Rok od historycznej demolki i najlepszego meczu w historii. 27 kwietnia dwa razy należał do PGE VIVE

27-04-2020 15:56,
Mateusz Kaleta

27 kwietnia to bardzo ważna data w historii PGE VIVE Kielce. Tego dnia rok temu kielczanie rozgerali niesamowity, kapitalny mecz z Paris Saint Germain, który przeszedł do historii kieleckiego klubu. Również tego samego dnia, ale cztery lata temu, kielczanie przypieczętowali po zaciętym dwumeczu z Flensburgiem awans do Final Four. To właśnie w nim sięgnęli później po triumf w Lidze Mistrzów, który jest najcenniejszym trofeum w klubowej gablocie. 

Tę datę kieleccy kibice powinni mieć oznaczoną w swoim kalendarzu czerwoną kartką. 27 kwietnia 2019 roku wszyscy ostrzyli sobie zęby na ćwierćfinał z PSG, ale jasne było, że to bogaci Francuzi są faworytem i głodni triumfu w Lidze Mistrzów. Naszpikowani gwiazdami Paryżanie nie przedarli się jednak przez kielecki mur. 

PGE VIVE zagrało fenomenalnie, zaskoczyło rywali obroną 5-1 i było skuteczne do bólu w ataku i kontratakach. Już do przerwy mistrzowie Polski prowadzili pięcioma bramkami, 16:11. Potem swoją wyższość udowodnili też w drugiej połowie, wygrywając cały mecz 34:24. 

W rewanżu co prawda PGE VIVE przegrało, ale w dwumeczu okazało się lepsze jedną bramką i dzięki temu awansowało do Final Four. Turniej w Kolonii kielczanie skończyli na czwartym miejscu.

Wielkie emocje z 27 kwietnia kieleccy kibice przeżyli także cztery lata temu. Tego dnia 2016 roku żółto-biało-niebiescy wygrali przed własną publicznością 29:28 z SG Flensburg-Handewitt, co dało im triumf w dwumeczu jedną bramką - 57:56. Po końcowej syrenie mogli wzieść w górę ręce w geście radości, bo wywalczyli awans do Final Four. To był najlepszy rok w klubowej historii PGE VIVE. Miesiąc później kielczanie sięgnęli po triumf w Lidze Mistrzów, który do dziś jest najważniejszym trofeum w klubowej gablocie.

fot: Patryk Ptak

Projekt i wykonanie: CK Media Group