Nie ma mowy, żeby powtórzyła się historia sprzed roku. PSG da się pokonać

26-04-2019 15:15,
Mateusz Kaleta

Liga Mistrzów w najlepszym wydaniu zawita w sobotę do Hali Legionów. PGE VIVE Kielce zmierzy się z Paris Saint-Germain w pierwszym meczu ćwierćfinału tych rozgrywek. - Z Paryżem zawsze gra się niezwykle ciężko. To super drużyna. Musimy walczyć, dobrze pracować, aby przygotować się do niego jak najlepiej. Mam nadzieję, że w sobotę to będzie widać - mówi Alex Dujshebaev.

O tym jak trudną przeszkodą do przejścia jest PSG, kielczanie przekonali się przed rokiem. Losy dwumeczu zostały praktycznie rozstrzygnięte już w pierwszej połowie starcia w Hali Legionów, którą PSG wygrało 22:10. Ostatecznie mecz ten zakończył się wygraną Francuzów 34:28. W rewanżu PSG przypieczętowało awans triumfując 35:32.

REKLAMA

- Nie ma mowy, żeby ta historia się powtórzyła - uśmiecha się zawodnik PGE VIVE. I podkreśla: - W zeszłym roku zagraliśmy z Paryżem naprawdę dobre mecze. Popełniliśmy jednak błędy, szkoda, że zmarnowaliśmy łatwe rzuty jeden na jeden z bramkarzem i tym samym daliśmy im szanse na kontry. Kiedy gra się z tak mocnym zespołem, trzeba bezwzględnie wykorzystywać swoje sytuacje - zaznacza Dujshebaev.

Kielczanie zagrają z PSG bez dwóch swoich bardzo ważnych zawodników: Michała Jureckiego i Krzysztofa Lijewskiego, który zmagają się z urazami - podobnie jak młodszy brat Alexa, Daniel Dujshebaev. - Życzylibyśmy sobie, żeby wszyscy byli zdrowi. Trener na pewno znajdzie sposób, jak ich zastąpić - odpiera Hiszpan.

- Wygrana z Paryżem? Oczywiście, że się da to zrobić! Na pewno jest to bardzo trudne, ale jeśli zagramy swój najlepszy mecz i będziemy walczyć do samego końca, jesteśmy w stanie to osiągnąć - przekonuje Dujshebaev.

Kielczanie bez dwóch zdań nie będą faworytem sobotniego meczu. W tym sezonie LM na PSG sposób znalazła tylko jedna drużyna - MOL Pick-Szeged. Węgrzy pokonali Paryżan przed własną publicznością jedną bramką. - Oni byli już silni już w zeszłym roku, ale teraz są jeszcze mocniej zdeterminowani. Wcześniej czasami brakowało im koncentracji, a teraz grają równe sześćdziesiąt minut. Taki zespół jak PSG potrafi zrobić 4:0 w parę chwil - podkreśla Hiszpan.

I zaznacza: - Będzie to twardy mecz, będzie walka. Szykujemy się na to. Jeśli chcemy być w Final Four trzeba takie mecze wygrywać.

Sobotni mecz PGE VIVE Kielce - PSG w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 18.

fot: Anna Benicewicz-Miazga

Projekt i wykonanie: CK Media Group