Czternaście lat temu Piechna żegnał się z Koroną. Tego dnia przeszedł do historii klubu

10-05-2020 14:21,
Mateusz Kaleta

Dokładnie czternaście lat temu swój ostatni mecz w barwach Korony Kielce rozegrał Grzegorz Piechna. 10 maja 2006 roku kielczanie zremisowali bezbramkowo przy Ściegiennego z GKS Bełchatów, a trzy dni później popularny "Kiełbasa", choć nie wystąpił już w ostatnim meczu sezonu z Groclinem (3:0), sięgnął po tytuł króla strzelców Ekstraklasy.

To wydarzenie na stałe zapisało się na kartach historii kieleckiego klubu. Do swojego sukcesu potrzebował 29 meczów, w których strzelił aż 21 bramek. Po tym osiągnięciu stał się symbolem żółto-czerwonego klubu.

Wcześniej Grzegorz Piechna strzelał także w pierwszej lidze, ale jak się okazało, sezon 2005/06 był jego jedynym w barwach Korony w Ekstraklasie. Po nim został wytransferowany za 700 tys. euro do Torpedo Moskwa. Potem był powrót do Polski i występy w Widzewie Łódź, Polonii Warszawa, Kolejarzu Stróże, Ceramice Opoczno, Woyu Bukowiec Opoczyński i Lechii Tomaszów Mazowiecki. Po drodze - wyjazd na pół roku do Grecji i udane występy w AE Doxa Kranoulas. Sportową karierę zakończył w 2016 roku w zespole Ceramiki Opoczno.

Grzegorz Piechna w piłkę zawodowo nie gra już jakiś czas, ale pseudonim „Kiełbasa” wciąż jest doskonale kojarzony w całej Polsce. Jest drugim najlepszym strzelcem w historii kieleckiego klubu (50 bramek w 73 występach), a także drugim najlepszym strzelcem w historii występów w ekstraklasie.

Dzisiaj były snajper prowadzi własną firmę - skład opału i rozwozi węgiel. Sentymentu i wspomnień nikt zabrać mu jednak nie może. 

Wasze komentarze

Bimber2020-05-10 22:20:42
Piechna...Nie mamy drugiego takiego piłkarza...
Bafana2020-05-11 08:01:35
To był napastnik z prawdziwego zdarzenia! Teraz długo takiego nie będzie a by się przydał
Sumek2020-05-11 11:20:56
Niebyl wirtuozem techniki ale umiał znaleźć się w polu bramkowym w odpowiednim momencie gdzie spadnie pilka
CKorona2020-05-11 12:23:30
Myślę że w dziś w niższych ligach można by znaleźć podobnego piłkarza jakim był Grzesiek. Niestety łatwiej jest zadzwonić do znajomego menadżera aby ten upchnął nam drewno z Bośni albo Czarnogóry.
Janek2020-05-12 13:58:19
@CKorona no to skautuj tych zawodnikow i ich podsylaj klubowi, skoro to takie latwe. Mlodych zdolnych z regionu pewnie jak zwykle na peczki.

Moze nawet cos zarobisz.

Projekt i wykonanie: CK Media Group