Widziałem po zawodnikach, że zeszło z nich ciśnienie. Żubrowski ma problem z biodrem

22-04-2019 20:45,
Marcin Długosz

- Mieliśmy sytuację, aby dwubramkowe prowadzenie objąć już wcześniej. Teraz jednak najważniejsze jest to, że zdobyliśmy trzy punkty. To się liczy – skwitował po wygranej 2:0 ze Śląskiem Wrocław trener Korony Kielce, Gino Lettieri. Włoch wyjaśnił również m.in. jak prezentują się pierwsze diagnozy odnośnie stanu zdrowia Jakuba Żubrowskiego, który z powodu kontuzji musiał opuścić murawę już przed przerwą.

REKLAMA

Gino Lettieri (trener Korony Kielce):

- Na początku muszę powiedzieć, że dzisiejszy mecz ze strony obu zespołów to nie był najwyższy poziom. W pierwszej połowie obie drużyny popełniały błędy. My mieliśmy jednak ten przywilej, że strzeliliśmy na 1:0 i prowadziliśmy.

W drugiej połowie graliśmy już lepiej piłką. Mieliśmy sytuację, aby dwubramkowe prowadzenie objąć już wcześniej. Teraz jednak najważniejsze jest to, że zdobyliśmy trzy punkty. To się liczy. Po golu na 2:0 zespół kontrolował mecz tak jak tego oczekiwałem.

Mamy przed sobą jeszcze sześć meczów i chcemy je wygrać. Teraz możemy powiedzieć, że w następnym spotkaniu pragniemy pokazać kilka procent więcej niż dzisiaj, aby też uzyskać pozytywny wynik.

Przełamanie passy bez wygranej ogółem i u siebie? Przed meczem powiedziałem w szatni zawodnikom, że nie mogę sobie przypomnieć, kiedy ostatnio tutaj wygraliśmy. Po spotkaniu widziałem po nich, że to ciśnienie, które narastało przez ostatnie mecze, zeszło z nich. Cieszę się, że w końcu udało się zdobyć trzy punkty na własnym stadionie.

Stan zdrowia Żubrowskiego? Z głową jest w porządku. Ma kilka szwów, ale jest ok. Z tego, co zauważył sztab, największy problem to jednak biodro. Przez to nie mógł się swobodnie obracać i biegać. Stąd wynikła zmiana. Oprócz „Żubra”, który najprawdopodobniej wypadnie z meczu w Płocku, za kartki nie będzie też Kovacevicia i Kosakiewicza. Będą musiały nastąpić roszady, trzeba zmienić skład. W czwartek chcemy jednak pokazać na terenie rywali to, co najlepsze.

fot. Maciej Urban

Wasze komentarze

s_k2019-04-22 21:22:21
Co ja widzę? Co ja widzę?
Śląsk Wrocław jest w 1 lidze!
Jano2019-04-22 21:27:35
Brawo ! Walczyć i nie odpuszczeć nikomu do końca. Diino , pora na solidne przetestowanie młodych. Wpuść w wyjściowym składzie Sewerzyńskiego.
Chcemy...2019-04-22 21:31:23
Chcemy pokazać kilka procent więcej niż dziś :) Leże i turlam się ze śmiechu! Jedynym pozytywnym aspektem są 3 punkty, gra pozostawia wiele do życzenia, dzisiaj zagraliśmy słabo po raz kolejny a Śląsk sam sobie strzelił te 2 gole. Teraz mecz w Płocku z podtekstami Ojrzyńskiego i osłabieniem w obronie. Oznacza to tylko jedno. PORAŻKA.
kibic2019-04-22 22:52:26
Gino Go Home
Porter2019-04-22 23:08:15
My kibice marzymy o koronie w pucharach a nie w dupie
Prima1112019-04-22 23:46:33
Szanowny Pan trener Gino Lettieri, gdy drużyna zwycięża bywa zaskakująco racjonalny, celny i trafny w swych ocenach rozegranego wcześniej meczu własnego zespołu. Zgoła inaczej jest, gdy Krone Kilcze lub onegdaj inny Duisburg albo Wiesbaden niet osiągały satysfakcjonujących Go rezultatów. Gdy wieje wiatr - szczególnie taki jak w kieleckiem - ciężko jest lekko żyć jak w rodzinnej ziemi rodu Lettierich - Toskanii.
U2019-04-23 04:12:27
Nie ośmieszaj się Gino
Bo jesteś żenujący.
U2019-04-23 04:25:06
Teraz chyba już nie spadniemy, więc ogrywajmy młodych, a odsuńmy tych, co swoje dobre granie uzależniali od dodatkowych premii
Może kibice powinni się dowiedzieć o prawdziwych przyczynach braku Korony Kielce w pierwszej ósemce?
Wtedy stadion świeciłby pustkami.
Bcn2019-04-23 15:18:17
@U a, ze niby jaki jest ten prawdziwy powod...? Moze jak wiesz to go podaj a nie insynuuj teorii spiskowych.

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group