Bartoszek: Liczę na odpowiednią reakcję zespołu

20-11-2020 18:27,
Michał Gajos

Przed kielecką Koroną kolejny mecz w trakcie listopadowego maratonu. Po porażce na Suzuki Arenie ze Stomilem Olsztyn, żółto-czerwoni zagrają na wyjeździe z GKS-em Bełchatów, byłym klubem Macieja Bartoszka. – To był fajny moment. Bardzo mile wspominam tamten okres – mówi obecny opiekun kielczan.

Koroniarze jadą do Bełchatowa w jednym celu – zmazać plamę z ostatniej domowej porażki. – Mam nadzieję na odpowiednią reakcję i że zespół zrobi wszystko, aby się zrehabilitować. Zamykając temat Stomilu, taka pierwsza połowa nie ma prawa nam się przytrafiać – nie ma wątpliwości 43-letni szkoleniowiec.

Kielczanie muszą wykrzesać z siebie kolejne siły. W sobotę zagrają po raz szósty w ciągu osiemnastu dni. - Na pewno mocno poobijany po ostatnim meczu jest Wiktor Długosz, a pozostali mają się coraz lepiej – krótko informuje na temat sytuacji kadrowej opiekun zespołu.

Najbliższy oponent złocisto-krwistych zajmuje obecnie 12. miejsce i traci do Korony zaledwie jeden punkt. Bełchatowianie mogą pochwalić się m. in. triumfem na bardzo trudnym terenie w Gdyni. – Będzie to spotkanie z drużyną, która ma w swoich szeregach bardzo ciekawych graczy, ale również zawodników przebywających w tym klubie w celu odbudowy formy. Jedno jest pewne, Bełchatów pod względem wolicjonalnym postawi nam ciężkie warunki, tak jak uczynili w meczu z Arką, gdzie zagrali bez kompleksów. Nie będzie to łatwe spotkanie, tak jak każde w pierwszej lidze – zauważa Bartoszek.

Obecny trener żółto-czerwonych w klubie z woj. łódzkiego stawiał pierwsze ekstraklasowe kroki w trenerskiej karierze. Dziś po tych dziecięciu latach, jakie minęły od jego tamtego wydarzenia, 43-latek bardzo pozytywnie wspomina pracę w Bełchatowie. – To był fajny moment. Zaczynałem jako trener Młodej Ekstraklasy i była to bardzo fajna praca, którą mile wspominam, podobnie jak atmosferę w klubie oraz wokół niego. Po sezonie z drugą drużyną otrzymałem szansę pracy w pierwszym zespole. Nie było łatwo. Większość graczy wyjściowego składu odeszła, więc w ich miejsce weszli gracze Młodej Ekstraklasy. Mogę tylko mile wspominać tamten okres i te początki na najwyższym poziomie – kwituje obecny trener Korony Kielce.

Początek meczu Korony z GKS-em Bełchatów w sobotę o godz. 17.

Wasze komentarze

Zbigniew2020-11-20 19:09:48
Taktyka jest prosta : rzuc mu sie pod nogi.
Kibic2020-11-20 19:41:36
Dobrze że mecz się nie odbędzie w twierdzy Korona ;-)
Jackowski2020-11-20 21:05:32
Przewiduję nic innego jak następną gładką porażkę.
Edi2020-11-21 05:01:50
Hey miło nie będzie wspominał porażki w Bełchatowie.....niestety obstawiam bęcki
jaNO2020-11-21 08:11:51
Zaskoczymy ich 40 dosrodkowaniami do nikogo ? Na pewno sie nie spodziewają
Lili2020-11-21 09:50:31
Posuchali i zdjeli oblesne zdjęcie trenera teraz jest wylaszczony.....
komentarz trenera po meczu2020-11-21 12:28:40
przepraszam kibicow pierwsza stracona bramka zalamala zespol nie poznaje zespolu
Bęcki totalne2020-11-21 13:59:28
Znów prześpią cały mecz ,albo ich nie będzie poznawał lub inne farmazony będzie nawijał na uszy łysy po spotkaniu.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group