Korona nie wie, czy zagra w Łodzi. "Albo to jest profesjonalna liga, albo jakaś parodia"

06-12-2020 20:47,
Michał Gajos

Cały czas nie zapadły wiążące decyzje dotyczące odwołania poniedziałkowego meczu Korony Kielce z Widzewem Łódź. W ekipie łódzkiego klubu odnotowano pozytywne wyniki badań na obecność koronawirusa. - Jesteśmy dzień przed meczem i nic nie wiemy - rozkłada bezradnie ręce trener kielczan, Maciej Bartoszek. 

Kielczanie zaplanowali wyjazd do Łodzi na poniedziałkowy poranek. - Gdybyśmy grali gdzieś dalej, to już bylibyśmy w drodze na mecz. Bez żadnej wiedzy, czy w ogóle się on odbędzie - zwraca uwagę opiekun kieleckiego zespołu. 

43-latek wspomina sytuację sprzed kilku tygodni, kiedy Korona pojechała do Łodzi na mecz z ŁKS-em, a spotkanie w ostatniej chwili zostało odwołane z powodu zakażeń w zespole rywali. Również ostatni mecz kielczan z Arką został opóźniony, tym razem ze względu na fatalny stan boiska. - Po nadużywaniu władzy przez pewne kluby, ustalono zasady i mam nadzieję, że będą one przestrzegane. Jeśli faktycznie w Widzewie jest jakiś pogrom, to trzeba to uszanować, ale chciałbym mieć na to konkretne dokumenty, aby nie powtórzła się sytuacja z ŁKS-u. Wtedy nikogo nie interesowało, że jesteśmy już na miejscu - denerwuje się trener Korony.

Apeluje: – Przestańmy traktować się w ten sposób. Kto pierwszy wymyśli jakąś głupotę, to będzie ustawiał ligę? Od tego są konkretne władze. Najpierw do przekładania spotkań nadużywany był COVID, a ostatnio mieliśmy polanie wody. O co chodzi? Albo to jest profesjonalna liga, albo parodia – grzmi trener żółto-czerwonych.

Pomimo niepewności, kielczanie przygotowują się do meczu normalnie. - Spotkanie nie jest odwołane, więc według planów i decyzji mecz ma się odbyć. Jutro jedziemy do Łodzi – zapowiada szkoleniowiec. 

Kielczanie będą musieli radzić sobie z Widzewem bez Marcela Gąsiora oraz Przemysława Szarka. Do rywala podchodzą z respektem. Łodzianie zajmują 13. miejsce w tabeli i do kielczan tracą jedynie 2 „oczka”. – Czeka nas trudny mecz. Nawet jeśli w ich obecnej kadrze jest kilku zarażonych, to i tak jest to silny zespół z długą kadrą – podkreśla Bartoszek.

Spotkanie pomiędzy Widzewem a Koroną zaplanowano na poniedziałek 7 grudnia, o godz. 19:10.

fot: Mateusz Kaleta

Wasze komentarze

xyz2020-12-07 01:28:01
Ciągle masz Bartoszek pod górkę. Uśmiechnij się.
Edi2020-12-07 06:47:05
Panie Bartoszek parodia to była w meczu z Arką . Cieszyć się trzeba bo masz Pan trochę więcej czasu na ustalenie strategii i rozpisanie zadań dla zawodników i proszę się skupić na treningach nad koordynaruchową i przyjęciem piłki bo jak się ogląda mecz to wygląda na to że piłki zawodnicy nie czują i mylą kierunki prawy lewy a najgorsze jest to że grają bez pomysłu. Rozgrywaniem 99% akcji przez bramkarza nie przyniesie efektow tyko stracone bramki .
Trener Bartoszek zajmuje się ,,polityką\'\'2020-12-07 08:04:41
Trener Bartoszek nadal zajmuje się polityką. Tymi sprawami zajmuje się kierownictwo klubu.
Myślę przewidział Pan taki scenariusz i dzisiaj odbędzie się sparing? I korekta mikrocyklu treningowego przed meczem z Radomiakiem.
Judasz2020-12-07 10:52:32
"Tymi sprawami zajmuje się kierownictwo klubu" jakie kierownictwo, jakiego klubu. Buahahhahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa to mnie rozśmieszyło do łez. Kielce i jakakolwiek polityka.
Generał2020-12-07 11:09:32
Kierownictwo Korony to tchórze, więc odzywa się jedyny, który ma odwagę to robić- trener Bartoszek
Doradca2020-12-07 11:10:11
Proponuję sparing pomiędzy pierwszym zespołem a rezerwami.

Projekt i wykonanie: CK Media Group