REKLAMA

Korona rozpoczyna grę w grupie spadkowej. Spróbuje zwyciężyć w Kielcach po raz pierwszy w 2019 roku

22-04-2019 08:19,
Marcin Długosz

W Poniedziałek Wielkanocny drużyna Korony Kielce rozpocznie grę w ostatniej części sezonu 2018/2019. Biorąc pod uwagę sporą przewagę żółto-czerwonych nad strefą spadkową, wszystko wskazuje, że ich kibice w finalnych siedmiu kolejkach nie doświadczą zbyt wielu emocji. Drużyna jest fanom coś winna – na własnym stadionie nie wygrała już od prawie pół roku i musi postarać się o komplet punktów w meczu ze Śląskiem Wrocław.

Patrząc w tabelę, to wrocławianie powinni być dużo bardziej umotywowani. Oni po podziale tabeli zajmują 13. lokatę i mają 31 punktów, a więc raptem o 2 więcej od Arki Gdynia, która znajduje się aktualnie na pozycji oznaczającej spadek do niższej ligi.

REKLAMA

Taka sytuacja sprawia, że na Dolnym Śląsku trudno mówić o spokoju. Dodatkowo goście wystąpią w potyczce przy Ściegiennego bez swojego najlepszego strzelca oraz jednego z najskuteczniejszych graczy całych rozgrywek – Marcina Robaka. Doświadczony snajper musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Dotychczas zdobył on 13 bramek.

Mecze 31. kolejki zostaną rozegrane w komplecie w drugim dniu świąt. Oprócz potyczki w Kielcach, będziemy świadkami także spotkań Wisły Kraków z Wisłą Płock, Miedzi Legnica z Zagłębiem Sosnowiec oraz Górnika Zabrze z Arką Gdynia. Ewentualna porażka wrocławian w stolicy Świętokrzyskiego przy zwycięstwach gdynian i płocczan sprawi, że rywale kielczan wylądują w strefie spadkowej, czego za wszelką cenę chcą uniknąć.

Doświadczony trener Śląska, Vitezslav Lavicka, musi zatem odpowiednio zarządzać tą delikatną sytuacją. Pod nieobecność Robaka, w Kielcach na pewno będzie liczył na innego napastnika swojego zespołu – Arkadiusza Piecha. Ten zawodnik w obecnym sezonie zdobył jednak zaledwie 2 gole. Najlepszym strzelcem zespołu po nieobecnym Robaku jest natomiast słowacki skrzydłowy – Robert Pich. On trafił do siatki 4 razy.

Pozycja Korony na starcie grupy spadkowej jest natomiast bardzo wygodna. Kielczanie zajmują 10. lokatę i mają 40 punktów, a więc aż o 11 więcej nad Arką. Wydaje się, że to zaliczka niemożliwa do roztrwonienia, ale aby uciąć wszelkie spekulacje, żółto-czerwoni muszą jak najszybciej pokusić się o komplet punktów.

Tym bardziej, że kibice przychodzący na kielecki stadion nie byli świadkami domowego zwycięstwa swojej drużyny od 24 listopada ubiegłego roku i wygranej 4:2 z Górnikiem Zabrze. Jeśli zatem nie uda się zatriumfować i z wrocławianami, to licznik bez domowej wiktorii przekroczy pięć miesięcy.

Co do sytuacji, to największym osłabieniem dla trenera Gino Lettieriego jest z pewnością absencja kapitana zespołu, Bartosza Rymaniaka. „Rymanowi” brakuje już jednak niewiele, aby uporać się z kontuzją uda. Za wcześnie jest najprawdopodobniej również dla Marcina Cebuli, zaś w sobotę w rezerwach wystąpili Joonas Tamm oraz Ken Kallaste, zatem i Estończycy nie zagrają w nadchodzącej potyczce pierwszej drużyny.

Ostatnie starcie kielczan z rywalem ze stolicy Dolnego Śląska miało miejsce 16 grudnia ubiegłego roku. Wówczas we Wrocławiu padł remis 1:1. Przy Ściegiennego wrocławianie gościli natomiast poprzednio 13 sierpnia 2018 i przegrali 1:2.

Mecz 31. kolejki LOTTO Ekstraklasy pomiędzy Koroną a Śląskiem rozpocznie się w Poniedziałek Wielkanocny, 22 kwietnia o godzinie 18:00. Jako sędzia główny spotkanie to poprowadzi Mariusz Złotek ze Stalowej Woli. Serdecznie zapraszam na nasz portal i tradycyjną relację na żywo.

fot. Grzegorz Ksel


 

REKLAMA

Wasze komentarze

Klaudiusz2019-04-22 08:32:52
Będzie 0-1 dla Śląska Wrocław
Loluś2019-04-22 08:33:26
Jakieś info ile sprzedanych biletów na dzisiejszy hit ekstraklasy?
Halynka2019-04-22 08:34:15
Zobaczymy co Gino dzisiaj wymyśli że składem, bo jak zwykle pewnie przekombinuje i przegramy że 4-0
Bartek K.2019-04-22 08:34:34
Ja idę na mecz a Ty?
też idę2019-04-22 09:17:49
ale głównym celem jest napicie się wódki przed meczem ze znajomymi. Tej padliny na trzeźwo nie da się oglądać.
;)2019-04-22 09:39:37
Ważne, że królik będzie ;)
ktoś do Loluś2019-04-22 09:55:42
.... powinno być "......mniej niż zerooooo , mniej niż zeroooo...... OOOO ....."
Cieloch2019-04-22 10:09:25
pamietajmy ze Podbeskidzie mialo grac.w gornej 8,a przegrslo sporo meczy. Ciagnie sie od lat w.
W ogonie pierwsxej ligi.Oby Lettieri nie sposcil.Korony.
Konrad2019-04-22 10:11:53
Tradycyjny skład....
Hamrol, Kosakiewicz, Malarczyk, Marqez, Kovacević, Pućko, Gnjatić, Jukić, Arveladze, Petrak, Brown Farbes.
Ławka : Osobiński, Kallaste, Skrzecz, Gardawski, Soriano, Tamm, Sewerzynski
Marcos2019-04-22 10:12:27
Jak szaleniec.Lettieri bedzie grywal dwoma czy trzema obroncami,to.spadek Korony pewny.Inni trenerzy tylko czeksja na szalenstwa Lettieriego
Arcykapłan2019-04-22 10:13:26
Korona wygra 2-0
Masz Zajac progres2019-04-22 11:14:30
500 biletow poza karnetami
Baty jak zwykle2019-04-22 11:28:31
Postawiłem na Śląsk i pewnie przygarnę parę złociszy.
Jurek KSM2019-04-22 12:20:44
Korona jak zwykle pewnie przegra a ja będę miał pretekst żeby się napić i jutro wziąść urlop na żądanie
Bożydar2019-04-22 12:21:49
Ja po obiedzie wsiadam w samochud i wyjeżdżam z Buska--Zdrój prosto na stadion
Fan Lettieriego2019-04-22 12:22:54
Mały klubik gra z wielkim Sląskiem! Będziemy walczyć i sukcesem będzie remis!
Bilety za darmo?2019-04-22 13:50:05
A jak nie to chociaż piwo..bo na trzeżwo to ciezko na to patrzeć..
Prozak2019-04-22 13:52:35
Pozdrawiam tych masochistów co idą na stadion!
sycyzor2019-04-22 14:13:06
-No juz dawno Korona nie wygrała u siebie..... ?
Siwy2019-04-22 14:43:45
Pozdrawiam kibiców którzy chodzą na mecze jak drużynie idzie. Jak jest słabiej to już marudzenie i odwaracanie się od zespołu.
obserwator2019-04-22 14:44:27
Pół roku bez zwycięstwa na własnym stadionie to chyba było by już wielką przesadą iść na mecz po to by znów stracić nerwy , czas i na marne wydaną kasę. Lepiej spędzić czas na łonie natury.

Dodaj komentarz

Copyright © 2020 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group