Prezes Jabłoński: Jeśli nie będzie awansu, to trzeba będzie podjąć męską decyzję

02-12-2021 16:55,
Maciej Urban

Jesteśmy po kolejnej sesji Rady Miasta Kielce, która w dużej mierze była poświęcona Koronie. „Żółto-czerwoni” otrzymali wsparcie w postaci dokapitalizowania w wysokości 3,5 miliona złotych. Zanim uchwała została przegłosowana, prezes Łukasz Jabłoński musiał odpowiedzieć na wiele pytań. 

Dyskusję rozpoczął sternik kieleckiego klubu. – Postawiono przede mną trzy cele. Wprowadzenie szeroko rozumianej stabilizacji finansowej w spółce, uporządkowanie jej pod względem organizacyjnym oraz awans pierwszego zespołu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Stabilizacja finansowa to zrównoważenie kosztów z przychodami, ale w przypadku Korony Kielce to raczej w pierwszej kolejności chodzi o spłatę zobowiązań i równowaga bieżących kosztów z przychodami. Porównując poziom zobowiązań z czerwca 2020 roku do czerwca 2021 roku, ich poziom spadł o przeszło 11 milionów złotych, do kwoty nieco powyżej 8 milionów. 

– Ostatni rok obrachunkowy pierwszy raz od 12 lat zakończył się dodatnim wynikiem finansowym. Czy to sukces? Otóż nie, bo co nam po takim sukcesie, skoro brakuje pieniędzy na bieżącą działalność. Potwierdzam, że miały miejsce zdarzenia o charakterze jednorazowym, czyli transfery zawodników, umorzenie tarczy PFR 1.0. Ale miejmy świadomość, że te środki wessał wir starych zaległych zobowiązań – dodał. 

W dalszej części prezes przyznaje, że dotychczas nie udało mu się pozyskać sponsorów, którzy wpłaciliby do klubu pieniądze niezbędne do prowadzenia bieżącej działalności. W prognozie na bieżący rok obrachunkowy liczony do 30 czerwca 2022 roku Koronie brakuje 5,9 miliona. – Próbowaliśmy zaciągnąć kredyt i mimo wszystko był cień szansy na powodzenie tego planu. Podjąłem wiele prób,  niestety banki odmówiły finansowania ze względu na ujemne kapitały oraz brak stabilności branży, czyli klubów sportowych. Dziś stoję przed wami i nie jestem z tego powodu dumny, nie było to moim celem. Wiem, że budzi to kontrowersje – dodał prezes. 

Radni zadają pytania. „Co jeśli Korona nie awansuje?”

Część pytań kieleckich rajców dotyczyło finansów spółki. Prezes powtórzył, że długi klubu to 8 milionów złotych, z czego ponad 1,7 miliona złotych to zobowiązania wobec MOSiR-u za wynajęcie stadionu, kolejne 3,5 miliona to szeroko pojęte podatki wobec Miasta Kielce, czy ZUS-u. 

W obecnym roku obrachunkowym całość wynagrodzeń wynosi nieco ponad 10 milionów złotych, z czego 87 procent to wynagrodzenia piłkarzy. Następnie 6 procent przeznaczane jest na zarząd i administrację, marketing to 4 procent, dział sprzedaży to 1 procent, a bezpieczeństwo – 2 procent. Od momentu zmian właścicielskich zatrudnienie spadło o około 20 procent. W tej chwili w klubie pracuje 129 osób, z czego tylko część funkcjonuje w strukturach klubu w ramach tak zwanej umowy o pracę. Prezes Jabłoński zaznaczył, że koszty wynagrodzeń sportowych będą spadały, bo po sezonie zakończą się umowy, jakie zostały zawiązane jeszcze przed jego kadencją. 

W przypadku awansu do PKO Ekstraklasy zarząd ma klarowne założenia. I mimo że płace zawodników na najwyższym szczeblu rozgrywek są znacznie wyższe, w Kielcach wydatki z tego tytułu wzrosną tylko o 10 procent. – Jesteśmy w trakcie restrukturyzacji i w następnym sezonie nie będzie już piłkarzy, z którymi zawarto kontrakty zdecydowanie wcześniej, jeszcze przed moim przyjściem i które do dziś obowiązują. W następny sezon będziemy wchodzić wyłącznie z piłkarzami, którzy mają stanowić sztab drużyny – zapowiedział Jabłoński. 

Co jeśli Korona nie awansuje do najwyższej klasy rozgrywkowej? Takie pytanie zadał Marcin Stępniewski z PiS. Początkowo prezes nie chciał odpowiedzieć, jednak po naleganiach przyznał, że są dwa rozwiązania. – Trzeba będzie podjąć męską decyzję, w którą stronę idziemy. Czy jeszcze raz atakujemy kolejny sezon i walczymy o awans, w związku z czym będą musiały się znaleźć na to pieniądze, przy czym nie mówię, że ma to dać miasto. Druga opcja to wprowadzenie szybkiej restrukturyzacji klubu. W tej chwili struktury są ekstraklasowe i trzeba będzie to przekształcić do warunków panujących w 1. lidze, tak, by budżet zamykał się maksymalnie w kwocie 6-7 milionów złotych. Wówczas nie będziemy mieli ambicji do walki o natychmiastowy awans, tylko o utrzymanie i godne miejsce w 1. lidze. Mam nadzieję, że przed taką decyzją nie będziemy musieli stanąć. 

– Tylko jeszcze raz podkreślam i chciałbym, żeby to wybrzmiało – w dalszym ciągu walczymy o ekstraklasę i to nasz bezwzględny cel na obecny sezon. Chciałbym mówić jak najmniej o tym, co się stanie w przypadku braku awansu, bo jeśli ja będę opuszczał ręce, wyrażał swoją bezsilność, to co mają czuć nasi piłkarze? Walory jakościowe to olbrzymia część ewentualnego sukcesu, ale nie zapomnijmy, że głowa jest najważniejsza. Jeśli będę teraz mówił, że szykujemy się na brak awansu, nie mogę oczekiwać od piłkarzy zaangażowania – powiedział prezes Łukasz Jabłoński. 

Korona liczy na Polski Ład 

Podczas rozmowy Michał Braun przypomniał, że na poprzednim spotkaniu sternik Korony mówił o potencjalnych inwestorach, którzy mogliby w niedługim czasie pojawić się w stolicy województwa świętokrzyskiego. – Potwierdzam, że prowadzę rozmowę z trzema sponsorami. Mam nadzieję, że na przestrzeni następnych 3-4 miesięcy ci sponsorzy zdecydują się na podpisanie umowy. Z całą pewnością nie nastąpi to w tym roku, bo olbrzymią szansą dla Korony i nie tylko dla niej stał się jeden z elementów „Polskiego Ładu”. Ja go maksymalnie uproszczę – każda firma, która zdecyduje się na wsparcie klubu sportowego jakąś kwotą, będzie mogła odliczyć od kosztów uzyskania przychodów 150 procent tej kwoty. I to też otwiera przed wszystkimi klubami sportowymi nowe szanse i daje nadzieję na szybsze pozyskanie sponsorów. 

Ostatecznie radni zgodzili się na przekazanie klubowi 3,5 miliona złotych. Za przyjęciem uchwały głosowało 10 radnych, sześciu wstrzymało się od głosu i tyle samo było przeciw.

Fot. Grzegorz Ksel

Ostatnie wiadomości

W środę Łomża Vive Kielce zmierzy się u siebie z Montpellier, a stawką drugiego ćwierćfinałowego meczu jest awans do Final4 Ligi Mistrzów. – Chłopaki są świadomi celu – zaznacza Krzysztof Lijewski, drugi trener.
Łomża Vive Kielce stoi u progu spotkania, którego wynik zaważy o "być albo nie być" w Final4 Ligi Mistrzów. W przededniu meczu z Montpellier w mediach społecznościowych zaktywizował się prezes mistrzów Polski.
W niedzielę 15 maja Kieleckie Centrum Bilardowe było miejscem rozgrywek w ramach II memoriału Mirosława Piróga. Dwa lata minęły odkąd pożegnaliśmy naszego kolegę i przyjaciela tak często widywanego przy bilardowym stole.
Tę informację powinien przeczytać każdy, kto już 18 maja, a więc w najbliższą środę zjawi się w kieleckiej Hali Legionów na mecz Ligi Mistrzów. Okazuje się, że samo spotkanie z Montpellier to nie wszystko.
W meczu 11. kolejki Ligi Makroregionalnej U19 Żółto-Czerwoni pokonali na swoim terenie 2:0 Resovię Rzeszów i tym samym przypieczętowali powrót po rocznej nieobecności do Centralnej Ligi Juniorów!
Informacja o tym, że szeregi PKO Ekstraklasy opuszcza Wisła Kraków, nie przeszła w Kielcach bez echa. Sprawę skomentował były szkoleniowiec Korony.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi niechybnie zmierza do końca. W minionej kolejce wyklarował się komplet spadkowiczów. Niewiadomą pozostaje sprawa bezpośredniego awansu.
W ten weekend oficjalnie pożegnanych zostało kilku zawodników występujących na co dzień w PGNiG Superlidze. Wśród nich znalazł się były szczypiornista Łomży Vive Kielce.
Bezpośredni awans wywalczyła Miedź Legnica, a o drugą lokatę nadal spierają się Widzew z Arką. Za to wiadomo już z kim o barażowy finał powalczy Korona.
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej pandemią, 21 maja odbędzie się Rodzinna Majówka Rowerowa z Kielc przez Kaczyn do Borkowa. To będzie piętnasta edycja tej imprezy. Wydarzenie organizowane jest przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji we współpracy z Kurią Diecezjalną w Kielcach, gminą Daleszyce oraz świętokrzyską policją.
Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom 2:4 i nie ma już matematycznych szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Katem krakowskiego klubu okazał się były piłkarz Korony Kielce.
- Wierzę, że wystąpimy w półfinale i potem finale baraży. Głowy do góry. Mamy dwa najważniejsze mecze i musimy w nich dać z siebie wszystko -
W ostatnim domowym meczu sezonu Suzuki Korona Handball doznała porażki z ze Startem Elbląg 28:33. - Momenty były. Ale w tych kluczowych zabrakło chłodnej głowy, uspokojenia, przetrzymania piłki. Daliśmy się ponieść emocjom - nie ukrywa po tym spotkaniu trener Paweł Tetelewski.
W meczu na szczycie świętokrzyskiej IV ligi rezerwy Korony Kielce dwa razy musiały gonić wynik, ale ostatecznie pokonały wicelidera Star Starachowice 3:2. Dzięki tej wygranej żółto-czerwoni umocnili się na pozycji lidera i są w doskonałej sytuacji, aby wywalczyć awans do III ligi.
Korona Kielce nie podniosła się po klęsce w Opolu. Tym razem za mocny dla kielczan okazał się GKS Katowice. - Nie daliśmy rady, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że nie podołaliśmy także tydzień temu. Sami jesteśmy sobie winni, bo kolejny raz popełniamy proste błędy – mówi Adam Frączczak.
Korona Kielce zawiodła po całej linii. Żółto-czerwoni przegrali w meczu ostatniej szansy o bezpośredni awans z GKS-em Katowice 1:2. - Muszę przeprosić wszystkich, którzy wierzyli w bezpośredni awans - mówił po spotkaniu Leszek Ojrzyński.
GKS Katowice przyjechał do Kielc bez presji wyniku. Goście byli przed spotkaniem pewni ligowego bytu, a mimo wszystko zaprezentowali w sobotę prawdziwy charakter i chęć zgarnięcia trzech punktów. GKS wygrał na Suzuki Arenie 2:1.
Nie tak wygląda zespół, który ma się bić o awans do Ekstraklasy. Korona Kielce w kolejnej serii gier z rzędu zawiodła. Żółto-czerwoni przegrali tym razem na własnym boisku z GKS-em Katowice 1:2.
Szanse na bezpośredni awans są wyłącznie matematyczne, ale Korona wciąż walczy. Kielczanie przede wszystkim muszą zakończyć sezon zasadniczy na trzecim miejscu, co da im możliwość gry w meczach barażowych na Suzuki Arenie. Żeby to osiągnąć, trzeba się oglądać na innych, ale i wygrywać swoje mecze. Zapraszamy na relację LIVE z meczu Korony z GKS-em Katowice.
Pomimo wpadki w Opolu, Korona Kielce ciągle ma o co walczyć przed końcem rundy zasadniczej. Cichym marzeń jest bezpośredni awans, ale niemniej ważne będzie wywalczenie 3. miejsca. Po piątku szansa na to stała się bardzo realna - punkty straciła Arka Gdynia.
W sobotnie popołudnie Korona Kielce podejmie, ostatni raz w fazie zasadniczej bieżącego sezonu na Suzuki Arenie, zespół GKS-u Katowice. Żółto-czerwoni po piątkowym remisie Arki mają szansę zrównać się punktami z gdyńską ekipą - informujemy, gdzie obejrzeć to spotkanie w telewizji.
- Dopóki furtka do drugiego miejsca jest otwarta będziemy walczyć o nie. Jeżeli nam się nie uda, zrobimy wszystko, aby zgarnąć trzecią lokatę i grać w barażach u siebie - mówił Dawid Błanik. Pomocnik Korony był gościem programu "Pierwsza klasa" Kanału Sportowego.
24 czerwca na gali Knockout Boxing Night 22 w Kielcach na ring powróci dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej, Michał Cieślak. Rywal mocno bijącego pięściarza z Radomia zostanie ogłoszony już niebawem.
Jesteśmy na półmetku ćwierćfinałowych zmagań Ligi Mistrzów, których stawką jest wejście do handballowego raju, a więc Final Four. Przyjrzyjmy się wszystkim rozegranym spotkaniom.
Korona II Kielce pokonała w zaległym meczu Klimontowiankę Klimontów i wskoczyła na fotel lidera świętokrzyskiej IV ligi. Już w sobotę zmierzy się z wiceliderem Starem Starachowice, a to spotkanie może przesądzić o tym, kto awansuje do III ligi.
Po wczorajszym meczu Łomży Vive Kielce internet pęcznieje od efektownych akcji obu zespołów. Wśród nich znajdziemy kapitalną interwencję Andreasa Wolffa.
Korona Kielce wciąż ma szanse na awans do ekstraklasy, ale bardziej prawdopodobny jest jej udział w barażach. Po porażce z Odrą Opole (1:3) duża krytyka spadła na Piotra Malarczyka, który ostatnio jest pod formą. Do tego odniósł się na konferencji prasowej trener Leszek Ojrzyński.
Pierwsza połowa ćwierćfinałowego dwumeczu Ligi Mistrzów zakończona trzybramkowym zwycięstwem Łomży Vive Kielce. Montpellier, wspierane przez rzeszę kibiców, nie zdołało dogonić kieleckiego klubu. Jednak losy tego starcia nie są przesądzone, o czym mówi prezes mistrzów Polski, Bertus Servaas.
Łomża Vive Kielce wykonała ważny krok ku Final4 Ligi Mistrzów. W czwartkowy wieczór drużyna ze stolicy województwa świętokrzyskiego ograła we Francji tamtejsze Montpellier 31:28. Losy tego dwumeczu rozstrzygną się w Hali Legionów.
Pierwszy krok ku Final4 wykonany. Szczypiorniści Tałanta Dujszebajewa w czwartek wygrali wyjazdowe starcie z Montpellier 31:28, zaś losy tego dwumeczu rozstrzygną się w stolicy województwa świętokrzyskiego. – Trzeba docenić kunszt i klasę Sego – zauważa drugi trener, Krzysztof Lijewski.

Projekt i wykonanie: CK Media Group