Gramy pressingiem, staramy się odebrać piłkę, a faule się zdarzają, bo to sport kontaktowy
Sasa Balić wraca do dyspozycji trenera Leszka Ojrzyńskiego. Czarnogórzec odpokutował 4 mecze zawieszenia i niewykluczone, że znajdzie się w składzie zespołu na mecz z Górnikiem Zabrze.
Balić czeka na powrót do kadry meczowej w ekstraklasie od 15 sierpnia, kiedy osłabił swój zespół w meczu przeciwko Warcie Poznań już w 12. minucie zawodów. Czarnogórzec odczuwa skruchę, jednak w kolejnych spotkaniach nie zmierza odstawiać nóg. - Już z boiska czułem, że będzie to czerwona kartka. Kiedy zrobisz coś takiego, wiesz od razu co cię czeka. Nie chciałem udawać. Pogodziłem się z tym. Przeprosiłem zawodnika, kolegów w szatni, trenera, prezesa i dyrektora. Nie jestem młodym zawodnikiem, aby coś zmieniać w swojej grze. Oczywiście postaram się, aby takie sytuacje się już nie powtórzyły. Całą swoją karierę gram twardo, czasami się zdarzają takie faule, ale u nas odbierane jest to mocniej. Po tym przewinieniu było jeszcze wiele równie mocnych, jednak nie pisało się o nich tak jak po mojej sytuacji. Zdajemy sobie sprawę, że mamy taką reputację. Nie mamy się natomiast czego wstydzić. Gramy pressingiem, staramy się odebrać piłkę, a faule się zdarzają, bo to sport kontaktowy - wyjaśnia.
Były gracz Zagłębie Lubin będzie do dyspozycji trenera Korony na bardzo istotny mecz z punktu widzenia ułożenia tabeli. Ponadto, oba zespoły będą chciały w dobrych nastrojach przeczekać zbliżającą się pauzę w rozgrywkach. - Widzimy jak wygląda tabela. Wszyscy są blisko. Mamy jeden punkt nad strefa spadkową, z kolei 3 punkty sprawiają, że jest trochę wyżej. Już za pierwszym razem mówiłem, że przed nimi się nie położymy, Teraz czeka nas bardzo ważny mecz, ponieważ za chwilę czeka nas przerwa na kadrę. Chcemy to dobrze zakończyć. Zrobimy wszystko, aby zostawić tu 3 punkty. Musimy uwierzyć w siebie, mamy jakość, co pokazały niektóre mecze - zapewnia.
Obrońca tuż po zakończeniu niedzielnego pojedynku spakuje walizki i wróci do kraju, gdzie czeka go zgrupowanie reprezentacji Czarnogóry. Defensor znalazł się w gronie powołanych na wrześniowe mecze Ligi Narodów. Czarnogóra zagra w nich z Bośnią i Hercegowiną oraz Finlandią. - Cieszę się z tego powołania. To był pozytyw, bo tym ostatnim okresie. Chciałbym podziękować całemu klubowi, bo dali mi dużo wsparcia. Do kadry jestem nastawiony bardzo pozytywnie. Selekcjoner po pierwszych kolejkach pisał mi, że ogląda nasze mecze. Był zadowolony z mojej gry. Byłem jednak zaskoczony powołaniem, pomimo mojej pauzy. Zobaczymy czy zagram, ale jestem dumny z tego, że mogę tam pojechać jako zawodnik Korony - kwituje.
Początek meczu Korony z Górnikiem w niedzielę o godz. 12:30.
fot. Grzegorz Ksel