcej, 71-letni selekcjoner twierdzi, że w tym roku zabrał ze sobą dużo lepsza kadrę, niż przed 8 laty dysponował w Brazylii. 

W obecnej reprezentacji szczególne wrażenie robi zestawienie linii defensywnej, a to ona często okazuje się kluczowa na tego typu turniejach. Były trener m.in. Manchesteru United będzie mógł skorzystać choćby z Virgila van Dijk'a (Liverpool), Nathana Ake (Manchester City), Stefana de Vrij'a (Inter), czy Matthijs'a de Ligt'a (Bayern).

Drugie wtorkowe widowisko zostanie rozegrane na Al Thumama Stadium w Dosze. Na trybunach będzie mogło zasiąść równo 40 tysięcy widzów. 

Grupa B: USA - Walia (21.11, Ar-Rajjan, godz. 20:00)

Na deser dostaniemy rywalizację w bardzo ciekawej i zagadkowej parze. Nikt przecież do końca nie jest świadomy na co może stać ekipę Stanów Zjednoczonych, czy zawsze groźnej Walii. 

Zespół Jankesów dysponuje prawdopodobnie jedną z najlepszych, a na pewno, najbardziej perspektywicznych, kadr w swojej historii. Do Kataru wsparci m.in.: Sergio Dest'em (Milan), Brendanem Aaronson'em (Leeds), Westonem McKennie (Juventus), Giovannim Reyną (BVB), czy Christianem Pulisiciem (Chelsea) nie pojadą jednak po medale, ale ogładę i doświadczenie przed docelowym turniejem amerykańskiego projektu - Mistrzostw Świata 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku. 

I choć przed drużyną z Ameryki Północnej nie stawia się dużych oczekiwań, to wydaje się, że może ona spokojnie powalczyć o zajęcie realnego, drugiego, miejsca w grupie. 

Na otwarcie swojej drogi zagrają z reprezentacją Walii, która na mundialu nie była widziana od pokoleń, a dokładnie od... 64 lat. Jest to jeden z powód niewygórowanych zapędów i nadziei. Walia weźmie w ciemno wyjście z grupy, ale największym sukcesem i tak był sam awans. 

Selekcjoner Robert Page oprze swoją drużynę na doświadczonych piłkarzach. Wayne Hennessey, Ben Davies, Aaron Ramesy, czy ciągle największa gwiazda - Gareth Bale to zawodnicy, którzy zjedli zęby na piłce światowego poziomu i w Katarze postarają się być przyjemnym doświadczeniem dla postronnych kibiców, jak miało to miejsce przy okazji poprzednich turniejów z ich udziałem (Euro 2016 i 2020).  

Wieczorny pojedynek ruszy o godz. 20:00 na stadionie Ahmed bin Ali w Ar-Rajjan.

fot. Rhett Lewis

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Kibice Korony Kielce podziękowali ustępującemu prezesowi Łukaszowi Jabłońskiemu za pracę na rzecz „żółto-czerwonego” klubu.
Rzeczniczka prasowa i dyrektorka działu marketingu Daria Wollenberg odchodzi z Korony Kielce.
Łukasz Jabłoński nie będzie już prezesem Korony Kielce. O swojej decyzji poinformował podczas dzisiejszej (28 maja) konferencji prasowej.
Rozgrywane w Chorwacji handballowe mistrzostwa świata drużyn Masters zakończone triumfem ekipy ze stolicy województwa świętokrzyskiego. Masters Handball Kielce ukończyło zawody na wysokim trzecim miejscu.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Łukasz Jabłoński ogłosił zakończenie pracy w Koronie Kielce. Sternik klubu wyczerpująco odpowiedział na serię pytań ze strony dziennikarzy. – Pragnę podziękować panu Piotrkowi Dulnikowi. Gdyby nie on, nie byłoby mnie tutaj – przyznał podczas jednej z wypowiedzi.
Dominick Zator znalazł się w kadrze reprezentacji Kanady na mecze towarzyskie z Holandią i Francją. Przypomnijmy, że oba zespoły będą grupowymi rywalami reprezentacji Polski podczas zbliżającego się EURO 2024.
Napastnik Korony Kielce Jewgienij Szykawka nie znalazł się w okrojonej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
Ostatnia kolejka Fortuny 1. Ligi niosła za sobą wiele niewiadomych. Toczyła się walka o bezpośredni awans, baraże, a także o utrzymanie w lidze. Jak przystało na zaplecze, było kilka niespodzianek. Jest to m.in. bezpośredni awans GKS-u Katowice oraz brak Wisły Kraków w strefie baraży.
Korona Kielce w miniony weekend wywalczyła utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywek. Drużyna Kamila Kuzery zakończyła sezon na czternastym miejscu wyprzedzając Radomiak Radom oraz spadkowiczów: Wartę Poznań, Ruch Chorzów oraz ŁKS Łódź. We wtorek w siedzibie klubu odbędzie się specjalna konferencja prasowa z udziałem prezesa Łukasza Jabłońskiego.
Industria Kielce została wicemistrzem Polski, co oznacza, że klub ze stolicy regionu świętokrzyskiego nie ma zapewnionego miejsca w nowym sezonie Ligi Mistrzów. Sprawdziliśmy, jakie drużyny mogą rywalizować o „dziką kartę”.
40 strzelonych i 44 stracone bramki to bilans Korony Kielce w tegorocznych rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Jak wyglądał sezon „żółto-czerwonych” w podsumowaniu liczbowym?
Orlen Wisła Płock wróciła na mistrzowski tron po trzynastu latach przerwy. Radość i wielka ulga to uczucia, które towarzyszyły „Nafciarzom” po zdobyciu złotego medalu Orlen Superligi.
Po drugim spotkaniu finałowym Orlen Superligi głos zabrali Tomasz Gębala (Industria Kielce) oraz Niko Mindegia (Orlen Wisła Płock).
Po drugiej finałowej porażce z Orlenem Wisłą Płock Industria Kielce została wicemistrzem Polski. Zawodu z takiego obrotu spraw nie krył Krzysztof Lijewski.
Po zdobyciu przez Orlen Wisłę Płock mistrzostwa Polski, doszło do wręczenia nagród dla najlepszych szczypiornistów sezonu.
Artsem Karalek będzie przywdziewał „żółto-biało-niebieską” koszulkę do 2028 roku! O przedłużeniu kontraktu poinformowano przed rozpoczęciem drugiego meczu finałowego Orlen Superligi.
Spotkanie pełne dramaturgii zakończone porażką Industrii Kielce. Po regulaminowym czasie gry było 20:20, doszło do zaciętego konkursu rzutów karnych, w którym "Nafciarze" okazali się lepsi (8:7). Trofeum mistrzostw Polski finalnie trafiło w ręce Orlen Wisły Płock.
W 32. kolejce III ligi grupy IV KSZO pokonał Kapraty Krosno, a Star Starachowice Unię Tarnów. Czarni Połaniec okazali się natomiast słabsi od Wisłoki Dębica.
Górnik Zabrze brązowym medalistą Orlen Superligi. Szkoleniowcem zespołu z Górnego Śląska jest Tomasz Strząbała, legenda Iskry Kielce.
Nie milkną echa pierwszej konfrontacji finałowej Orlen Superligi. Głos w sprawie kontrowersji w rozmowie z TVP Sport zabrał trener Wisły Płock Xavier Sabate.
W ostatniej, 34. kolejce, PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała wyjazdowy mecz z Lechem Poznań 2:1. O losach „żółto-czerwonych” i pozostaniu w elicie zdecydował dublet Jewgienija Szykawki.
Napastnik Korony Kielce Jewgienij Szykawka został nominowany do najlepszej „jedenastki” 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Korona Kielce zapewniła sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Lechem Poznań 2:1. – To zwycięstwo dedykujemy kibicom, bo zasługują na tę Ekstraklasę – powiedział po spotkaniu Miłosz Trojak, obrońca „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce zapewniła sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Lechem Poznań 2:1. – Bardzo chcieliśmy to zrobić dla naszych kibiców i dla nas samych – powiedział po spotkaniu Bartosz Kwiecień, kapitan „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce zapewniła sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Lechem Poznań 2:1. – W przerwie trener i my powiedzieliśmy sobie, że zrobimy to – wskazał po spotkaniu Jewgienij Szykawka, napastnik „żółto-czerwonych”.
W sobotę na huśtawkę emocji wsiedli wszyscy identyfikujący się z żółto-czerwonymi barwami Korony Kielce. Piłkarze prowadzeni przez trenera Kamila Kuzerę, po ciężkiej batalii, wygrali w Poznaniu utrzymując się w PKO BP Ekstraklasie. Wybieramy najlepszego piłkarza kieleckiego klubu tego meczu.
Po spotkaniu 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy zawodu nie kryli zawodnicy Lecha Poznań. Przypomnijmy, że „Kolejorz” przegrał z Koroną Kielce 1:2, czym „żółto-czerwoni” zapewnili sobie ligowy byt.
Sezon 2023/2024 dobiegł końca. Poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia.
Sezon PKO BP Ekstraklasy 2023/2024 zakończył się prawdziwym cudem i największą sensacją. Korona Kielce utrzymała się, co miało miejsce dzięki zwycięstwu nad Lechem Poznań oraz porażce Warty. – Najważniejsze, że osiągnęliśmy to, co założyliśmy – mówi trener Kamil Kuzera.
Korona Kielce utrzymana w ekstraklasie! Kielczanie wygrali na wyjeździe z Lechem Poznań, Warta przegrała w Białymstoku 0:3 i to klub z wielkopolski dołączył do grona tegorocznych spadkowiczów. – Straszny rollercoaster – mówi trener Lecha.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group