Będę mocno trzymał kciuki za Polskę. W pewien sposób czuję się częścią drużyny

05-01-2022 16:02,
Michał Gajos

Za ponad tydzień, 13 stycznia, rozpoczną się mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Na węgiersko-słowacki turniej pojedzie wielu podopiecznych Talanta Dujshebaeva. - Dla mnie numerem jeden zawsze jest Hiszpania, a potem zespoły, w których grają moi zawodnicy. Z mojego punktu widzenia najbardziej chciałbym, żeby wszyscy moi zawodnicy przegrali trzy mecze w grupie i już pod koniec stycznia byli w Kielcach! To oczywiście żart, ale tak to jest, kiedy wiem, że Dylan Nahi, Artsem Karalek czy wszyscy Polacy będą bardzo mocno eksploatowani - mówi w rozmowie z kielcehandball.pl, trener Łomży Vive Kielce.

Szkoleniowiec kielczan uważa, że zbliżający się czempionat będzie nowym rozdaniem dla wielu reprezentacji i szansą dla mniej znanych nazwisk. - Zawsze byłem takiej opinii, że najlepsze turnieje są właśnie po igrzyskach olimpijskich. Dlaczego? Bo można zobaczyć wiele nowych twarzy. Igrzyska to za każdym razem koniec cyklu dla wielu reprezentacji, przychodzą zmiany pokoleniowe, zawodnicy odchodzą na emeryturę. Oprócz tego pierwsze mistrzostwa Europy oraz mistrzostwa świata po igrzyskach nie dają nic w kontekście kwalifikacji na kolejne igrzyska, więc trenerzy chętniej dają szansę nowym graczom. Jako kibic bardzo lubię te turnieje - zdradza. 

- Piłka ręczna to nie piłka nożna, nie mamy siatki skautów, którzy latają po Europie. Sami oglądamy wszystkie mistrzostwa od kategorii juniorskich, bo takie turnieje to najlepsza okazja do demonstracji siły zawodników. Po pierwsze, śledzę wtedy występy naszych obecnych graczy. Analizuję jakie mają role w zespole, jakie mają obciążenie. Potem mogę sprawdzić czy ci, których mamy na liście do potencjalnego transferu, faktycznie radzą sobie tak dobrze, jak byśmy chcieli. Na końcu przyglądam się wszystkim graczom, żeby może kogoś do tej listy dopisać. Tak samo, jeśli chodzi o nowe taktyki, zagrywki, nowinki technologiczne. Cieszę się, że ja na spokojnie, w domu na kanapie z kawą, a i tak mogę się czegoś nauczyć.

53-latek ocenia szanse Polaków. Biało-czerwoni zmierzą się w grupie D z kadrami Niemiec, Białorusi i Austrii. - Nie powiem nic nowego, jeśli powtórzę jak zawsze, że najważniejszy będzie pierwszy mecz z Austrią. Do drugiej rundy przechodzą po dwie drużyny z każdej grupy, więc mając pierwsze zwycięstwo na koncie, zespół będzie czuł się o wiele pewniej i będzie miał duże szanse na awans. Wiemy, w jakim miejscu jest reprezentacja Polski. Nie ma czym straszyć, ale jej siłą powinny być: kolektyw, zaangażowanie i jedność. Chłopaki muszą walczyć razem i grać odważnie, bo nie mają nic do stracenia - uważa. 

O dobry wynik kadry mają zadbać gracze dwóch potentatów polskiego szczypiorniaka, Łomży Vive Kielce i Orlenu Wisły Płock. - W reprezentacji będzie czterech naszych zawodników (Arkadiusz Moryto, Mateusz Kornecki, Szymon Sićko oraz Michał Olejniczak – przyp. red.), którzy mają doświadczenie w Lidze Mistrzów, grają na najwyższym poziomie, więc powinni być liderami drużyny razem z Michałem Daszkiem, Adamem Morawskim oraz Przemysławem Krajewskim z Orlen Wisły Płock. Oprócz tego w bardzo dobrej formie jest Kamil Syprzak z PSG. Mam nadzieję, że wszystko dobrze zafunkcjonuje. Szkoda tylko, że na mistrzostwa nie jedzie Tomek Gębala, ale najważniejsze, by był gotowy za rok, kiedy mistrzostwa świata będą w Polsce - mówi.

Dla trenera klubowego przerwa reprezentacyjna często wiąże się z dużym bólem głowy oraz obawą o zdrowie swoich zawodników. A czasu na ewentualną rekonwalescencję po mistrzostwach Europy będzie jak na lekarstwo. Już 5 lutego kielczanie wznowią zmagania w PGNiG Superlidze, a 11 dni później w Lidze Mistrzów. - Szkoda, że tak mówię, ale z mojego punktu widzenia najbardziej chciałbym, żeby wszyscy moi zawodnicy przegrali trzy mecze w grupie i już pod koniec stycznia byli w Kielcach! To oczywiście żart, ale tak to jest, kiedy wiem, że Dylan Nahi, Artsem Karalek czy wszyscy Polacy będą bardzo mocno eksploatowani. Nie wiemy, w jakim stanie wrócą, dlatego nikt nie wie, co będzie się działo w lutym, jaka będzie forma naszego zespołu - komentuje.

Węgiersko-słowacki turniej ruszy 13 stycznia i zostanie zwieńczony finałem 30 stycznia w Budapeszcie. Kto w nim zagra? - Dla mnie numerem jeden zawsze jest Hiszpania, a potem zespoły, w których grają moi zawodnicy. Mocno będę trzymał kciuki także za Polskę, bo w pewien sposób czuję się częścią drużyny, skoro byłem jej selekcjonerem i znam prawie wszystkich zawodników.

fot. Patryk Ptak

Ostatnie wiadomości

Orlęta Kielce wraz ze swoim partnerem 4 ECO ufundują voucher na Teneryfę. Konkurs będzie skierowany dla osób, które zakupią karnet na rundę jesienną Hummel IV Ligi, z udziałem beniaminka rozgrywek.
Już za tydzień w Hiszpanii wystartuje turniej towarzyski z udziałem Łomży Industrii Kielce. Pierwszym rywalem podopiecznych Tałanta Dujszebajewa będzie Helvetia Anaitasuna. – Nie możemy doczekać się tego, aby w końcu wyjść na boisko i pokazać to, co przerabiamy na treningach – mówi Paweł Paczkowski.
Rafał Mamla podpisał nowy kontrakt z Koroną Kielce. Golkiper parafował umowę do końca czerwca 2024 roku.
Blisko 2 tygodnie pracy za szczypiornistami Łomży Industria Kielce. Zawodnicy Talanta Dujshebaeva, jak ocenia sam szkoleniowiec, wkraczają w 4. mikrocykl. Pojawią się pierwsze mecze kontrolne.
Za zawodnikami Łomży Industria Kielce pierwsze tygodnie przygotowań do nowego sezonu. Bramkarze, razem z cała drużyną, trenują nad motoryką i aspektami fizycznymi. Były kapitan mistrza Polski, Andreas Wolff, odniósł się również do nowych przepisów, które weszły w życie piłki ręcznej 1 lipca.
- Ciężka praca przed zawodnikami. Sama nazwa "okres przygotowawczy", więc przygotowujemy ich do właściwych obciążeń - mówi fizjoterapeuta zespołu, Tomasz Mgłosiek po dwóch tygodniach treningów zespołu mistrza Polski. Specjalista wyjaśnia również jaka czeka przyszłość nowych zawodników kielczan, którzy dołączyli do drużyny latem.
Pierwsze tygodnie pracy w Kielcach za nowym nabytkiem mistrzów Polski, Nedimem Remilim. Francuz trenuje z drużyną, choć na dwój debiut, z uwagi na uraz kolana, będzie musiał poczekać. - Miałem pewne problemy, ale jest dobrze. Przywykliśmy do gry z bólem. To nic wielkiego - sam, jednak uspokaja.
Według informacji portalu weszlo.com, piłkarz Korony Kielce, Zvonimir Petrović, uda się na wypożyczenie do zespołu występującego w słoweńskiej ekstraklasie.
W środę 10 sierpnia odbędzie się prezentacja drużyny Orląt Kielce. Beniaminek Hummel IV Ligi już w najbliższy weekend rozpocznie zmagania na 5. szczeblu rozgrywek.
Już 4. seria gier PKO Ekstraklasy osiągnęła metę w nowym sezonie piłkarskiej elity. Z kursu zwycięstw nie zbacza Wisła Płock, dowodzona przez Pavola Stano. Na dnie tabeli nadal Lech Poznań.
Blisko 92 tysiące kibiców wybrało się na stadiony PKO Ekstraklasy w minionej serii gier.
Kapitalny start nowego sezonu notuje Ruch Chorzów. Podopieczni Jarosława Skrobacza po 4 kolejkach pozostają niepokonani i dzięki temu wskoczyli na szczyt ligowej tabeli.
8 sierpnia zawodniczki Suzuki Korona Handball zaczęły przygotowania do nowego sezonu na zapleczu PGNiG Superligi. Jak wyglądał pierwszy trening kielczanek w obiektywie?
Zapraszamy do odsłuchu programu Cały Ten Sport, którego audycja odbyła się w poniedziałek 8 sierpnia w Radiu eM Kielce. Dziennikarze podsumowali dwa zwycięskie spotkania Korony Kielce. Nie zabrakło również tematu z podwórka szczypiorniaka.
Powrót do ścigania się w gminie Sobków na trasach MTB Cross po 6 latach. Start i meta zostały ulokowane obok boiska w Sobkowie, natomiast trasa prowadziła wzgórzami Sobkowsko-Korytnickimi, zahaczając o pasmo Zbrzańskie.
21 lipca ruszyła sprzedaż karnetów na nowy sezon w wykonaniu Łomży Industria Kielce. "Szczerze, chcecie być częścią tej historii?" - to hasło promocyjne zakupu wejściówek na mecze mistrza Polski.
Przykre wiadomości napłynęły z Świętokrzyskiej Federacji Sportu. Zmarł Zbigniew Wojciechowski, Prezes Świętokrzyskiego Związku Badmintona.
Jest o czym rozmawiać po ostatnim tygodniu w wykonaniu Korony Kielce. Zapraszamy na audycję Radia eM Kielce, Cały Ten Sport, w poniedziałek o godz. 20.
Korona Kielce zaprezentowała w Gdańsku przede wszystkim kolektyw, wygrywając z Lechią dzięki sile drużyny. Jednak uznanie kibiców wzbudził występ głównie dwóch zawodników Leszka Ojrzyńskiego, którzy stoczyli wyrównaną walkę w naszej sondzie o miano zawodnika meczu.
Suzuki Korona Handball Kielce w poniedziałek 8 sierpnia rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu. W nadchodzących rozgrywkach 1. ligi trener Paweł Tetelewski będzie dysponował odmłodzoną kadrą zawodniczek.
Zwycięstwo Korony Kielce w Gdańsku z miejscową Lechią, i styl w jakim żółto-czerwoni zaprezentowali się na Pomorzu, wywołało duży optymizm wśród kibiców. Ci, za pośrednictwem mediów społecznościowych, mobilizują się do zapełnienia Suzuki Areny w najbliższym spotkaniu z Wartą Poznań.
Druga drużyna Korony Kielce zremisowała bezbramkowo z Podhalem Nowy Targ na inaugurację sezonu 22/23 III Ligi. W składzie żółto-czerwonych pojawił się Dawid Błanik i Filipe Oliveira.
Michał Macek odbędzie dwa mecze kary za niesportowe zachowanie, którego dopuścił się w drugiej połowie spotkania Lechii Gdańsk z Koroną Kielce.
Zdyscyplinowana i skupiona Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Lechią Gdańsk 1:0. Rywale zagrali tak, jak pozwoliła im na to kielecka drużyna, a więc bezradnie i bez inicjatywy. Kto wśród żółto-czerwonych był najjaśniejszą postacią tego meczu?
Drugie zwycięstwo z rzędu padło w sobotę łupem Korony Kielce. Drużyna prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego w Gdańsku pewnie ograła tamtejsza Lechię 1:0. Kielczanie zagrali dobrze taktycznie i praktycznie przez cały czas kontrolowali przebieg spotkania.
Kolejne przekonujące zwycięstwo Korony Kielce. Żółto-czerwoni ograli na wyjeździe Lechię Gdańsk zdobywając bramkę jeszcze w pierwszej połowie. – Jaka była recepta na Gdańsk? Na pewno solidnie zagrać w obronie, wąsko i blisko siebie, a także atakować pressingiem. Wiadomo, że robimy to dobrze i wychodziło nam to już w poprzednich meczach – tłumaczy Grzegorz Szymusik, piłkarz Korony.
Lechia Gdańsk musiała uznać wyższość Korony Kielce na boisku, oraz w końcowym rezultacie sobotniego spotkania. Tegoroczny reprezentant naszej ligi w eliminacjach do europejskich pucharów, zagrał mocno poniżej oczekiwań.
Korona Kielce wywozi z Gdańska komplet oczek. Żółto-czerwoni po dobrym meczu, pokonali Lechię 1:0. Zawodnicy świetnie realizowali plan Leszka Ojrzyńskiego.
Korona Kielce wygrała 1:0 na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Żółto-czerwoni zaprezentowali się ze świetnej strony na Pomorzu, prezentując wyrachowany i zorganizowany futbol. Jedyna bramka w meczu padła po bramce samobójczej Michała Nalepy.
Piłkarzy Korony Kielce czeka kolejne nie lada wyzwanie. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego tym razem powalczy o pierwsze wyjazdowe punkty w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Rywalem jest wymagająca Lechia Gdańsk. Zapraszamy na relacje tekstową z tego wydarzenia!

Projekt i wykonanie: CK Media Group