Nie chcę mówić, że przegraliśmy przez sędziów. Szkoda tylko, że w takich okolicznościach

03-04-2019 07:50,
Mateusz Kaleta

Pierwsza "ósemka" oddala się od Korony Kielce. Kielczanie przegrali 1:2 z Cracovią i na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego zajmują dopiero dziesiąte miejsce w tabeli. Niezwykle ważne będą rozstrzygnięcia innych drużyn. Na tę chwilę nie wszystko jeszcze jest stracone, ale piłkarze Gino Lettieriego mocno skomplikowali sobie tym meczem swoją sytuację w lidze. - Moim zdaniem nie zasłużyliśmy na porażkę - twierdzi Bartosz Rymaniak.

- Karny był trochę kontrowersyjny, taki sam, jak ten, którego sędzia mógł dla nas podyktować w pierwszej połowie. Szkoda, bo "ósemka" się oddala. Zostały nam dwa mecze z bezpośrednimi rywalami o to miejsce. Musimy zrobić wszystko, aby do niej się dostać, bo to był nasz cel na ten sezon - podkreśla kapitan.

REKLAMA

- To jest najgorsze. W sobotę zagraliśmy z pełnym zaangażowaniem i dziś też daliśmy z siebie wszystko. Mieliśmy kilka sytuacji, ale "Pesko" dobrze bronił, była też ta niefortunna akcja ze spalonym. Gramy w piątek z Zagłębiem i może dobrze, że ten mecz jest tak szybko? Musimy się pozbierać i w końcu wygrać przed własną publicznością - nie ma wątpliwości piłkarz Korony.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, jak ważny był to mecz. Wygrywając mogliśmy przeskoczyć Cracovię. Tak się nie stało. Nie uważam, że powinniśmy go przegrać, ale taka jest piłka. W piątek trzeba w końcu zdobyć trzy punkty - przedstawia "Ryman", który po końcowym gwizdku rozmawiał chwilę z sędzią prowadzącym spotkanie.

- Chciałem tylko porozmawiać. Matej mówił, że to był stuprocentowy rzut karny, a on nie jest takim zawodnikiem, żeby chciał sędziego oszukać. Jak zawodnik biegnie na sprincie i jest chwytany za koszulkę, to na pewno to utrudnia mu oddanie strzału. W środku boiska takie faule są gwizdane - wzrusza ramionami defensor.

I dodaje: - Nie chcę mówić, że przegraliśmy przez sędziów. Mieliśmy swoje sytuacje, więc szkoda, że w takich okolicznościach wyjeżdżamy z Krakowa bez punktów.

fot: Maciej Urban

Wasze komentarze

Kibic2019-04-03 08:40:36
Ryman wez sie za siebie i swoja gre bo w kazdym meczu wygladasz coraz gorzej
ja2019-04-03 09:29:14
A ja uważam że tu mam dobrze zrobił że pogadal z panem przez male p jakubikiem. jest to sedzia ktory od czasow jak pamietam nawet od derbow z sandecja w niecziecy potem paru innych meczach robi tak by byly kontrowersje. tu mam karny nowy był i tu bez dyskusji co do karnego dla nas gdyby chciał ale nie chciał bo Jakubik was nie lubi
Cynio2019-04-03 10:07:57
Korona powonna zremisowac.I tyle w. temacie.Osemka jest juz z glowy..Chybab,ze stac ja na dwa wygrane mecze.
Ryman2019-04-03 10:39:52
nie pierdacz, bo po cholere Kova wyciagal ta reke w 90minucie? karny ewidentny... a czy byl na Pucko to inna kwestia, moglby podyktowac
kibic2019-04-03 11:41:19
Karny był kontrowersyjny? Co ty fanzolisz Rymaniak? To była ręka tak ewidentna, ze powinna być pokazywana młodym adeptom piłki, jak nie należy zachowywać się na polu karnym w roli obrońcy. Weź się za grę a nie kompromituj się przed mediami.
@2019-04-03 12:41:21
Pierwsza bramka padła dla Cracovii po wątpliwym rzucie rożnym, którego nie powinno być, ponieważ akcję wcześniej był spalony zawodnik Cracovii. Szkoda, że realizatorzy transmisji nie pokazali tego w powtórkach.

Brak karnego na faulowanym Mateju, obrońca Cracovii sprytnie przytrzymał rękę Pućko, pociągnął go za sobą. Ale Jakubikowi to nie wystarczyło. Ciekawe, czy w drugą stronę również nie podyktowałby karnego?

Nieuznana bramka nastrzelonego Forbes’a, który na powtórkach widać – uciekał od piłki, piłka bez jego udziału i tak wpadłaby do bramki. A tłumaczenie komentatorów w tv, że absorbował uwagę bramkarza będąc za jego plecami, to już totalny odlot z ich strony. W ogóle komentarzy niejako narzucali interpretację widzom. Ciekawe, czy w wozie VAR słyszą, co mówią niekompetentni komentarzy w tv. Jeśli tak, to sami sobie resztę dopowiedzcie.

W pierwszej połowie dla komentatorów istniała na boisku jedynie Cracovia. Po wyrównaniu, przypomnieli sobie i o Koronie. Szkoda, bo taki Motyka również trenował Koronę. Czy tak trudno być uczciwym w komentowaniu? Tak się panowie w tv szczycili pięcioma Polakami grającymi w Cracovii, że po strzeleniu wyrównującej bramki przez Felicio, Probierz szybciutko zdjął dwóch z nich, dając na boisko odpowiednio: Hiszpana i Rumuna.

Gino w drugiej połowie dokonał rotacji (ulubione słowo niektórych płaczków) w składzie zdejmując Kosakiewicza i Pućko, dając za nich Soriano i Bjelicę. Mało tego, graliśmy tak krytykowanym ustawieniem - trójką obrońców (!!!) Raptem minęły 4 minuty i padła bramka na 1-1 dla Korony!

Zawodnicy Cracovii wielokrotnie padali z głodu, szczególnie obrońcy, a sędzia Jakubik ochoczo gwizdał im wolne. Nawet Motyka był zdziwiony jedną z decyzji sędziego – udawanego faulu. Nie pierwszy raz sędzia Jakubik krzywdzi nas swoimi nieobiektywnymi decyzjami.

Ręka Kovacevica w polu karnym ewidentna. Tylko, że zawodnik Cracovii zagrywał piłkę do drugiego, który był na pozycji spalonej. Powstaje zatem zasadnicze pytanie: czy według przepisów, jak piłka jest zagrywana do zawodnika będącego na spalonym i uderza po drodze w rękę przeciwnika, to jest spalony czy ręka/rzut karny?

Takie mecze są niestety potrzebne. Trener wie kogo zostawić na następny sezon, a kogo pożegnać. Szkoda, że tego samego nie można zrobić z co poniektórymi płaczkami.

"Jeśli nie stać was na wsparcie, kiedy przegrywamy - nie macie prawa wspierać nas, kiedy wygrywamy". Słowa Sir Alexa Fergusona dedykuję wszystkim hejterom Korony Kielce.

P.S.
Pamiętacie, jak kiedyś przegraliśmy z Cracovią po bramce z rzutu wolnego, przy której połowa graczy z Krakowa była w polu karnym Korony na spalonym, czego sędzia raczył nie zauważyć?
@@2019-04-03 13:42:14
i takie komentarze można czytać... bo większość to jęki przez męki
do @2019-04-03 14:26:41
Dobry wpis. Cracovia jest pilnowana przed "złymi mocami" od 2004 r. odkąd to "weszła" na salony dzięki panu B.
Marjaan2019-04-03 14:32:18
Ryman wystarczy, że się kompromitujecie na boisku, w wywiadach sobie odpuscie. Karny ewidentny. Obejrzyj powtórkę, później się wypowiadaj. A o tym karnym z pierwszej połowy to lepiej nie wspominać. Tak teatralnego upadku to dawno nie widziałem
Marek2019-04-03 15:45:55
Wtedy sędziował Gil. Do dzisiaj ten przekręt pamiętam
Sędzia nic nie zawinił2019-04-03 16:23:19
Ręka była ewidentna i rzut karny jak najbardziej słuszny.
R2019-04-03 19:26:10
@ ty sam sobie odpisujesz o tym dobrym wpisie. Forbes był na spalonym i zagrał piłkę, sędzia musiał odgwizdac spalonego. Ręka Kovy ewidetna i nie ma znaczenia czy zawodnik Cracovi był na spalonym, bo obecnie spalony jest dopiero jak bierze udział w akcji, a zagranie ręką było pierwsze.
Co do padania zawodników Cracovi to zgadzam się, sędzia w 1 połowie gwizdal im wszystko, w 2 już znacznie mniej.
Bramka dla Cracovi padła po zenadzie w obronie, najpierw zawodnik Cracovi w pobliżu pola karnego spokojnie oddaje sobie strzał, bo nikogo nie ma w odległości 10m,a potem obrońcy gapia się co się stanie.
Dla mnie też był karny po faulu na Pucko, ewidentnie piciagniety w czasie wyskoku.
Dobre zmiany w przerwie? A co niby odmieniły,piza tym że w końcówce brakło sił i skończyło się wykopywaniem z pola karnego. Bramka dla nas po stałym fragmencie. Końcówkę 1 połowy mieliśmy już dobrą i ewentualnie wejście Soriano za Kosakiewicza i przesunięcie Arweladze na skrzydło mogło coś zmienić, a tak to i tak w plecy.
Do redakcji2019-04-03 21:50:41
Wciąż nie czytacie komentarzy (Ryman) 2 przekleństwa ja tu już nie wchodzę na tą stronę bo nie toleruje przekleństw !!!!!

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group