Wilman o wspołpracy z DAP Kielce: Wierzymy, że razem osiągniemy duże rzeczy

05-08-2022 17:01,
Maciej Urban

Na początku lipca Korona Kielce poinformowała o nawiązaniu współpracy jej akademii ze Stowarzyszeniem Dziecięca Akademia Piłkarska (DAP Kielce). To ósmy klub, który włączył się do struktur szkolenia żółto-czerwonych. O szczegółach tej kooperacji porozmawialiśmy z przedstawicielami obu stron. 

Przypomnijmy, że wcześniej do projektu akademii partnerskich włączyły się LKS Orlęta Kielce, KS Naprzód Jędrzejów, MKS Szydłowianka Szydłowiec, WKS Brain&Body Chmielnik, MLKS Sparta Kazimierza Wielka, KSPN Pogoń Kraków i KS Hetman Włoszczowa. Do tego grona dołączył DAP, pod którego opieką jest około 600 zawodników. 

DAP całkiem niedawno zakończył współpracę z Rakowem Częstochowa i włączył się do wspólnych działań z Akademią Korony Kielce. 

Adrian Leszczyński (DAP Kielce): – Zgadza się. Na początku naszej rozmowy chciałbym podziękować klubowi Raków Częstochowa za tą dwuletnią współpracę. Była ona owocna, testowaliśmy zawodników, nasi trenerzy byli tam na stażach. Ale jak to bywa w sporcie, nadeszły zmiany. Od roku śledzę poczynania Akademii Korona.  Wiele się tutaj zmieniło. Obserwuję jak działają tutejsze sztaby i jakie osoby kierują tym wszystkim. Jako osoba kierująca KS DAP Kielce jestem pełen podziwu, dlatego zdecydowaliśmy się podpisać taką umowę o współpracy. Oczywiście znaczenie miał też fakt, że to klub w Kielcach, mamy do siebie blisko, otrzymujemy od Korony podobne warunki do tych oferowanych przez Raków Częstochowa. Po obserwacji naszych zawodników wiem, że identyfikują się z Koroną Kielce, śpiewają przyśpiewki. Sam jestem wychowankiem kieleckiego klubu i wiem, że marzeniem tych dzieciaków jest zagranie na stadionie przy Ściegiennego. 

Można więc powiedzieć, że w Waszej akademii płynie ta koroniarska krew. 

Adrian Leszczyński: – Pewnie! Nasi zawodnicy dużo mówią o tym, co się dzieje w Koronie i przeżywają spotkania kieleckiego zespołu. Pytają się między sobą, czy idą na mecz i deklarują, że będą grać w żółto-czerwonych barwach w przyszłości. Wiadomo, że padają też nazwy innych drużyn, ale Korona Kielce pojawia się najczęściej. Chcemy spełniać ich marzenia, zadbać o płynny rozwój naszych zawodników. Szkolimy ich od czwartego roku życia, później mamy starsze zespoły, ale te perełki, ci najzdolniejsi powinni rozwijać się na najwyższym poziomie sportowym i mogli jeździć na turnieje międzynarodowe, czy jeździć na spotkania Centralnej Ligi Juniorów. 

Tomasz Wilman (Akademia Korony Kielce): – Naszym celem jest to, żeby łączyła nas piłka. Przez długi czas piłka zamiast pomagać i łączyć, dzieliła. Działając od roku w ramach Akademii pokazujemy, że można się porozumieć na wielu płaszczyznach i to może służyć wszystkim stronom. DAP Kielce już wiele lat prowadzi szkolenia na wysokim poziomie i widać stały postęp, wizję rozwoju i plan działania. Dla nas to idealny partner do tego, żeby zacząć współpracę. Fakt, że pochodzimy z jednego województwa i tego samego miasta tylko sprzyja wspólnemu rozwojowi.

Mamy tę radość, że pierwsza drużyna znajduje się w ekstraklasie i trenujące u nas dzieci mogą poznać piłkarzy z krajowego topu. Mamy świadomość i ambicje, żeby wpływać na poziom szkolenia w województwie i dawać możliwości rozwoju zawodnikom z mniejszych klubów, którzy nie mają możliwości trenowania z taką intensywnością, czy w takich warunkach jak u nas, pod opieką sztabu ludzi, szczególnie na poziomie CLJ.

Jestem przekonany, że możemy być partnerem i ta współpraca będzie służyć wszystkim. Zdajemy sobie sprawę z tej odpowiedzialności, jaka na nas ciąży, z tym, że jesteśmy największym klubem w województwie i możemy pomóc wielu klubom. Akademia Korony bez mniejszych ośrodków nie będzie funkcjonowała. Chcemy im pomagać i wspierać, jak tylko możemy, służyć doświadczeniem, żeby skorzystał na tym każdy. 

Na czym polega projekt klubów partnerskich Korony Kielce? 

Tomasz Wilman: – Spotykamy się z klubami. Rozmawiamy o możliwości współpracy, przekazywaniu sobie myśli szkoleniowej, o wymianie doświadczeń, prowadzimy także wspólne warsztaty. Wszystko robimy po to by rozwijać dzieciaki, dawać szansę chłopcom z mniejszych ośrodków i dać im możliwości do spełniania swoich marzeń. W każdym klubie jest jakiś talent, o czym jestem przekonany. Trzeba go tylko w miarę wcześnie wychwycić i dać mu otoczenie, w którym będzie się optymalnie rozwijał. Celowo mamy tylko po jednej grupie w roczniku. Chodzi o to, aby dzieci rozwijały się najlepiej w swoim środowisku, otoczeniu do pewnego okresu. Jeśli nastąpi moment, że te możliwości się wyczerpią i młody zawodnik bardziej się w klubie nie rozwinie, szkoleniowiec może dać znać dalej, żeby się tym utalentowanym młodym piłkarzem zainteresować, bo szkoda taki potencjał zaprzepaścić. Wielu chłopców z takiej okazji dotychczas korzystało. Wierzymy, że połączenie sił będzie miało pozytywny wpływ na rozwój piłki w województwie. 

Dlaczego nawiązaliście współpracę akurat z DAP Kielce? 

Tomasz Wilman: – Na temat takiej kooperacji rozmawialiśmy z Adrianem już z 5-10 lat temu, czego później z różnych względów nie udało się zrobić. Teraz, jako kluby, dojrzeliśmy do tego, by współpracować, co będzie korzystne dla obu stron. Adrian i pozostali trenerzy wykonali wielką pracę, dzięki czemu mamy wiele młodych talentów. Chcemy ich wspierać. Wierzymy, że razem osiągniemy duże rzeczy.

Chcemy też pokazać, że dzieciaki nie muszą wyjeżdżać z województwa, by zrobić karierę. Dotychczas zbyt dużo nam takich talentów z regionu uciekło, a potem porobili kariery w innych miejscach. Z czego to wynika? Często nie otrzymali oni propozycji współpracy. Chcemy to robić na uczciwych i fajnych warunkach, jesteśmy otwarci na nowe kluby partnerskie. Mamy ich już kilka, a projekt nadal się będzie rozwijał. Zależy nam na klubach, które są otwarte na ciągły i wspólny rozwój. To nie może się opierać na martwych zapisach w umowie. Chcemy działać, pokazaliśmy, że to robimy. To wszystko idzie w dobrym kierunku. 

Dookoła naszego regionu nie brakuje uznanych akademii, jak na przykład w Częstochowie, Warszawie czy Rzeszowie. To byłby ogromny postęp, gdyby udało się zatrzymać w Kielcach te świętokrzyskie talenty i rozwijać je pod szyldem Akademii Korona. 

Tomasz Wilman: – Na to liczymy i wierzymy, że jest to do zrobienia. Oczywiście nikogo do tego nie zmusimy, bo przykładowo rodzicie, czy same dzieci mają ambicje grać dla innych klubów. My chcemy dać im szansę i zaoferować taką możliwość. Jeśli ktoś skorzysta, będziemy bardzo zadowoleni. Jeśli nie, będziemy im kibicować. Wierzę głęboko w to, że wspólnie możemy dojść do czegoś fajnego, dzięki czemu o naszym województwie zrobi się głośno. Dwa lata temu drużyna CLJ wygrała w dobrym stylu rozgrywki. Od tamtego czasu zdążyliśmy spaść, a później awansować. Wtedy pokazaliśmy, że na tle innych akademii możemy sporo zrobić. Mamy duży potencjał, dobrych i świadomych trenerów, ogromne wsparcie ze strony prezesa Łukasza Jabłońskiego i dyrektora sportowego Pawła Golańskiego. Razem z klubami partnerskimi możemy zrobić wielkie rzeczy jeśli chodzi o rozwój piłkarski naszego województwa. 

Na co liczycie współpracując z Koroną Kielce w kwestii szkolenia dzieci i młodzieży? 

Adrian Leszczyński: – To daje nam szeroki zakres możliwości i argumentów, które były na TAK przy podpisywaniu umowy. Staże trenerskie, wspólne szkolenia. Możemy się spotkać w cztery oczy, mieć swoje zdania. Zyskujemy na doświadczeniu wśród trenerów i koordynatorów od osób związanych za te sprawy w Koronie Kielce. Możemy liczyć na testy dla zawodników, wsparcie w zakresie leczenia w przypadku kontuzji, co sprawia, że możemy ich przekazać do Korony na zdiagnozowanie przypadku. Ta współpraca to też testy sprawnościowe, czy weryfikacja umiejętności stricte piłkarskich, co jest na pewno największym plusem. Fajnym dodatkiem są wejściówki naszych piłkarzy na mecze Korony Kielce, by zobaczyć zmagania pierwszego zespołu, co jest dla nich zachętą, by obierali tę drogę. 

Ta współpraca mocno ułatwia transferowanie zawodników w obie strony. 

Adrian Leszczyński: – Trenerzy z Korony Kielce mogą obserwować naszych piłkarzy. Co więcej, jeśli przeoczą któregoś utalentowanego gracza, będziemy wskazywali im, że mamy kilku chłopców znajdujących się ponad tą średnią piłkarską i warto na nich spojrzeć i sprawdzić na wyższym poziomie. Oczywiście o ile oni sami oraz ich rodzice będą na to zdecydowani. Jeśli będą skorzy do zmiany barw, nie będziemy niczego blokować. Naszym wspólnym celem jest wyszkolenie zawodnika na miarę pierwszego zespołu, który będzie miał umiejętności, by grać jak najwyżej. To autostrada ku pierwszej drużynie. 

Akademia ma ograniczoną liczbę roczników. To sprawia, że możecie się z akademią DAP uzupełniać. 

Tomasz Wilman: – Adrian ma w DAP-ie szkolenie od najmłodszych, my natomiast zaczynamy dopiero od U-10 i tego będziemy się trzymać. To jest dla nas moment, kiedy chcemy wprowadzać dzieciaki w cykl treningowy. Wcześniejszy etap to gry i zabawy, jak również zapoznawanie się z piłką nożną. Potem zaczyna wchodzić specjalistyczny etap. Transfery z DAP-u w ramach porozumienia były realizowane już rok temu. Przyszły do nas dzieci, z którymi wiążemy duże nadzieje. Są to bardzo obiecujący młodzi piłkarze, ale na efekty trzeba poczekać.

Umowa ułatwia nam transferowanie zawodników. Staramy się nie przeoczyć tych najbardziej utalentowanych, ale będziemy liczyć tutaj na trenerów, którzy współpracują z danymi piłkarzami na co dzień i widzą ich potencjał. Bo tutaj należy dodać, że na tym etapie oceniamy nie umiejętności, a potencjał sportowy, to jak się młody zawodnik rozwija. Za taką pracę odpowiedzialni są trenerzy pracujący z dzieckiem na co dzień. Więc trenerzy z DAP-u będą dla nas cenną wskazówką. Widzą, jak dzieci reagują na dobre i złe sytuacje, czy na stres, emocje, jak pracują, czy są skupione, zaangażowane, chcą się rozwijać, czy są gotowe na krok do przodu, a może jeszcze nie. To będzie największą siłą współpracy.

Czekamy aż DAP nam powie, że to jest ten moment. Ciągle chodzi o dziecko, które ma swoje emocje i całą sztuką jest trafienie w odpowiednią chwilę. Nie można tego zrobić za wcześnie, bądź za późno, bo to niesie za sobą konsekwencje. 

I chyba pozostaje mieć nadzieję, że już wkrótce dzieci grające w DAP-ie, zaraz będą stanowiły o sile jednego z zespołów Korony Kielce. 

Tomasz Wilman: – Mamy już 1-2 chłopaków, którzy idą coraz wyżej i mogą zaraz zaistnieć. Tylko od nich zależy, jak będą pracowali. To jest proces. Każdy ma swoje tempo rozwoju, wiek biologiczny. Przyglądamy się im i czekamy na nich. Robimy to bardzo ostrożnie dając sobie i jemu czas. Współpraca z DAP-em to dla nas szansa na dokonywanie jeszcze bardziej przemyślanych działań, także w zakresie skautingu. Liczę, że będą do nas trafiali chłopcy, którzy tego naprawdę chcą i na to zasługują. 

Macie w swoich szeregach DAP Kielce takich zawodników, którzy dobrze rokują i mogą stanowić ważne ogniwo Korony Kielce? 

Adrian Leszczyński: – Nasz etap szkolenia będzie widoczny dopiero za trzy, cztery, pięć lat. Mamy perełki od rocznika 2009 i młodszych. To będzie dla nas sprawdzian, ilu z nich zagra na takim poziomie. Obecnie możemy oceniać tylko ich predyspozycje. Na jego rozwój mamy jeszcze czas, który musimy optymalnie spożytkować. W każdej grupie mamy 4-5 obiecujących chłopców, którzy w przyszłości w CLJ powinni zagrać. 

Jak długo będziecie ze sobą współpracować? 

Tomasz Wilman: – Umowa jest podpisana na czas nieokreślony. Liczymy, że będzie to projekt długofalowy i służył będzie wszystkim przez wiele lat, a efektem wspólnej pracy będą wychowankowie DAP-u i Korony biegający po boiskach ekstraklasy. Chcemy spełniać marzenia dzieciaków i trochę poniekąd także te nasze. 

Rozmawiał Maciej Urban

Ostatnie wiadomości

21 lipca ruszyła sprzedaż karnetów na nowy sezon w wykonaniu Łomży Industria Kielce. "Szczerze, chcecie być częścią tej historii?" - to hasło promocyjne zakupu wejściówek na mecze mistrza Polski.
Przykre wiadomości napłynęły z Świętokrzyskiej Federacji Sportu. Zmarł Zbigniew Wojciechowski, Prezes Świętokrzyskiego Związku Badmintona.
Jest o czym rozmawiać po ostatnim tygodniu w wykonaniu Korony Kielce. Zapraszamy na audycję Radia eM Kielce, Cały Ten Sport, w poniedziałek o godz. 20.
Korona Kielce zaprezentowała w Gdańsku przede wszystkim kolektyw, wygrywając z Lechią dzięki sile drużyny. Jednak uznanie kibiców wzbudził występ głównie dwóch zawodników Leszka Ojrzyńskiego, którzy stoczyli wyrównaną walkę w naszej sondzie o miano zawodnika meczu.
Suzuki Korona Handball Kielce w poniedziałek 8 sierpnia rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu. W nadchodzących rozgrywkach 1. ligi trener Paweł Tetelewski będzie dysponował odmłodzoną kadrą zawodniczek.
Zwycięstwo Korony Kielce w Gdańsku z miejscową Lechią, i styl w jakim żółto-czerwoni zaprezentowali się na Pomorzu, wywołało duży optymizm wśród kibiców. Ci, za pośrednictwem mediów społecznościowych, mobilizują się do zapełnienia Suzuki Areny w najbliższym spotkaniu z Wartą Poznań.
Druga drużyna Korony Kielce zremisowała bezbramkowo z Podhalem Nowy Targ na inaugurację sezonu 22/23 III Ligi. W składzie żółto-czerwonych pojawił się Dawid Błanik i Filipe Oliveira.
Michał Macek odbędzie dwa mecze kary za niesportowe zachowanie, którego dopuścił się w drugiej połowie spotkania Lechii Gdańsk z Koroną Kielce.
Zdyscyplinowana i skupiona Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Lechią Gdańsk 1:0. Rywale zagrali tak, jak pozwoliła im na to kielecka drużyna, a więc bezradnie i bez inicjatywy. Kto wśród żółto-czerwonych był najjaśniejszą postacią tego meczu?
Drugie zwycięstwo z rzędu padło w sobotę łupem Korony Kielce. Drużyna prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego w Gdańsku pewnie ograła tamtejsza Lechię 1:0. Kielczanie zagrali dobrze taktycznie i praktycznie przez cały czas kontrolowali przebieg spotkania.
Kolejne przekonujące zwycięstwo Korony Kielce. Żółto-czerwoni ograli na wyjeździe Lechię Gdańsk zdobywając bramkę jeszcze w pierwszej połowie. – Jaka była recepta na Gdańsk? Na pewno solidnie zagrać w obronie, wąsko i blisko siebie, a także atakować pressingiem. Wiadomo, że robimy to dobrze i wychodziło nam to już w poprzednich meczach – tłumaczy Grzegorz Szymusik, piłkarz Korony.
Lechia Gdańsk musiała uznać wyższość Korony Kielce na boisku, oraz w końcowym rezultacie sobotniego spotkania. Tegoroczny reprezentant naszej ligi w eliminacjach do europejskich pucharów, zagrał mocno poniżej oczekiwań.
Korona Kielce wywozi z Gdańska komplet oczek. Żółto-czerwoni po dobrym meczu, pokonali Lechię 1:0. Zawodnicy świetnie realizowali plan Leszka Ojrzyńskiego.
Korona Kielce wygrała 1:0 na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Żółto-czerwoni zaprezentowali się ze świetnej strony na Pomorzu, prezentując wyrachowany i zorganizowany futbol. Jedyna bramka w meczu padła po bramce samobójczej Michała Nalepy.
Piłkarzy Korony Kielce czeka kolejne nie lada wyzwanie. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego tym razem powalczy o pierwsze wyjazdowe punkty w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Rywalem jest wymagająca Lechia Gdańsk. Zapraszamy na relacje tekstową z tego wydarzenia!
Mistrzowie Polski przystąpili do pięciotygodniowego okresu treningowego, którego celem jest zbudowanie formy pod występy w PGNiG Superlidze oraz Lidze Mistrzów. – Nowy sezon, to oczywiście nowe marzenia. Patrzymy tylko do przodu – mówi kielecki szkoleniowiec, Tałant Dujszebajew.
Korona jedzie do Gdańska na mecz z Lechią. Pojedynek ten będzie 24. w ekstraklasie. Kielczanie powalczą o podreperowanie bilansu zwycięstw, grającego na ich korzyść - informujemy, gdzie obejrzeć mecz w telewizji.
Już w sobotę 6 sierpnia Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Obie ekipy stoczą 24. pojedynek w swojej historii.
Jakub Górski trafi na wypożyczenie do Chrobrego Głogów, informuje portal 90minut.pl. Wychowanek Korony spędzi w drużynie pierwszoligowca najbliższy sezon.
Mistrzowie Polski rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu PGNiG Superligi oraz Ligi Mistrzów. Kielczanie mają ponad miesiąc na zrobienie formy do nowego sezonu. W nowej odsłonie rozgrywek Łomżę Industria Kielce będzie wspierało kilku nowych graczy, w tym Benoit Kounkoud.
Łukasz Kuźma z Białegostoku wybrany rozjemcą meczu 4. kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy Lechią Gdańsk a Koroną Kielce. Będzie to drugi mecz żółto-czerwonych prowadzony przez tego sędziego.
Tym razem najbardziej interesująca nas statystyka była bezlitosna dla Śląska Wrocław, który na Suzuki Arenie dał sobie wbić trzy bramki w zamian zdobywając tylko jedną. Drużyna prowadzona przez trenera Leszka Ojrzyńskiego bardzo mocno zapracowała sobie na to zwycięstwo.
W sobotę 6 sierpnia Korona Kielce zagra swój czwarty meczy w PKO Ekstraklasie. Żółto-czerwoni pojadą do Gdańska, gdzie zmierzą się z miejscową Lechią. Trener Leszek Ojrzyński, pomimo zwycięstwa w ostatniej serii gier, nie wyklucza zmian w składzie.
Był najlepszym graczem na boisku w meczu ze Śląskiem Wrocław. Dał nadzieję, że do Kielc trafiła długo wyczekiwana "dziewiątka". Bartosz Śpiączka przed meczem z Lechią Gdańsk oraz resztą sezonu, liczy na poprawę swojego najlepszego dorobku bramkowego.
W sobotę 6 sierpnia na stadionie w Gdańsku zmierzą się dwie ekipy, który wygrały swoje stracie w 3. serii gier. Lechia podejmie Koronę, ale kielczan czeka ciężka przeprawa, jak przewiduje trener Leszek Ojrzyński.
Rewelacyjnie spisali się zawodnicy z województwa świętokrzyskiego w zakończonych właśnie w Bułgarii Mistrzostwach Europy Juniorów w Bilard.
Jeszcze kilka dni temu przeżywaliśmy na Suzuki Arenie starcie między miejscową Koroną Kielce, a Śląskiem Wrocław. To spotkanie kielczanie wygrali 3:1, na co złożyła się praca całego zespołu i przebłyski geniuszu kilku zawodników. Który z nich najbardziej oczarował kielecką publiczność?
Korona Kielce w ostatnim meczu wygrała na własnym terenie ze Śląskiem Wrocław 3:1, a na kielecki bilans bramkowy złożyły się dwa trafienia Bartosza Śpiączki oraz Jakuba Łukowskiego. Jedna z nich zapadła w pamięć kibicom szczególnie mocno.
Poznaliśmy termin meczu 7. kolejki PKO Ekstraklasy, w której Korona Kielce zmierzy się z Radomiakiem Radom. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 27 sierpnia.
Wielki transfer Wieczystej Kraków. Klub, robiący furorę na niższych szczeblach rozgrywek, zakontraktował Denysa Favorova. Ukraiński obrońca jeszcze nie tak dawno łączony był z Koroną Kielce.

Projekt i wykonanie: CK Media Group