Taki los może podzielić Korona Kielce. Komplet punktów po 6 kolejkach i... brak awansu

02-09-2021 14:14,
Maciej Urban

„Żółto-czerwoni” odnotowali wspaniały start rozgrywek. Drużyna prowadzona przez Dominika Nowaka po serii sześciu spotkań ma na swoim koncie 18 punktów i jest liderem Fortuna 1. Ligi. Jednak do otwierania szampanów daleka droga. Historia pokazuje, że bezsprzeczny lider pierwszych kolejek nie zawsze był w stanie wywalczyć awans.

Na warsztat wzięliśmy 10 ostatnich 1-ligowych sezonów i przyjrzeliśmy się poczynaniom poszczególnych bohaterów. Co ciekawe, nawet w tak krótkim czasie znalazło się kilka drużyn, które w równie imponujący sposób zainaugurowały start na zapleczu PKO Ekstraklasy.

Fenomenalne natarcie Floty, a potem... trafieni, zatopieni 

Do tego grona nie należał Piast Gliwice, który po sześciu bataliach sezonu 2011/2012 miał na swoim koncie „tylko” 13 punktów. Wynik ten, zdobyty czterema zwycięstwami, remisem oraz porażką, pozwalał mu na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli. Pomimo późniejszych wzlotów i upadków, gliwiczanie osiągnęli swój cel, awansowali na najwyższy szczebel rozgrywek, a kilka lat później zdobyli mistrzostwo Polski.

W kolejnym sezonie do rywalizacji o awans do krajowego piłkarskiego raju stanęły między innymi Flota Świnoujście, Zawisza Bydgoszcz, Cracovia, Bruk-Bet Termalica Nieciecza, czy Sandecja Nowy Sącz. I to właśnie ci pierwsi po sześciu kolejkach szli jak burza notując na swoim koncie jedynie zwycięstwa. To jednak nie wszystko, bo ekipa ze Świnoujścia wygrywała także w dwóch kolejnych meczach, zaś zwycięski pochód został przystopowany dopiero w Olsztynie, gdzie tamtejszy Stomil jedynie podzielił się punktami z drużyną przyjezdną. Duma Warmii naruszyła lidera wynikiem 1:1. W meczu 9. kolejki Flota straciła raptem drugą bramkę w sezonie.

Mimo remisu, Flota wciąż w mediach cieszyła się mianem „fenomenu rozgrywek”, zaś swoją rewelacyjną dyspozycję potwierdzała kładąc kolejno Dolcan Ząbki 2:0 i ŁKS 7:1(!). I wtedy nie brakowało nagłówków pochwalnych typu „Flota zdemolowała łodzian”, ale oberwało się także „ełkaesiakom„: „Piłkarze hańbią łódzki klub”. W kolejnym starciu przyszło niełatwe zwycięstwo z Wartą Poznań, zaś pierwsza porażka miała miejsce dopiero w 13. kolejce. Istny maraton Świnoujścia zakończyła Cracovia, co stało się 21 października 2012 roku.

Zdjęcie ze zwycięskiego meczu Floty przeciwko ŁKS-owi/Fot. ŁKS Łódź

Jednak Flota nie miała zamiaru poprzestać, odnotowała kolejne dwie wygrane i... dwie dotkliwe porażki z innymi pretendentami do awansu, czyli Zawiszą Bydgoszcz (0:3) oraz Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (0:4). Po tych listopadowych spotkaniach przyszła przerwa zimowa i powrót do rozgrywek na początku marca. Jednak miesiące odpoczynku nie przyniosły Flocie wybawienia. Zespół grał w kratkę i nie był w stanie powrócić na dobre tory, przez co finalnie posadę stracił... Dominik Nowak.

11 kwietnia 2013 w Świnoujściu zatrudnienie znalazł Tomasz Kafarski. Jego zespół wciąż był cieniem tego, co Flota grała jeszcze jesienią, niemniej ta ekipa liczyła się w walce o awans do samego końca. Zadecydowała ostatnia kolejka. Choć „niebiesko-biali” zdemolowali u siebie Niecieczę 4:0, pełną pulę zgarnęła także Cracovia i to ona, wraz z Zawiszą Bydgoszcz, awansowała do ekstraklasy.

„Idziemy pewnym krokiem”. Marsz ŁKS-u zatrzymany na ostatniej prostej

W kolejnych latach również nie brakowało zdecydowanych faworytów już na etapie rozegranych sześciu spotkań. Liderem po takiej serii w sezonie 2013/2014 był GKS Bełchatów, który wygrał pięć starć i tylko raz podzielił się punktami. Bełchatowianie po tym sezonie awansowali z pierwszego miejsca i zrobili to w dobrym stylu. Choć drugi w tabeli Górnik Łęczna miał tylko dwa „oczka” mniej, tak już znajdujący się na trzecim (niepromowanym awansem) miejscu Dolcan Ząbki tracił do GKS-u całe osiem punktów. W kolejnym sezonie, po serii sześciu potyczek, na fotelu lidera zasiadała Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Co prawda, tej lokaty nie utrzymała ale i tak awansowała.

Identycznym bilansem po sześciu spotkaniach, co GKS Bełchatów oraz Nieciecza, mogły się pochwalić w rozgrywkach 2016/2017 Wigry Suwałki. Jednak już w 7. kolejce dla tego zespołu zaczęły się schody, zakończone raptem 9. miejscem na koniec. Niewiele gorzej, bo z 14 „oczkami” na koncie zaczął rok później Chrobry Głogów, jednak i ta ekipa zwieńczyła swoją walkę o najwyższy szczebel rozgrywkowy w połowie tabeli.

Najaktualniejszą historią przypominającą obecny bilans Korony Kielce, jest ta utworzona w poprzednim sezonie przez ŁKS Łódź. Ale oni robili to z większą werwą, strzelając w tym samym czasie niemal połowę bramek więcej. Maraton zwycięstw przystopowany został w 8. kolejce przez Arkę Gdynia, która podzieliła się z łodzianami punktami. W następnej potyczce ŁKS ograł Koronę 2:0, zaś w meczu 10. serii lepszy od łódzkiego klubu okazał się Radomiak Radom.

ŁKS rundę zasadniczą zakończył na przyzwoitym piątym miejscu, jakie uprawniało ich do gry w barażach, których stawką był awans do PKO Ekstraklasy. W półfinałach odprawili Arkę Gdynia 1:0, natomiast w finałowym starciu lepszy od ŁKS-u okazał się Górnik Łęczna (0:1).

***

Jak widać powyżej, historia lubi się powtarzać ale jej puenta nie zawsze ma negatywny wydźwięk. Korona Kielce, która obecnie jest liderem rozgrywek, wcale nie musi iść w ślady Floty Świnoujście Dominika Nowaka, czy ŁKS-u Łódź. Kielczanie mogą napisać własną historię, zwłaszcza z tym samym Nowakiem na pokładzie, który doświadczył już w przeszłości podobnej przygody. Wszyscy kibicujący „żółto-czerwonym” powinni schować szampany do lodówki, wybrać się na Suzuki Arenę i tam wyczekiwać ostatecznych rozstrzygnięć. Właśnie tych, jakie będą się dokonywać na zielonej murawie, nie zaś na białym arkuszu. Bo na papierze wszystko wygląda dobrze, póki nie zostanie zweryfikowane przez boisko. 

Tego samego nie trzeba rekomendować piłkarzom i trenerowi, którzy z całą pewnością jeszcze tych szampanów nie kupili, doskonale zdają sobie sprawę z trudów Fortuna 1. Ligi i mimo rewelacyjnego startu rozgrywek, są dalecy od hurraoptymizmu.

I niech tak zostanie.

Fotografie w artykule: ŁKS ŁÓDŹ
Fotografia główna: Mateusz Kaleta

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.
W sobotę, 22 czerwca w Kostomłotach Pierwszych odbędą się pierwsze w historii Mistrzostwa Gór Świętokrzyskich w biegach na nartorolkach. Impreza będzie podzielona na kilka kategorii wiekowych.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Ruchem Chorzów. – Gramy o przyszłość nasza i klubu to jest w tej chwili najważniejsze – powiedział przed spotkaniem Adrian Dalmau, napastnik „żółto-czerwonych”.
Korona Kielce w najbliższą sobotę (18 maja) w przedostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie na własnym stadionie zdegradowany Ruch Chorzów. Kamil Kuzera wskazał dwójkę zawodników, którzy prawdopodobnie nie zagrają do końca sezonu.
Jewgienij Szykawka znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Białorusi na czerwcowe zgrupowanie. Napastnik Korony może zagrać w meczach towarzyskich z Rosją i Izraelem.
23-letni bramkarz Industrii Kielce Miłosz Wałach przedłużył kontrakt z mistrzami Polski! To kolejny gracz, który w ostatnich tygodniach podpisał nową umowę z „żółto-biało-niebieskim” zespołem.
Po zdobyciu srebrnego medalu w Europe Trophy i Lotto Superlidze w 2023 roku, Global Pharma Orlicz 1924 wywalczył srebro w Pucharze Polski w 2024 roku. Finałowy turniej odbył się w sobotę w Suchedniowie.
Dwie kolejki przed końcem rozgrywek poznaliśmy pierwszą ekipę, która od nowego sezonu zagra w PKO BP Ekstraklasie. Po zaledwie rocznej przerwie do elity wraca bowiem Lechia Gdańsk. Punkt od awansu dzieli też inny klub z Trójmiasta, Arkę Gdynię.
Aleksandar Vuković oraz Niels Frederiksen poprowadzą ekstraklasowe zespoły w sezonie 2024/2025.
Przed szczypiornistami SMS-u Kielce kolejna edycja turnieju SMS Cup. Rywalizacja w Orlen Arenie odbędzie się już w najbliższy weekend.
Prawie 50 osób w minioną niedzielę zameldowało się w progach Kieleckiego Centrum Bilarda i Darta, by upamiętnić zmarłego kilka lat temu Mirosława Piróga, a więc przyjaciela i propagatora sportów bilardowych.
Właśnie dobiegła końca 32. kolejka w PKO BP Ekstraklasie. Czas więc na podsumowanie frekwencji na stadionach w tej serii gier.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group