Leszek Ojrzyński ocenia pierwszy trening po powrocie. Mówi o przyszłości i zbliżających się transferach

10-01-2022 14:53,
Michał Gajos

Korona Kielce inaugurowała przygotowania do rundy wiosennej sezonu 21/22 Fortuna 1. Ligi. Premierowe zajęcia w nowym roku były również pierwszymi pod batutą, wracającego do Kielc, Leszka Ojrzyńskiego. - Ciężko o jakiekolwiek wnioski. Trzeba się przyglądać całej drużynie – ocenia.

- Nowy rok, było trochę wolnego czasu, zwłaszcza, że przerwa w 1. Lidzie jest znacznie dłuższa od tej w Ekstraklasie. Mieliśmy czas na odpoczynek i na pracę, bo musieliśmy wykonać część zadań sami. Widać w drużynie pozytywną energię i chęć do pracy, natomiast najważniejsze, aby teraz dopisywało zdrowie. Jesteśmy nastawieni na ciężką pracę, myślę, że ta współpraca z terenem będzie owocna. Jesteśmy dobrej myśli – zdradza Piotr Malarczyk. 

- Na pewno jest to impuls – ocenia powrót do Kielc Leszka Ojrzyńskiego kapitan drużyny. - Większość chłopaków nie znało osobiście trenera, tak jak ja czy Jacek (Kiełb – przyp. red.), ale to zawsze jest impuls i nowe zasady współpracy, które szkoleniowiec ustali – mówi. 

- Bardzo liczę na niego (Piotra Malarczyka – przyp. red.), mam nadzieję, że nie przybędzie mu siwych włosów – śmieje się opiekun Korony.

49-latek podsumował noworoczną jednostkę treningową i wyjawił część planów na nadchodzące tygodnie. – Ciężka praca przed nami. Dziś nie mogliśmy za mocno popracować, bo jutro (wtorek – przyp. red.) ważne badania, dopiero po nich ruszymy na pełnych obrotach. Mamy kilka tygodni przed sobą. Mam nadzieję, że dobrze je spożytkujemy. Po pierwszym treningu ciężko o jakiekolwiek wnioski. Trzeba się przyglądać całej drużynie – zdradza. 

Poniedziałkowe zajęcia poprzedziła rozmowa nowego szkoleniowca z całym zespołem złocisto-krwistych, która odbyła się jeszcze w szatni na Suzuki Arenie. – Było spokojnie. Widziałem skupionych zawodników, ale również grono młodych graczy, więc nie ma co straszyć – żartuje. – Będziemy się poznawać z każdym dniem. Poza tym jestem już po rozmowie w cztery oczy z każdym z tych piłkarzy. Musimy ciągnąć ten wózek w jedną stronę – mówi. 

Trener Ojrzyński wraca na ławkę Korony po blisko 10 latach, jednak z jego ust cięgle płynie dobrze znany w Kielcach przekaz. – Aby pewne rzeczy wychodziły w meczach musimy je przećwiczyć na pełnym zaangażowaniu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś odstawał, bo jeśli tak by się stało, to nie będzie reprezentował Korony. U mnie to się nie zmienia. Trzeba mieć pasję i być szczęśliwym, że zdrowie dopisuje, to trzeba wpajać zawodnikom – przekonuje.

Przed Koroną 14 finałów, jak nazwał pozostałe mecze w nadchodzącej rundzie Konrad Forenc. Kielczanie zajmują 3. lokatę w stawce i na wiosnę powalczą o wskoczenie na miejsce premiowane bezpośrednim awansem. - Presja będzie na pewno. Wiemy, że musimy gonić, ale to jest ciekawe doświadczenie. Będziemy grać o awans. Zobaczymy czy trybuny będą pełne, to również może być nowość dla niektórych zawodników. Jednak po to się gra w piłkę, aby wyznaczać sobie kolejne cele. Czy uda się go zrealizować bezpośrednio, czy po barażach, czas pokaże. Musimy być przygotowani do każdego kolejnego meczu. Cel jest jasny, zadanie trudne, ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo – tłumaczy.   

Chcąc bić się o czołową dwójkę, kielczanie, czego nie ukrywają, muszą wzmocnić skład na niemal każdej pozycji. W listopadzie mówiło się o możliwych transferach jeszcze przed końcem minionego roku. Jak wiemy, do tej pory nie poznaliśmy personaliów żadnego nowego gracza. Rozmowy trwają, kiedy zatem możemy spodziewać się ich finalizacji? – Myślę, że nawet w tym tygodniu dołączy do nas jeden lub dwóch zawodników. Jednak to nie moja działka, ja wyraziłem akceptacje konkretnych nazwisk i razem będziemy musieli współpracować, aby ci gracze do nas dołączyli. Przede wszystkim interesuje nas pozycja uniwersalnego lewego obrońcy, środkowego pomocnika - klasycznej „ósemki” oraz napastnika, tu nic się nie zmieniło – kwituje. 

fot. Maciej Urban

Ostatnie wiadomości

Arcyważne i ciekawe spotkanie przed Koroną Kielce. Żółto-czerwoni sprawdzą umiejętności na tle lidera PKO Ekstraklasy, Wisły Płock - informujemy, gdzie obejrzeć mecz w telewizji.
Korona Kielce jedzie na teren lidera PKO Ekstraklasy. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego zmierzą się z drużyną, z którą nigdy nie grało się łatwo w delegacji.
– Będą robili swoje, to bardzo niebezpieczna drużyna mająca swój styl i dla każdego będą wymagającym przeciwnikiem. Trener Ojrzyński to bardzo fajna postać w polskiej piłce. Szanuję go i on to wie – powiedział szkoleniowiec Wisły Płock, Pavol Stano.
Wisła Płock będzie kolejnym rywalem Korony Kielce. Do spotkania dojdzie w sobotę o godzinie 15. – Nie przez przypadek mają tyle punktów i przyjemnie patrzy się na ich grę. Raczej nikt nie spodziewał się, że tak wystartują. Ale mamy plan na to spotkanie i jedziemy po to, żeby wygrać – zapowiada Jakub Łukowski, zawodnik żółto-czerwonych.
Sędzia Damian Gawęcki z Kielc już w ten weekend zadebiutuje na boiskach Fortuna 1. Ligi.
To już XIV edycja imprezy organizowanej przez rodzinę, przyjaciół tragicznie zmarłego Szczepana.
Piłkarze Korony Kielce w ostatniej kolejce przegrali swoje pierwsze spotkanie domowe w tym sezonie z Wartą Poznań. Czy podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego uda się wrócić na właściwą ścieżkę w rywalizacji wyjazdowej z Wisłą Płock? W dzisiejszej zapowiedzi poruszymy również temat promocji Super11 bonus, w której Superbet umożliwia swoim klientom wygranie wyjazdu na Mistrzostwa Świata w Katarze!
Przed ekipą Leszka Ojrzyńskiego trudne starcie z liderem PKO Ekstraklasy. Kielczanie w sobotę zagrają na wyjeździe z Wisłą Płock. W najbliższym czasie meczów poza Suzuki Areną nie zabraknie, bo na pięć spotkań, aż cztery odbędą się na terenie rywala.
Sędzia Tomasz Kwiatkowski poprowadzi najbliższe spotkanie Korony Kielce. Mecz w Płocku z liderującą Wisłą będzie dla warszawiaka dwudziestym szóstym z udziałem żółto-czerwonych.
Kapitan Łomży Industria Kielce, Alex Dujshebaev nabawił się urazu uda. Hiszpan przebywa wraz z zespołem na obozie w Santander, jednak nie jest brany pod uwagę do kadry na mecze sparingowe.
Łomża Industria Kielce przegrała nieznacznie pierwszy przedsezonowy sparing na hiszpańskim obozie w Santander. Mistrzowie Polski ulegli Helvetii Anaitasuna 32:33.
Nie jest to łatwy mecz do oceniania przez pryzmat statystyk. W końcu Korona Kielce od 12. minuty grała w osłabieniu i każdą z liczb trzeba interpretować w kontekście zdarzenia, którego negatywnym bohaterem był Sasa Balić.
Nadeszła długo wyczekiwana przez wszystkich kieleckich kibiców chwila. Na Suzuki Arenie rozpoczęły się pracy polegające na wymianie szarych krzesełek na siedziska żółto-czerwone.
Wygląda na to, że Dawid Błanik w końcu jest bliski powrotu do gry w pierwszym zespole Korony Kielce. Zawodnik ma za sobą występ w rezerwach przeciwko KSZO Ostrowiec, zaś dziś z ust trenera Leszka Ojrzyńskiego padł jasny przekaz.
Niegdyś podopieczny Leszka Ojrzyńskiego, dziś rywal w ligowej stawce na ławce trenerskiej. Korona Kielce w sobotę zmierzy się z Wisłą Płock, liderem PKO Ekstraklasy, prowadzoną przez Pavola Stano.
Balić wypada na 4 mecze. Kontuzja Corrala nie odpuszcza. Do dyspozycji Leszka Ojrzyńskiego jest Dawid Błanik, czy Łukasz Sierpina. Jaki kształt przybierze ostatecznie kadra Korony na mecz Wisłą Płock.
Po raz kolejny przyszło nam wybrać najlepszego zawodnika Korony Kielce. Tym razem materiałem badawczym było spotkanie żółto-czerwonych z Wartą Poznań, które kielczanie przegrali na Suzuki Arenie 0:1.
Znamy finał brutalnego wejścia Sasy Balicia w spotkaniu Korony Kielce z Wartą Poznań. Zawodnik żółto-czerwonych na początku meczu wszedł wyprostowaną nogą w stopę Miguela Lusia i z miejsca dostał czerwoną kartkę.
Swój udział w zwycięstwie Korony nad KSZO miało kilku zawodników z pierwszej drużyny, w tym Łukasz Sierpina, który w środowym meczu zagrał na dwóch różnych pozycjach.
Przed Koroną Kielce kolejne spotkanie w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasa. Po porażce z Wartą Poznań zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego zmierzą się z Wisłą Płock, która nie dość, że jest rewelacją sezonu, to zajmuje jeszcze pozycję lidera klasyfikacji generalnej. Czy „Koroniarze” mają szansę z „Nafciarzami”?
Bardzo emocjonujące spotkanie zobaczyli fani na stadionie przy ulicy Szczepaniaka. Druga drużyna Korony Kielce po dobrej pierwszej i słabszej drugiej odsłonie pokonuje KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Bramki dla gospodarzy zdobyli Hubert Szulc i Jakub Konstantyn. Dla gości trafił Chernii.
Kielecki klub ruszył do ofensywy transferowej i już zaprezentował dwóch nowych zawodników. Ci przystąpią z Polonią Kielce do startującego 10 września sezonu I ligi tenisistów stołowych.
Szczypiorniści Łomży Industria Kielce są aktualnie w Hiszpanii, gdzie przygotowują się do nowego sezonu. Jednym z etapów treningowych jest udział w turnieju w Laredo, w ramach którego mistrzowie Polski zagrają dwa spotkania. Na początek zmierzą się z Helvetią Anaitasuna.
Już na samym początku rozgrywek Sasa Balić udowodnił kieleckim kibicom, że jest postacią waleczną i charakterną, a przy tym reprezentuje odpowiednio wysoki poziom piłkarski. Jednak w ostatnim meczu przesadził i czekają go za to konsekwencje.
Już w środę 17 sierpnia druga drużyna Korony Kielce rozegra swój trzeci mecz w rozgrywkach III ligi. Rywalem żółto-czerwonych będzie KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Derby województwa odbędą się przy Szczepaniaka.
W 5. serii gier ponownie na trybunach dominował Widzew Łódź. Mecz Korony z Wartą zaliczył frekwencyjny wynik na podium minionej kolejki.
Ten mecz pozostanie na długo w pamięci kieleckich kibiców, ale głównie za sprawą nieodpowiedzialnego zagrania Sasy Balicia zakończonego czerwoną kartką, a także ręki Adriana Danka skutkującej rzutem karnym. Obie te sytuacje zostały poddane weryfikacji VAR. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z meczu Korona - Warta zakończonego wynikiem 0:1.
Za nami długi, świąteczny, weekend nad Wisłą okraszony 5. kolejką najlepszej piłkarskiej ligi w kraju. Miniona seria spotkań przyniosła pierwszą utratę punktów przez drużynę Pavola Stano, czy trzecią porażkę mistrza Polski, Lecha Poznań.
Wisła Kraków znalazła swojego pogromcę w Fortuna 1. Lidze. Po kapitalnej drugiej odsłonie krakowską drużynę zatrzymał GKS Tychy.
Mistrzowie Polski przystąpili do tygodniowego obozu przygotowawczego w miejscowości Santander. Także tam kielczanie Łomży Industria rozegrają dwa spotkania kontrolne. – To są profesjonaliści, wiedzą co mają robić. Trochę ponarzekają, ale wszyscy mocno trenują – mówi trener przygotowania motorycznego, Krzysztof Paluch.

Projekt i wykonanie: CK Media Group