Ojrzyński: Czuję się jak saper. To jest być albo nie być

26-05-2022 11:22,
Maciej Urban

Dotychczas to najważniejszy mecz Korony Kielce w dwusezonowej przygodzie na pierwszoligowym szczeblu. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego dziś zagra na Suzuki Arenie z Odrą Opole. Stawką jest przejście do barażowego finału. – Ja takie mecze uwielbiam – komentuje szkoleniowiec. 

– Można powiedzieć, że czuję się jak saper, ale ja takie mecze uwielbiam. To jest być albo nie być, podwójna adrenalina, która wyskakuje z ciebie, ale trzeba też zachować spokój, równowagę – dodaje. 

Do stolicy województwa świętokrzyskiego przyjeżdża drużyna, która całkiem niedawno rozprawiła się na własnym terenie z Koroną 3:1. Żółto-czerwoni okazali się dla Opola bardzo szczęśliwi, ponieważ po tym triumfie Odra awansowała strefy barażowej, której później już nie opuściła. 

– Upokorzyli nas i czas na rewanż – zwraca uwagę Ojrzyński. – Sport polega na tym, by w takich sytuacjach pokazać klasę, charakter, umiejętności i przed takim wyzwaniem stoimy.

– Kiedy zaczynałem pracę, mówiło się o czternastu finałach. Ale mówić to sobie można... Fajnie byłoby tak podchodzić do meczów, ale nie zawsze się to udaje. Potrzeba więcej pracy, samodyscypliny, zaangażowania i spokoju, a nam tego spokoju brakowało. Przed startem straciliśmy straciliśmy można powiedzieć najważniejszego zawodnika, jak spojrzymy na statystyki. Potem różne choroby i inne komplikacje, aż w końcu doszliśmy do półfinału – kontynuuje sternik pierwszego zespołu Korony Kielce. 

– Szanse oceniam na 50 na 50. Gramy u siebie, jesteśmy wyżej w tabeli, ale nasz ostatni pojedynek pokazał, że to Odra była drużyną lepszą. W piłce jest to piękne, że spotykamy się za parę minut i wynik może być zupełnie inny. Wyciągamy wnioski i musimy to pokazać na boisku. Mam nadzieję, że sędziowanie teraz będzie dobre, bo w Opolu dopatrzyłem się dwóch rzutów karnych, jakie nie zostały podyktowane. Oby tym razem sprawę rozstrzygnęło boisko i niech wygra lepszy – zauważa Leszek Ojrzyński. 

Walczyć, ale może nie tak, jak... piłkarze ręczni

Trener kieleckiego zespołu mówi też, że w ostatnim czasie dużo rozmawiał z zawodnikami na temat najczęściej popełnianych błędów. – Mamy pewne analizy i przemyślenia. Wiemy, jak chcemy grać, jednak musimy być przygotowani na różne zmiany w trakcie meczu. W większości spotkań te dawały nam szczęście i odwracaliśmy ich losy. Tym bardziej kiedy wszyscy są zdrowi. Mamy twardy orzech do zgryzienia, jak to wszystko ustawić, bo wszyscy są na podobnym poziomie. To mecz pucharowy i wszystko się może zdarzyć. Trzeba wyjść na boisko pełnym wiary, bo to jest najważniejsze. Umiejętności mamy, nie jesteśmy gorsi od zespołów, które awansowały do ekstraklasy. Teraz jest walka, kto wejdzie trzeci i my w niej uczestniczymy. 

– Walczymy o zwycięstwo dla siebie, dla swoich rodzin, kibiców, Kielc i nie można nic zostawić na potem... Może nie tak walczyć jak piłkarze ręczni, że to jest Święta Wojna i tyle czerwonych kartek – mówi z uśmiechem na ustach Leszek Ojrzyński i kontynuuje: – Najlepiej, żeby tych w ogóle nie było. W Opolu zobaczyliśmy czerwoną i trochę sobie utrudniliśmy zadanie. Tego musimy uniknąć. 

I nie da się ukryć, że bardzo ważnym elementem tego spotkania będą kibice. Im większy doping z trybun, tym lepiej. – Z Opola przyjedzie 400 osób i chciałbym, żeby nasi kibice byli naszym dwunastym zawodnikiem. To fajna przygoda, gramy w pucharach o awans do PKO Ekstraklasy. Musimy dawać impuls fanom, żeby było jeszcze głośniej, trzeba atakować, pokazać charakter, co kibice uwielbiają. Liczę na nich, że nam pomogą. Dzięki nim ta gra może wyglądać lepiej o parę procent. 

Początek dzisiejszego meczu na Suzuki Arenie o godzinie 18.00. 

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.
W sobotę, 22 czerwca w Kostomłotach Pierwszych odbędą się pierwsze w historii Mistrzostwa Gór Świętokrzyskich w biegach na nartorolkach. Impreza będzie podzielona na kilka kategorii wiekowych.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. – Gramy o przyszłość nasza i klubu to jest w tej chwili najważniejsze – powiedział przed spotkaniem Adrian Dalmau, napastnik „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce w najbliższą sobotę (18 maja) w przedostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie zdegradowany Ruch Chorzów. Kamil Kuzera wskazał dwójkę zawodników, którzy prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu.
Jewgienij Szykawka znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
23-letni bramkarz Industrii Kielce Miłosz Wałach przedłużył kontrakt z mistrzami Polski! To kolejny gracz, który w ostatnich tygodniach podpisał nową umowę z „żółto-biało-niebieskim” zespołem.
Po zdobyciu srebrnego medalu w Europe Trophy i Lotto Superlidze w 2023 roku, Global Pharma Orlicz 1924 wywalczył srebro w Pucharze Polski w 2024 roku. Finałowy turniej odbył się w sobotę w Suchedniowie.
Dwie kolejki przed końcem rozgrywek poznaliśmy pierwszą ekipę, która od nowego sezonu zagra w PKO BP Ekstraklasie. Po zaledwie rocznej przerwie do elity wraca bowiem Lechia Gdańsk. Punkt od awansu dzieli też inny klub z Trójmiasta, Arkę Gdynię.
Aleksandar Vuković oraz Niels Frederiksen poprowadzą ekstraklasowe zespoły w sezonie 2024/2025.
Przed szczypiornistami SMS-u Kielce kolejna edycja turnieju SMS Cup. Rywalizacja w Orlen Arenie odbędzie się już w najbliższy weekend.
Prawie 50 osób w minioną niedzielę zameldowało się w progach Kieleckiego Centrum Bilarda i Darta, by upamiętnić zmarłego kilka lat temu Mirosława Piróga, a więc przyjaciela i propagatora sportów bilardowych.
Właśnie dobiegła końca 32. kolejka w PKO BP Ekstraklasie. Czas więc na podsumowanie frekwencji na stadionach w tej serii gier.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group