Czekał na to 14 miesięcy. "Głód był ogromny. Teraz to już z górki"

25-07-2020 10:14,
Michał Gajos

PGE Kielce rozpoczęło przygotowania do nowego sezonu. Na pierwszym treningu po długiej przerwie, w kadrze liczącej aż dwudziestu zawodników znalazł się Tomasz Gębala. 24-latek po blisko 400 dniach rozbratu z piłką, jest w końcu do dyspozycji Tałanta Dujszebajewa. – Bardzo się cieszę, że w końcu mogę tu być i w końcu robić to co kocham – mówi zawodnik kieleckiego zespołu.

- W hali byłem już półtorej godziny przed treningiem. Czekałem na ten moment bardzo długo. Wiedziałem, że nie mogę się gotować, grzać i nie będzie to wyglądało idealnie, ale jest bardzo pozytywnie. Kiedy musiałem czekać, głódy był ogromny. Teraz jest już przyjemnie i z górki - nie ma wątpliwości szczypiornista PGE Kielce.

Podopieczni Talanta Dujszebajewa rozpoczęli okres przygotowawczy dość nietypowo, bo od zajęć z piłkami. Po tak długiej przerwie, klej na rękach mógł poczuć były piłkarz Orlenu Wisły. Lewy rozgrywający przyznał, że nie odczuwał w czasie treningu dyskomfortu fizycznego, jak i psychicznego. Jednak, aby noga mogła poprawnie funkcjonować, zawodnik musi poświęcić dużo czasu na odpowiednie przygotowanie jej do wysiłku. – Muszę wcześniej wykonać swoją pracę i się przygotować, żeby moja noga była na 100 procent gotowa – przyznaje Gębala.

W czwartkowe popołudnie z drużyną trenowali nowi zawodnicy. Jednym z nich jest Szymon Sićko, a więc konkurent w walce o pierwszy plac dla Gębali. – Mamy bardzo fajnych zawodników na tej pozycji, wysokich, rzucających. Zarówno Vlad, jak i Szymon są bardzo dobrymi zawodnikami. – wypowiada się o kolegach ze swojej pozycji. Kadra PGE na papierze wygląda na bardzo mocną. – Nikt nie może czuć się pewniakiem do składu w takim zespole. Gramy o najwyższe cele – dodaje.

Powracający do zdrowia i formy Gębala to duże wzmocnienie dla reprezentacji Polski, która ostatecznie pojedzie na Mistrzostwa Świata w Egipcie. Sam zawodnik podchodzi do sprawy ewentualnego powołania z chłodną głową. – Jeżeli trener Rombel będzie chciał, żebym był w składzie, to bardzo chętnie pojadę na mistrzostwa i dam z siebie wszystko, ale to jest jego decyzja i będę się cieszył dopiero kiedy będę na powołaniu – kwituje.

fot: Mateusz Kaleta

Wasze komentarze

cck2020-07-25 21:11:42
Super we trójkę będziecie super się uzupełniali, wiadomo Wlad będzie liderem ale jako nr dwa z Szymkiem będzie fajna rywalizacja, tak mamy super skład zobaczymy jak to zgramy na boisku.
PETROCHEMIA2020-07-26 10:01:21
PGE COŚ TAM Kielce na papierze wygląda słabiej niż rok temu. Trzech dziewiętnastolatków, zastąpiło graczy europejskiego formatu w tym jeden "nowy Palrmarsson" o którego biło się THW i PSG tylko że oni sami nic o tym nie wiedzą, młodzi Polacy których w normalnych warunkach od razu by wypożyczono a teraz będą stanowić rdzeń drużyny ze względów oszczędnościowych. PGE COŚ TAM nie jest faworytem w rozgrywkach Superligi chociaż oczywiście nie stoi na straconej pozycji. Aktualnie 60% szans Wisły, 40% PGE CZEGOŚ TAM. Będzie ciekawie!
miki +2020-07-26 12:58:21
100%, że tu śmierdzi roposmarkowym Max - iem
Ck2020-07-26 16:04:00
I znow plockie łajno prosi się o liscie
Jola2020-07-27 13:43:11
nie namawiam do cenzury, ale cioty z CKsportu, powinny kasowac plockie göwno.
mam pytanie2020-07-27 13:57:35
ckBurki, z kim gracie ?????????????????? z plockim lajnem ????????

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group