PGE VIVE w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! Motor pokonany, teraz czas na PSG

30-03-2019 17:29,
Marcin Długosz

Po raz piąty w historii klubu PGE VIVE Kielce awansowało do ćwierćfinału Ligi Mistrzów! Po wyjazdowym remisie 33:33 z Motorem Zaporoże, w Hali Legionów żółto-biało-niebiescy okazali się od rywali z Ukrainy już zdecydowanie lepsi. Podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa zwyciężyli 34:29, już do przerwy prowadząc 17:12. Teraz – na przełomie kwietnia i maja – czeka ich walka o Final Four europejskiej elity. Na drodze kieleckiej ekipy stanie Paris Saint-Germain.

Gospodarze przystąpili do tego spotkania osłabieni brakiem swoich kontuzjowanych rozgrywających – Daniela Dujshebaeva, Michała Jureckiego oraz Krzysztofa Lijewskiego. W szeregach gości zabrakło natomiast Pawła Paczkowskiego, który przed kilkoma dniami nabawił się poważnego urazu kolana.

REKLAMA

Początek potyczki był dość wyrównany. Nawet gdy kielczanie objęli prowadzenie 5:2 i mieli okazję je nawet podwyższyć, to swoje szeregi zwarli zaporożanie i odpowiedzieli dwoma trafieniami z rzędu. Pierwszy kwadrans gry tak czy inaczej zakończył się zwycięstwem żółto-biało-niebieskich 8:5.

Duża była w tym zasługa Vladimira Cupary i Uładzisłaua Kulesza. Serb popisał się kilkoma naprawdę znakomitymi interwencjami, broniąc w kolejnych minutach m.in. rzut karny w wykonaniu Aidenasa Malasinskasa. Białorusin natomiast był dla gości nie do zatrzymania przy swoich rzutach z drugiej linii i wykazywał się stuprocentową skutecznością.

Ostatnie 5 minut pierwszej połowy uczyniło różnicę, gdyż miejscowi zwyciężyli ten fragment potyczki 4:0. Z wyniku 13:12 zrobiło się 17:12, a gola zdobył nawet… Cupara. Bramkarz PGE VIVE wykorzystał pustą bramkę Motoru i rzutem przez całe boisko położył wisienkę na torcie jeśli chodzi o swoją postawę.

W drugą część spotkania podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa weszli dość nerwowo, bowiem ich przewaga szybko stopniała do dwóch trafień. Żółto-biało-niebiescy szybko jednak otrząsnęli się z tego krótkiego letargu i powrócili na właściwe tory. Swoje w dalszym ciągu robił Cupara, a i jego koledzy zdecydowanie częściej popisywali się skutecznością niż nie trafiali do bramki Ukraińców.

Na kwadrans przed końcem pojedynku PGE VIVE prowadziło 26:22. Stało się zatem jasne, że jeśli Motor nie zanotuje zrywu w niesamowitym stylu, to do ćwierćfinału Ligi Mistrzów awansują kielczanie. I choć przyjezdni starali się walczyć ambitnie do samego końca, to nic takiego nie miało miejsca.

Martwić może jednak fakt, że w drugiej odsłonie nawet na chwilę na parkiecie nie pojawił się Luka Cindrić. Z niecierpliwością wyczekujemy informacji o stanie zdrowia chorwackiego rozgrywającego.

Mistrzowie Polski ostatecznie zwyciężyli w rewanżu w Hali Legionów 34:29 i zasłużenie dostali się do grona ośmiu najlepszych drużyn Starego Kontynentu. A tam czeka już triumfator grupy B – Paris Saint-Germain. Najwięcej bramek dla kielczan w drugiej potyczce z zaporożanami zdobyli Alex Dujshebaev i Uładzisłau Kulesz – autorzy sześciu trafień.

W Hali Legionów kielczanie zmierzą się z Francuzami w weekend 27-28 kwietnia, do rewanżu dojdzie natomiast 4-5 maja w Paryżu.

Zapis relacji NA ŻYWO

PGE VIVE Kielce – Motor Zaporoże 34:29 (17:12)

PGE VIVE: Cupara 1, Ivić - Aginagalde 1, Bis, Cindrić 3, A. Dujshebaev 6, Fernandez 2, Jachlewski 1, Janc 4, Jurkiewicz 2, Karalok 4, Kulesz 6, Mamić 1, Moryto 3

Motor: Kireev, Komok - Babichev 4, Denysov 2, Dontsov 5, Doroshchuk 2, Kasai, Kozakevych 7, Kubatko 1, Kus, Malasinskas 5, Peshevski, Pukhouski 2, Shynkel 1, Soroka, Terekhov

fot. Anna Benicewicz-Miazga

------------

Dziękujemy, że jesteś z nami i wspierasz twórczość dostępną na CKsport.pl. Kliknij w link poniżej i postaw naszej redakcji symboliczną kawę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ostatnie wiadomości

Poznaliśmy pierwszego beniaminka nowego sezonu I Ligi. W nowych rozgrywkach fani na zapleczu elity będą świadkami debiutu.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Warta Poznań przegrała z Legią Warszawa 0:1. Taki wynik oznacza, że „Zieloni” włączyli się do peletonu zespołów walczących o utrzymanie w ostatniej serii zmagań.
Industria Kielce przegrała na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 23:24. "Nafciarze" rzutem na taśmę doprowadzili do remisu 22:22, a potem okazali się lepsi od kielczan w konkursie rzutów karnych.
"Nafciarze" w pierwszym meczu o mistrzostwo Polski pokonali Industrię Kielce. Starcie w Płocku zakończyło się po rzutach karnych wynikiem 24:23. – To nic nie zmienia – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener żółto-biało-niebieskich.
W pierwszym meczu finału Orlen Superligi Industria Kielce przegrała po rzutach karnych z Orlenem Wisłą Płock 23:24. Najwięcej bramek dla „żółto-biało-niebieskich” po pięć zdobyli Tomasz Gębala oraz Igor Karacić.
Szczypiorniści SMS-u ZPRP Kielce wygrali piątą edycję SMS Cup. Zwycięstwo w turnieju zapewnia im prawo gry w Lidze Centralnej Mężczyzn 2024/2025.
Korona Kielce w sobotę wywalczyła trzy punkty, które podtrzymały nadzieje na utrzymanie. Kto Waszym zdaniem był najlepszym piłkarzem żółto-czerwonych w spotkaniu z Ruchem Chorzów?
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Cracovia pokonała Raków Częstochowa 2:0. Taki wynik oznacza, że znajdująca się w strefie spadkowej Korona Kielce ma cztery punkty straty do „Pasów” i nie wyprzedzi ich w końcowej tabeli.
Korona II Kielce pokonała na własnym stadionie GKS Nowoiny 1:0. Zwycięstwo przypieczętowało końcowy triumf „żółto-czerwonych” w rozgrywkach RS Active IV ligi.
Zakończył się sezon na zapleczu Orlen Superligi oraz I ligi szczypiornistów.
Znamy zespół, który wywalczył promocję do II ligi. W derbach regionu KSZO okazał sie lepszy od Staru, a Czarni zanotowali znakomity powrót w Tarnowie.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. Przed kieleckim hegemonem rozstrzygające starcia przeciwko Orlenowi Wiśle Płock.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – chcę pomagać drużynie i sprawić, żeby grała tak dobrze jak tylko to możliwe – powiedział po spotkaniu Fredrik Krogstad, pomocnik „żółto-czerwonych”.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. – Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że więcej miał go jednak Ruch, bo stworzyliśmy dużo sytuacji i ten wynik mógł być wyższy – powiedział po spotkaniu Jacek Podgórski, skrzydłowy „żółto-czerwonych”.
Po porażce z Koroną Kielce (0:2) trener Ruchu Chorzów nie krył swojego niezadowolenia z postawy swojego zespołu.
Suzuki Arena ponownie była świadkiem triumfu swojej drużyny. Korona Kielce ograła Ruch 2:0 dzięki czemu złapała odrobinę tlenu w walce o utrzymanie. Kielczanie nadal są w fatalnym położeniu, jednak zachowali szansę i kwestia być albo nie być w ekstraklasie rozstrzygnie się podczas multiligi 34. kolejki. – Wielkie podziękowania dla kibiców. Nie spodziewałem się, że będą nas tak mocno wspierać i w takiej liczbie. Dziękuję za to, bo wiara jest niesamowita – mówi trener Kamil Kuzera.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała domowy mecz z Ruchem Chorzów 2:0. Bramki dla „żółto-czerwonych” zdobyli Robert Dadok (samobójcza) oraz Jewgienij Szykawka.
Po raz ostatni w tym sezonie Korona rozgrywa mecz przed własną publicznością. Już po godzinie 17.00 okaże się, czy to była stypa, czy może jednak rywalizacja wlewająca w serca kibiców sporo nadziei. Wszak kielczanie rozpaczliwie walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Dzisiejszym rywalem ekipy Kamila Kuzery jest Ruch Chorzów. Zapraszamy na relację tekstową NA ŻYWO!
To przedostatni mecz Korony Kielce w tym sezonie. Jeśli żółto-czerwoni przegrają u siebie z Ruchem Chorzów, przekreślą marzenia o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Sprawdźcie ściągawkę, gdzie można obejrzeć sobotnie starcie.
Radomiak Radom prosi o dofinansowanie z miejskiej kasy, taką informację podaje serwis Weszlo.com.
W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zagra domowy mecz z Ruchem Chorzów. Ewentualna porażka będzie oznaczała spadek „żółto-czerwonych” z piłkarskiej elity.
Puszcza Niepołomice zremisowała 1:1 z Górnikiem Zabrze. Taki rezultat jeszcze bardziej komplikuje sytuację Korony Kielce.
W czwartkowy wieczór Łukasz Jabłoński prezes Korony Kielce był gościem regionalnego oddziału Telewizji Polskiej. W rozmowie zostały poruszone ważne tematy dotyczące funkcjonowania klubu.
Kielczanie przystępują do przedostatniego meczu PKO BP Ekstraklasy. Niestety, piłkarze Korony kwestię utrzymania klubu na najwyższym szczeblu rozgrywek oddali w ręce rywali. Mimo beznadziejnej sytuacji, trener nie traci wiary. – Musimy zrobić wszystko, by wypracować sobie możliwość gry naszego finału w Poznaniu – zaznacza Kamil Kuzera.
Po ostatnich wynikach zarówno Korony Kielce, jak i jej rywali walczących na utrzymanie, szansę na grę żółto-czerwonych w Ekstraklasie mocno spadły. Jak jednak wiemy, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Przechodzimy więc do analizy kolejnego rywala, jakim jest Ruch Chorzów.
W rozgrywanej w środę (15 maja) 30. kolejce trzeciej ligi Czarni Połaniec pokonali w derbach regionu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, a Star Starachowice okazał się lepszy od Orląt Spomlek Radzyń Podlaski.
– O tytule zdecyduje to, w którym momencie sezonu jest dany zespół. Play-off jest teraz najważniejszy, ale rok temu mieliśmy cały sezon i dwa mecze z Płockiem w odstępie 4-5 miesięcy, a teraz 2-3 mecze są w ciągu dwóch tygodni – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock, Dani Dujszebajew rozgrywający Industrii Kielce.
– Jak zawsze mecz z Płockiem to nie jest niestety piłka ręczna, z ich strony jest to tylko walka – powiedział przed spotkaniem z Orlenem Wisłą Płock Igor Karacić rozgrywający Industrii Kielce.
Industria Kielce rozpoczyna bezpośrednią walkę o 21-mistrzostwo Polski. – Ty jak pojedziesz do Płocka i tam wygrasz jest okej, ale jak nie zwyciężysz, to jesteś pod ścianą i przewaga mentalna jest po ich stronie – powiedział przed pierwszym spotkaniem finałowym Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec „żółto-biało-niebieskich”.
Paweł Malec poprowadzi sobotnie (18 maja) spotkanie Korony Kielce z Ruchem Chorzów. Dla 39-letniego arbitra będzie to trzeci pojedynek z udziałem „żółto-czerwonych” w karierze.

Copyright © 2024 CKsport.pl Redakcja Reklama

Projekt i wykonanie: CK Media Group