Dobre tempo i pełna kontrola Łomży Vive Kielce. Mieszkow pokonany w pustej hali

14-10-2020 20:15,
Michał Gajos

Drużyna Łomży Vive Kielce odniosła trzecie w sezonie i trzecie z rzędu zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Zawodnicy Talanta Dujszebajeva okazali się lepsi od rywali z Brześcia, triumfując 34:27. Ponownie w ekipie gospodarzy ze świetnej strony zaprezentował się Andreas Wolff, który bronił w tym starciu ze czterdziestoprocentową skutecznością.

W szeregach ekipy Talanta Dujszebajewa zabrakło kontuzjowanych - Thrastarsona, Olejniczaka i Uladzislaua Kulesza. Natomiast udało się postawić na nogi Gudjonssona oraz Alexa Dujshebaeva, których występ do ostatnich chwil stał pod znakiem zapytania.

Wynik spotkania, rozgrywanego przy pustej Hali Legionów z uwagi na obowiązującą w Kielcach czerwoną strefę, otworzyli gracze Mieszkowa. Dla Łomży Vive kilka chwil później wyrównał Gudjonsson. Tablica świetlna jedynie do stanu 2:2 pokazywała wynik remisowy. Od tego momentu kielczanie skrupulatnie budowali swoją przewagę. Jak się później okazało – nie oddali jej do końca środowego starcia.

Pierwsza połowa utrzymana była w bardzo dobrym tempie, zwłaszcza w wykonaniu podopiecznych Dujszebajewa. Zawodnicy ofensywni zochowywali wysoką skuteczność w ataku, podobnie jak kapitalny i niezawodny Andreas Wolff w bramce. Kapitan mistrzów Polski, zakończył pierwsze 30 minut (zakończone wynikiem 18:11) ze skutecznością 40 procent obronionych rzutów.

Worek z bramkami w drugiej części meczu rozwiązał, pełniący w tych zawodach w drugiej połowie zadania ofensywne, Tomasz Gębala.  

Do 45. minuty żółto-biało-niebiescy kontrowali spotkanie, utrzymując przy tym bezpieczną, wynoszącą minimalnie 6 bramek, przewagę. Po tym czasie zauważalne było rozprężenie, jakie wkradło się w szeregi kielczan. Gospodarze na chwilę obniżyli koncentrację, co wykorzystali zawodnicy Mieszkowa, redukując straty do czterech bramek. Potem jednak wszystko wróciło na swoje miejsce. Pierwszą bramkę w tym sezonie LM zdobył Cezary Surgiel, swoim doświadczeniem mocno pomógł Igor Karacić, a między słupkami Mateusz Kornecki, który wszedł do bramki na kilka ostatnich minut.

Kielczanie mieli w całym meczu 62% skuteczności rzutów. Pokonali Mieszkow pewnie 34:27, a już w następnej kolejce podejmą prawdziwego giganta. Do Hali Legionów przyjedzie PSG. Ten mecz 22 października o godz. 20:45.

Łomża Vive Kielce - Mieszkow Brześć 34:27 (18:11)

Łomża Vive: Kornecki, Wolff – Vujović 3, Sićko 3, A. Dujshebaev 4, Tournat 4, Karacić 3, Lijewski, Moryto 1, Surgiel 1, Fernandez Perez 2, Kaczor, D. Dujshebaev 2, Gębala 2, Karaliok 4, Gudjonsson 4

Mieszkow: Pesic, Matskevich, Usik - Razgor, Baranau, Skube 3, Panic 2, Shumak 6, Paczkowski, Selvasiuk 4, Vailupau 5, Shkurinksiy 5, Malus, Yurynok, Santalov 4

fot: Patryk Ptak

Prokoder Studio
Reklamy Kielce: Kasetony reklamowe, szyldy,
oklejanie witryn, samochodów i autobusów, drukarnia
wielkoformatowa,
gadżety reklamowe, strony internetowe, projekty graficzne, gadżety
reklamowe

Wasze komentarze

kibic2020-10-14 22:04:47
Forma idzie w górę. W tej chwili jesteśmy numerem 1 w grupie.
Skalar2020-10-14 23:26:54
Fajny mecz, oby tak dalej. Widać, że zespoły w niebieskich ubrankach nam leżą i nie stanowią dla nas żadnego problemu. Mieszkow o tym nie wiedziało ;).
Weteran Ck Sport2020-10-15 08:27:59
Brawo VIVE.
Tak trzymac
we Flensburgu pokpili sprawę2020-10-15 19:00:33
We Flensburgu był mecz do wygrania i był by komplet.
Paczkowski nawet w Brześciu nie błyszczy, co on szukał w VIVE?

Ostatnie wiadomości

Na chwilę obecną to najważniejszy mecz Korony Kielce w bieżącym sezonie. W czwartek żółto-czerwoni zagrają na Suzuki Arenie z Odrą Opole. Stawką jest wejście do finału baraży, dlatego wsparcie z trybun będzie niezwykle ważne. Do znaczącego poprawienia frekwencji może się przyczynić każdy z nas.
Żółto-czerwoni wkraczają w decydującą fazę, której stawką jest awans do PKO Ekstraklasy. Kielczanie muszą wygrać dwa mecze, by wrócić na najwyższy szczebel rozgrywek. Jednak, żeby zagrać w finale, najpierw trzeba przejść przez półfinał, gdzie na Koronę czeka Odra Opole.
Łomża Vive Kielce w półfinale Ligi Mistrzów zmierzy się z Telekomem Veszprem. Wyniki losowania komentuje kapitan kieleckiego klubu, Alex Dujshebaev: - To będzie bardzo trudne zadanie, ale spróbujemy!
Choć obecnie cała Polska żyje meczem Łomży Vive Kielce z Orlen Wisłą Płock, nie można zapomnieć o Final4 Ligi Mistrzów. Dziś władze europejskiej federacji rozlosowały pary półfinałowe turnieju w Kolonii.
Wtorek 24 maja to sądny dzień dla PGNiG Superligi. Dziś poznamy nowego mistrza Polski, zaś o ten tytuł zmierzą się w Płocku tamtejsza Orlen Wisła i Łomża Vive Kielce. Kielczanie są bliżej triumfu, ale nieznacznie.
Ekscytujące dni nadchodzą dla kibiców sportu w Kielcach. We wtorek "Święta Wojna" o mistrzostwo Polski z udziałem Łomży Vive, a w czwartek półfinał barażu Korony - audycja pod znakiem dużych nadziei w programie Cały Ten Sport. Zapraszamy do odsłuchu.
Poznaliśmy szczypiornistki, które w trakcie sezonu 2021/2022 zaprezentowały się najlepiej. W ich ręce powędrowały Gladiatory, czyli prestiżowe nagrody PGNiG Superligi Kobiet.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi dobiegł końca. W miniony weekend rozstrzygnęła się batalia o drugie miejsce premiowane bezpośrednim awansem.
Kolejne zdecydowanie zwycięstwo notują piłkarze Marka Mierzwy w Hummel IV Lidze. Jego podopieczni rozbili Neptun Końskie i tym samym mocno przybliżyli się do awansu na wyższy szczebel.
Koronie Kielce ponownie nie udało się wygrać batalii w Fortuna 1 Lidze. Jednym z niewielu pozytywów w tym spotkaniu była premierowa bramka w żółto-czerwonych barwach Dalibora Takaca.
Koronie Kielce ponownie nie udało się wygrać batalii w Fortuna 1 Lidze. Jednym z niewielu pozytywów w tym spotkaniu była premierowa bramka w żółto-czerwonych barwach Dalibora Takaca.
Orlęta Kielce pokonały 2:1 lidera ligi okręgowej Stal Kunów. Zawodnicy Tomasza Kołodziejczyka stawiają kolejny krok na drodze po awans.
Korona Kielce zremisowała w ostatnim meczu sezonu Fortuna 1. Ligi z GKS-em Tychy 1:1, a w czwartek stanie do walki w barażach o PKO Ekstraklasę. - To spotkanie dało nam sporo pod kątem rywalizacji z Odrą - przekonuje trener Leszek Ojrzyński.
Ostatnie spotkanie sezonu nie zmieniło sytuacji Korony Kielce, która mogła podbudować swoje morale przed barażami o PKO Ekstraklasę. Po dwóch porażkach z rzędu żółto-czerwoni byli bliscy zwycięstwa, ale po błędzie bramkarza stracili gola w ostatnich sekundach i tylko zremisowali 1:1 z GKS-em Tychy. Teraz mogą szykować się na najważniejsze spotkania tego sezonu - kielczanie zagrają w czwartek w półfinale z Odrą Opole, a jeśli wygrają, to w niedzielę w finale ze zwycięzcą meczu Arka Gdynia - Chrob
Ostatni mecz w sezonie dla GKS-u Tychy, natomiast dla Korony Kielce, to przedsmak półfinałowego spotkania barażowego. Zapraszamy na naszą relację tekstową - początek o 12:40.
Suzuki Korona Handball przegrała 22:31 z Eurobudem JKS Jarosław w ostatnim meczu sezonu. Kielczanki pożegnały się z ekstraklasą.
To będzie mecz o znikomym ciężarze gatunkowym. GKS Tychy podejmie w ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej Fortuna 1. Ligi Koronę Kielce - informujemy, gdzie dostępna będzie transmisja z tego wydarzenia.
Losy mistrzostwa Polski rozstrzygnął się już w najbliższy wtorek. Najlepszą drużynę kraju wyłoni bezpośredni mecz Wisły Płock z Łomżą Vive Kielce. - Uwielbiam takie mecze - mówi Tomasz Gębala.
Prawdziwy hit transferowy na 6. szczeblu świętokrzyskich boisk. Nowym zawodnikiem, reprezentującej tej poziom, Piaskowianki Piaski został Serhii Pylypchuk - były gracz Korony Kielce.
Mecz o "pietruszkę", ale Korona Kielce jedzie na spotkanie z GKS-em po pełną pulę. - Musimy wygrać w Tychach, aby w dobrej atmosferze przystąpić do potyczki z Odrą - mówi obrońca kielczan, Mario Zebić.
W najbliższą niedzielę Korona Kielce zakończy zasadniczą część sezonu w Tychach. W składzie żółto-czerwonych mogą zajść duże zmiany, z uwagi na zbliżający się mecz barażowy z Odrą Opole.
Już 26 maja Korona Kielce rozegra prawdopodobnie najważniejsze spotkanie w tym sezonie. Zanim jednak dojdzie do pojedynku barażowego, należy dopełnić formalności w fazie zasadniczej.
W kieleckiej Hali Legionów nie opadł jeszcze kurz po ćwierćfinałowym triumfie nad Montpellier, a już Łomża Vive Kielce planuje wyjazd kibiców na zbliżające się wielkimi krokami Final4 Ligi Mistrzów. Właśnie ruszyła sprzedaż biletów.
Obsada turnieju w Kolonii skompletowana. Jeszcze w środę dowiedzieliśmy się, że w składzie na Final4 znalazły się Łomża Vive Kielce oraz Telekom Veszprem, który w ćwierćfinale wyeliminował Aalborg. W czwartek do tego grona dołączyły dwa kolejne kluby.
Łomża Vive Kielce ma za sobą zdecydowanie wygrany dwumecz z Montpellier. Zwycięstwo zostało przypieczętowane w Hali Legionów wynikiem 30:22. – Mogło być wyżej – kwituje skrzydłowy kieleckiego klubu, Arkadiusz Moryto.
O ile w pierwszym meczu ćwierćfinałowym brylował przede wszystkim grający dla Montpellier Marin Sego, tak w drugim starciu absolutnym numerem jeden wśród bramkarzy był występujący w barwach Łomży Vive Kielce Andreas Wolff.
Mistrzowie Polski mają do rozegrania cztery najważniejsze mecze w sezonie i spróbują skompletować trzy korony. Na drodze do realizacji tych planów stanie Orlen Wisła Płock.
Maj to miesiąc rozstrzygnięć na polskich boiskach oraz podsumowań. Na światło dzienne wychodzą ciekawe zestawienia, jak to dotyczące prowizji dla menadżerów wypłacanych przez kluby.
To był udany mecz w wykonaniu Łomży Vive Kielce. Drużyna Tałanta Dujszebajewa ograła w Hali Legionów Montpellier 30:22 i tym sposobem zamknęła rozdział pod tytułem "Ćwierćfinały Ligi Mistrzów". Teraz kielczan czeka Final Four. – Nie pozostawiliśmy złudzeń – ocenia Tomasz Gębala.
Trener rezerw Korony, Marek Mierzwa ma powody do zadowolenia, gdyż jego podopieczni sukcesywnie zmierzają ku III lidze. Kielczanie tym razem wygrali zaległy mecz.

Projekt i wykonanie: CK Media Group