Inne drużyny były jeszcze w gorszych sytuacjach. I jakoś z tego wychodziły

20-02-2021 21:40,
Wiktor Chrabąszcz

Korona Kielce przegrała pierwszy mecz rundy wiosennej z Widzewem Łódź 2:0 (2:0). Od początku to spotkanie nie układało się po myśli piłkarzy Korony - Spodziewaliśmy, że Widzew mocno na nas ruszy, ale mocnym zaskoczeniem była szybko stracona bramka, na co nie byliśmy przygotowani. Zaburzyło to nasz plan na ten mecz – mówi Marcel Gąsior, pomocnik Korony, który pojawił się na boisku po przerwie.

Po nieudanym początku Korona chciała wyrównać losy meczu, ale szwankowało ostatnie podanie i pogłębiły się błędy w obronie. - Próbowaliśmy atakować i strzelić bramkę wyrównującą, ale to Widzew strzelił drugą. Nie mieliśmy za bardzo sytuacji ani argumentów aby doprowadzić do wyrównania – podkreśla piłkarz Korony.

Żółto-czerwoni będą chcieli się jak najszybciej zrehabilitować. - Wiedzieliśmy jaka była stawka tego meczu, kluby są w podobnej sytuacji. Dziś Widzew jest zwycięski, ale pamiętajmy że to dopiero początek rundy – kwituje pomocnik Korony Kielce.

- Wiedzieliśmy jaka była stawka tego meczu, kluby są w  podobnej sytuacji. Dziś Widzew jest zwycięski, ale pamiętajmy że to dopiero początek rundy – dodaje Gąsior.

- Inne drużyny były w jeszcze gorszych sytuacjach i jakoś z tego wychodziły. My też wyjdziemy. Ważne jak się szybko wstaje. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu zgarniemy już trzy punkty - wtóruje mu Jacek Kiełb.

W następnym meczu Korona Kielce podejmie na Suzuki Arenie Chrobrego Głogów. To spotkanie w przyszłą niedzielę o godz. 12:40.

fot: Maciej Urban

Wasze komentarze

Lopek2021-02-21 06:05:07
Bartoszek jest mocny , ale w gębie.
Koroniarz662021-02-21 08:14:24
Zgadza sie z wszystkiego moznavwyjsc tylko w wszystko wiecie a jak tracicie gola to juz was nie ma jednym slowem zaczac zapieprzac o kazdy metr boiska i wygrywac bo te wasze przekazy po meczach juzbirytuja
kk2021-02-21 11:20:39
O czym Ty chłopie pieprzysz , podnieść się to trzeba umieć i mieć do tego jaja .Nad czy Wy pracujecie na treningach , bo ani taktyki , ani strzałów . Zamiast strzelać do bramki to Wy jak zwykle na 16-ym metrze albo się kiwacie , albo podajecie do gorzej ustawionego gracza . Wstyd mi za was .
Judasz2021-02-21 11:39:43
Jacku, proszę Cię, niech Ci znajdą coś innego do robienia w klubie, bo tylko niszczysz swoje dobre imię tą fatalną grą. Od roku próbujesz i nie wychodzi, bez obozu, człapiesz po boisku. Zlituj się i jako Koroniarz pracuj w inny sposób dla Korony.
obserwator2021-02-21 16:34:00
Jak zwykle na obiecankach się skończy. Obiecywać to Wy potraficie wspaniałe, gorzej jednak dzieje się z wami na boisku. Gdzieś ta Wasza rzeczywistość pełna optymizmu i obietnic pęka jak bańka mydlana tuż po pierwszym gwizdku. Oj nasza kochana drużyno KORONA, weźcie się solidnie do pracy i dawajcie z siebie wszystko na boisku.
qolo2021-02-21 17:00:47
mam propozycję, potrenujcie rzuty rożne aby nie być na spalony, można wrzucać w pole karne i prawdopodobnie jedna na dziesięć wrzutek skończy się bramką bo przeciwnicy są równie beznadziejni jak wy, oraz rzuty wolne celować w światło bramki, także tu statystycznie rzecz biorąc coś wpadnie bo gracie z takimi samymi kalekami jak wy. Ale jak będziecie palić rzuty rożne i rzuty wolne wrzucać na auty to nawet statystyka przegra z wami. Podstawa to dać szansę pomylić się obrońcy lub bramkarzowi a wy nawet tego nie chcecie zrobić bo walicie po autach i palicie rzuty rożne.
Blok2021-02-21 23:10:01
Tusk też dużo obiecywał .
stary koroniarz2021-02-23 13:15:54
Że można wyjść z trudnej sytuacji, to każdy myślący człowiek wie, nas kibiców /a przynajmniej mnie/ wkurza ciągle ten sam scenariusz - wybiegacie na boisko, pozornie coś się dzieje, niestety nic z tego nie wychodzi, a największym zagrożeniem jesteś Wy sami dla siebie.

Projekt i wykonanie: CK Media Group