Trwa piękna seria Korony Kielce. Kolejne czyste konto i zwycięstwo z GKS-em Tychy

10-04-2021 14:27,
Michał Gajos

Korona Kielce kontynuuje serię zwycięstw pod wodzą Kamila Kuzery. Po zaciętym meczu kielczanie pokonali skromnie 1:0 GKS Tychy. Trzy punkty zapewniła bramka Jakuba Łukowskiego na początku drugiej połowy spotkania. W końcówce żółto-czerwoni musieli odpierać ataki rywali, ale zachowali czwarte z rzędu czyste konto.

Kielczanie wrócili do ligowego grania po tygodniu przerwy spowodowanej wykryciem wśród zawodników i sztabu szkoleniowego przypadków koronawirusa. W tygodniu okazało się, że choroba wśród poszczególnych graczy nie ustąpiła i m. in. z tego też powodu w ekipie Kamila Kuzery nastąpiły aż cztery roszady w porównaniu z ostatnim starciem przeciwko Miedzi Legnica. 

W szeregi linii defensywnej wszedł Mario Zebić, zastępując w składzie chorego Grzegorza Szymusika. Defensorów w ryzach między słupkami miał trzymać Marceli Zapytowski, który zmienił Marka Kozioła. Dodatnie wyniki testów COVID-19 u doświadczonego bramkarza oraz prawego defensora wpłynęły również na zmianę kapitana Koroniarzy. Drużynę na boisko wyprowadził Marcel Gąsior. 

Początkowe fragmenty rywalizacji nie zachwycały. Obie ekipy potrzebowały nieco czasu, aby złapać odpowiedni rytm. 

Koroniarze dłużej utrzymywali się przy futbolówce, od czasu do czasu decydowali się na szybką kombinacyjną grę, która sprawiała sporo problemów drużynie z Tychów, jednak częstotliwość tego typu akcji była zdecydowanie za mała. 

Gorąco pierwszy raz przy Ściegiennego 8. zrobiło się w 18. minucie. Z pozoru banalne wyprowadzenie piłki defensywy GKS-u przerodziło się w stuprocentową okazję dla kielczan. Błąd stopera Nemanji Nedicia próbował wykorzystać Paweł Łysiak. 25-latek przejął futbolówkę na szesnastym metrze, wbiegł w pole karne, gdzie stanął oko w oko z Konradem Jałochą, po czym źle trafił w futbolówkę, marnując kapitalną szansę. Napastnik tuż po oddaniu strzału padł jeszcze na murawie domagając się rzutu karnego, jednak jak pokazały telewizyjne powtórki, jego roszczenia były bezpodstawne. 

Po tej sytuacji spotkanie zdecydowanie się otworzyło, zawodnicy jednej jak i drugiej ekipy nie zamierzali okopywać się na własnej połowie. Na boisku było sporo miejsca, spowodowanego dużymi odległościami pomiędzy poszczególnymi liniami, co umożliwiało szybkie konstruowanie akcji.

Często z takiego nieuporządkowanego rozstawienia zawodników korzystali podopieczni Kamila Kuzery. Większość ich najgroźniejszych akcji rodziło się z dobrego odbioru graczy środka pola i natychmiastowego przetransportowania piłki między dwoma liniami do dynamicznych Łysiaka i Łukowskiego. Niestety niemal wszystkim tym sytuacjom brakowało jednego – dokładnego ostatniego podania. 

I tak, solidna do szesnastego metra, jednak nieporadna w polu karnym Korona, remisowała do przerwy z GKS-em Tychy 0:0. Jednak po wznowieniu gry bezbramkowy rezultat nie utrzymał się długo. W 52. minucie żółto-czerwoni wyszli na prowadzenie. 

Znowu egzamin zdał środek pola, a w nim w roli głównej Filipe Oliveria. Portugalczyk przejął futbolówkę w centralnej strefie boiska, poczym bez zawahania posłał górne podanie lewą nogą w stronę Jakuba Łukowskiego. Skrzydłowy kielczan wykorzystał swoje inklinacje szybkościowe, minął najpierw obrońcę, następnie bramkarza i posłał piłkę do pustej bramki GKS-u. Było 1:0.

Po tym trafieniu więcej z gry miała ekipa gości. Tyszanie kilka razy groźnie odgryzali się kielczanom, jednak ku uciesze kibicom żółto-czerwonych bez poważnych konsekwencji. Zdecydowanie najbliżej trafienia wyrównującego było w 74. minucie. Przyjezdni przeprowadzili składną akcję lewą flanką boiska, piłka dotarła w centralną strefę pola karnego do Wiktora Żytka, który oddał mocny strzał w kierunku długiego słupka. I kiedy wydawało się, że za moment na tablicy świetlnej nastąpi zmiana rezultatu, na drodze piłki stanął Przemysław Szarek wybijając piłkę na rzut rożny. Po nim kolejną stuprocentową okazję mieli gracze ze Śląska, jednak tym razem świetną interwencją popisał Zapytowski. Korona została zepchnięta do głębokiej defensywy.

Ale w 81. minucie mogła zamknąć to spotkanie. Do rzutu wolnego z okolic 25. metra podszedł Jakub Łukowski. Zdobywca bramki z początku drugiej połowy był bliski skompletowania dubletu, na drodze do tego osiągnięcia stanęła poprzeczka.

Niespełna pięć minut później ta okazja mogła odbić się czkawką. Wtedy miało miejsce ogromne zamieszanie w polu karnym Korony i tylko cud uchronił kielczan od straty gola, i choć finalnie arbiter boczny tej rywalizacji dopatrzył się spalonego, to żółto-czerwoni mogą mówić o masie szczęścia.

To pozostało już z nimi do końca. Podopieczni Kuzery w czwartym meczu z rzędu nie tracą bramki i zdobywają dziesiąty punkt w tych spotkaniach, wygrywając z GKS-em 1:0.

Zapis relacji NA ŻYWO - kliknij TUTAJ

Na środę Korona ma zaplanowany mecz z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Spotkanie, ktore rozpocznie się o godz. 19, stoi w tym momencie pod znakiem zapytania. W zespole lidera Fortuna 1. Ligi odnotowano bowiem pozytywne wyniki na COVID-19.

Korona Kielce - GKS Tychy 1:0 (0:0)

Bramka: Łukowski (52')

Korona: Zapytowski - Kobryń, Szarek, Zebić, Lisowski – Podgórski (69’ Yilmaz), Diaz (76’ Pervan), Gąsior, Oliveira, Łukowski (83' Thiakane) - Łysiak (69’ Petrović)

GKS: Jałocha - Mańka, Nedić, Sołowiej, Szeliga, Kargulewicz (45’ Piątek K.), Paprzycki (60’ Piątek J.), Żytek (81’ Steblecki), Biel (60’ Moneta), Grzeszczyk – Nowak (45’ Lewicki)

Żółte kartki: Zebić – Grzeszczyk, Piątek K.

fot: Mateusz Kaleta

Wasze komentarze

Judasz2021-04-10 14:35:52
Szarek wybronił 100%
Jestem2021-04-10 14:39:36
Da się wygrac ! jaki wniosek poprzedni trener ich chyba nie trenował.....
akuku2021-04-10 14:46:53
Jest pięknie. Szkoda, że nie dobijamy przeciwnika, ale to może przyjdzie z czasem. Brawo trener brawo zespół. Widać jak niektórzy zawodnicy odrzyli. Obrona jest monolitem. Brawo Szarek, Lisowski. Gąsior mnie zdziwił na kapitanie, ale też dzisiaj na duży plus. Praca praca praca dołożyć ofensywę i walczymy w barażach.
Romek2021-04-10 14:55:00
Dobrze ze Zarząd posłuchał kibiców i podziękował treneiro 4 obrońców w polskich warunkach robi swoje
Walec2021-04-10 15:05:58
Bravo Koronka, szkoda tego remisu z Miedzią bo to były jeszcze gorsze leszcze niż Tychy..
RR2021-04-10 15:10:22
Nie myślałem że to kiedyś powiem - brawo p. Szarek, oby tak dalej, szacunek za cały mecz i udowodnienie klasy
Adach2021-04-10 15:23:54
Wychodzi na to że "Tiakan" lepiej na ławie ......
Himer2021-04-10 15:27:30
Wszystko ok, ale Diaz był do zmiany w 2 połowie o ile nie w 1..
Łowczy2021-04-10 15:28:52
P. Trenerze trzeba uczyć dojścia do sytuacji strzeleckich a przede wszystkim strzałów..
Krzyptus2021-04-10 15:54:45
Na napastniku powinien grać nominalny napastnik jak Yilamz.
Nie Łysiak czy Thiakane bo to nie ich pozycja.
Za Bartoszka..2021-04-10 17:11:33
...jak by nam też tak sprzyjało szczęście to byśmy też punktowali.
Stolarz2021-04-10 17:41:18
Gratulacje Koroneczko, aż miło się oglądało w porównaniu do uprzednich trenerów !
I chciałbym przeprosić obecnego trenera , za moje hejtowanie i słowa bezpodstawnej krytyki ,które napisałem na uprzednich komentarzach . Wręcz zobowiązany czuje się do przeprosin .
Trenerze przepraszam i życzę wszystkiego najlepszego .
Kamil dziękujemy .
A covidiotom wiadomo co wiadomo gdzie .
Marian2021-04-10 19:00:17
Pan profesor Szarek!
prezent2021-04-10 19:34:51
od bramkarza szczescie korony i tyle w temacie nastepnego prezentu nie bedzie
Cygan2021-04-10 19:37:51
Brawo zespół
Banan BCN2021-04-10 19:38:14
Naprawdę nie ma się czym podniecać, wygrali tylko fartownie
Janek2021-04-10 19:58:53
Nie oglądałem meczu, szkoda mi było pięknej pogody i ładnego dnia. Rowerek, relaks, książka, coś dla ciała i dla ducha.

Gratulacje dla drużyny, w tym kraju może 1,5 drużyny gra piłką, a punkty zdobywa trochę mniej.

Podszywom życzę powodzenia.
gnom2021-04-10 20:42:49
Nikt nie pisze o Zapytowskim a przecież chłopak wreszcie dał radę i wybronił kilka setek. Szarek też odżył, Łukowski powinie grać na szpicy, ma szybkość i spryt. Wreszcie da się to oglądać, oby tak dalej Trenerze!
Banan JAPA. ZAPYTOPWSKI ZNAKOMICIE2021-04-10 20:53:24
Prawdziwy BANAN A NIE TA PODSZYWKA.
Bcn2021-04-10 21:36:45
Najlepszy Lukowski pozniej Szarek z Zapytowskim, na plus tez Gasior.
Nieco wiecej oczekiwalbym od Podgorskiego ale jak na ten zespol to w miare...
Lisowski robi postepy.
Rozczarowany jestem Olivieira Diazem Pervanem, co jest z nimi nie tak?? Mieli byc tacy wspaniali...?
pedro2021-04-10 21:39:58
Gratulacje dla zespołu za zwycięstwo, trzy punkty u siebie cieszą podwójnie. Należy podkreślić kolejny mecz na zero z tyłu, a także dobrze wyważone proporcje między defensywą a ofensywą. Szkoda, że nie wpadła bramka po rzucie wolnym Łukowskiego, wydaje mi się, że z tego gracza będziemy mieli pożytek.
@gnom2021-04-10 22:10:48
Kolega ma racje!
Zapytowski odjeb.....s kawał dobrej roboty !!! I na tej cksportowskiej sondzie właśnie , oddam głos na Ciebie. Bo tak bez kitu oddałeś
Serducho ! . Dzięki Gnom ze otworzyłeś mi oczy , bo bramkarz to kawał dobrej roboty w tym meczu ...
Covidiotom -co - i gdzie wiadomo !!!
I pisowcom , - taka ściereczka do wycierania podłogi i publicznych szalet ....
AVE Krzysztof Krawczyk RIP .
Don2021-04-10 22:30:38
Wow...Janek czytał książkę...pewnie "Janko muzykanta"...jak nie oglądałeś meczu to po jaką cholerę tu jesteś?...analizuj lekturę lepiej....BRAWO KORONA!!! PRAWDZIWI KIBICE SĄ Z WAMI
Ayway2021-04-10 22:31:28
Janek walnij sete albo z baranka w kadzielnie to ci ulży na intelekcie...
Dobra zmiana2021-04-10 22:43:44
Brawo Koronka brawo Kamil
Juadsz2021-04-10 23:15:14
Co niby zrobił Zapytowski? Strącenie piłki głową z 11m. mało nie wrzucił sobie za kołnierz, bo mu palce przełamało. Zamiast pewnie wypiąstkować, to uratowało go szczęście, że nie było 1cm wyżej, bo by farfocel kolejki wpadł i po punktach. Poza tym to nie bardzo kojarzę tych jego niby wybronionych setek. w 1 połowie Tychy nawet celnego strzału nie oddały. Jedynym co 100 wyciągnął był Szarek, a Zapytowski, może w szatni.
Tychy oddały 4 celne strzały.
1 Szarek wybronił
2 ten z głowy 11m od bramki, gdzie mu przełamało palce i mało co za kołnierz sam nie wrzucił.
3 słaby strzał głową z ostrego kąta, który każdy junior odbił, żeby wpadło musiał by się odsunąć.
4 strzał nogą z ostrego kąta, zamiast dograć do środka, wprost w bramkarza.
to było tyle tych "setek"
Nie miał w praktyce żadnej takie groźnej sytuacji którą musiał wybronić.
Bimber2021-04-10 23:31:57
Jeden kiep Judasz myśli, że jest autorem imienia biblijnego, drugi kiep Janek myśli, że jest jedynym Jankiem na świecie.
Janek2021-04-10 23:34:15
Nie chciałem oglądać zewzględu na moje wcześniejsze paranoiczne komentarze, po prostu mi wstyd....
Bcn2021-04-10 23:38:22
Juadsz żałosny malkontencie
Romek2021-04-11 00:06:54
Judasz boli co ? Mogłeś dodać że bramkarz GKS zagrał super i pewnie.Tak w ogóle to weź rozpęd i ....... ty wiesz co? Przyda się.
Obcy2021-04-11 07:25:17
Najlepszy mecz korony w tym sezonie. W końcu przyjemnie się payrzyło na tą grę.
Podobają mi się teksty płaczków że wygrana fartownie :).
Zawsze może napisać bramka fartownke wpadła lub piłka fartownie nie wpadła do bramki.
Nawet przy strzelonym larnym można powiedzieć że strzelający miał farta że bramkarz nie obronił bo poszedł w drugi róg :D. Tyle w temacie płaczki, są kolejne 3 punkty, a Wam żal dupe ściska.
Bcn2021-04-11 09:13:03
DO REDAKCJI!!!
Na tym forum ktos non stop podszywa sie pod nicki innych zeby obrazac badzprowokowac jakies spory...
Czemu nie zrobicie z tym porzadku?!
Musiolik2021-04-11 09:33:29
Tylko gra na zero z tyłu ,wzmocniona defensywa i szybkie kontry,to pewny sukces Trener Kuzera jest genialny.
Kpnrad2021-04-11 14:47:21
Kuzera jest genialny" - maksymalny odlot

Projekt i wykonanie: CK Media Group