Kolejne zakażenia w polskiej reprezentacji. Servaas: Takie mistrzostwa Europy to loteria

13-01-2022 10:12,
Michał Gajos

Koronawirus nie odpuszcza. Tuż przed wylotem na Słowacje pozytywne wyniki testów zamknęły drzwi przed Dawidem Dawydzikiem oraz Rafałem Przybylskim, już na miejscu, pod dużym znakiem zapytania stanął występ pięciu kolejnych podopiecznych Patryka Rombla.

Mowa tu o Adamie Morawskim, Piotrze Chrapkowskim, Janie Czuwarze, Kacprze Adamskim, a także Damianie Przytule. Pechowcy otrzymali pozytywne wyniki testów, wykonanych w hotelu, w którym zakwaterowała kadra i zgodnie z procedurami zostali odesłani na przymusową kwarantannę do, oddalonego o 30 km od Bratysławy, Samorinu.

I choć nie wykluczone, że powyższa piątka dostanie szansę występu na mistrzostwach - protokół sanitarny EHF dopuszcza taką możliwość pod warunkiem uzyskania dwóch negatywnych testów najwcześniej piątego dnia od zakażania -, to selekcjoner biało-czerwonych już rozesłał dodatkowe powołania do Mateusza Zembrzyckiego (Azoty Puławy), Mikołaja Czaplińskiego (Orlen Wisła), Krzysztofa Komarzewskiego (Orlen Wisła), Macieja Zarzyckiego (Gwardia Opole) oraz Melwina Beckmana (HK Aranaes). Zawodnicy wspomogą reprezentację pod warunkiem otrzymania negatywnych testów.

Problem z zakażeniami nie dotyczy tylko biało-czerwonych. Koronawirus zdziesiątkowała m. in. kadry Serbii, Czarnogóry, Chorwacji, Macedonii Północnej, Portugalii, Słowenii, Szwecji, Francji czy Hiszpanii. 

Całą sytuacje skomentował prezes Łomża Vive Kielce, Bertus Servaas.

Nie ma jednak obaw o anulowaniu europejskiego czempionatu.

Inauguracja turnieju odbędzie się 13 stycznia w węgierskim Segedynie i Debreczynie oraz słowackich Koszycach i Bratysławie, spotkaniami Serbii z Ukrainą, Słowenii z Macedonią Północą, Rosji z Litwą oraz Hiszpanii z Czechami. Pierwszy gwizdek pojedynków o godz. 18. 

fot. Mateusz Kaleta

Projekt i wykonanie: CK Media Group