Frekwencja nie do końca bierze się z naszej gry. Zdobywaliśmy dużo bramek i nawet wtedy nie było kompletu

28-02-2019 15:12,
Marcin Długosz

- Nie sądzę, że frekwencja wychodzi do końca z naszej gry. Biorąc pod uwagę ostatnie półtorarocze, to graliśmy ofensywnie, zdobywaliśmy dużo bramek i nawet wtedy nie było kompletu. Jesienią z Górnikiem zagraliśmy znakomity mecz, a na kolejnym spotkaniu i tak było mniej kibiców – uważa trener Korony Kielce, Gino Lettieri. I nakreśla sytuację w swoim zespole przed sobotnim meczem z Zagłębiem Sosnowiec.

Jak wygląda sytuacja kadrowa żółto-czerwonych? - Gardawski w tym tygodniu jeszcze nie trenował z drużyną. Małe problemy z urazami mają również także Cebula i Żubrowski, choć u nich to wygląda dobrze. A Michael? To się okaże, bo z powodu przeziębienia dopiero teraz wraca do pracy – wyjaśnia szkoleniowiec.

REKLAMA

Włoch nie lekceważy sosnowiczan pomimo tego, że zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli. - Uważam, że to na pewno nie będzie łatwiejszy mecz niż te dwa poprzednie u siebie. Już wspominałem, że w polskiej lidze nie jest łatwo wygrywać, a zwłaszcza na wyjazdach i to widać również po zespołach, które w tabeli są jeszcze wyżej niż my – przedstawia Lettieri.

Po udanej inauguracji w postaci zwycięstwa z Arką Gdynia, potem nadeszły dwa remisy – z Lechią Gdańsk i Pogonią Szczecin. - Graliśmy u siebie z bardzo trudnymi przeciwnikami – liderem Lechią Gdańsk i znajdującą się w bardzo dobrej formie Pogonią Szczecin. O tym nie wolno zapomnieć – podkreśla szkoleniowiec.

W ostatnich potyczkach w wyjściowym składzie zagrał Joonaas Tamm. Trener kielczan ma o Estończyku dobre zdanie. - Wcale nie uważamy, że Tamm gra źle. Mamy statystyki, że wygrywa ponad 80% swoich pojedynków i ponad 90% tych  powietrzu – odnosi się Lettieri.

A w obliczu potyczki w Sosnowcu podkreśla: - Nie zdecydowaliśmy się jeszcze na system, w którym chcemy zagrać w najbliższym meczu.

W spotkaniu z Pogonią raziło wiele niedokładnych dośrodkowań z rzutów rożnych czy rzutów wolnych. - Nasze stały fragmenty, przede wszystkim w pierwszej połowie, nie wyglądały tak jak sobie wyobrażaliśmy. Nie możemy jednak wprowadzać konkretnego zawodnika tylko pod tym kątem. Musimy myśleć o całym meczu – mówi Włoch.

Czy żółto-czerwoni powrócą do ustawienia z ofensywnymi skrzydłowymi? - Planowaliśmy wchodzić w ofensywę przez wahadła, ale nam to nie wyszło – odpiera trener i nie odnosi się do ewentualnych zmian w składzie na Zagłębie.

- Dziwimy się czytając, że zagraliśmy defensywnie. Prawda jest taka, że nie mieliśmy klarownej sytuacji bramkowej, ale przy lepszym zachowaniu mogliśmy wyciągnąć większą korzyść z tego, co stworzyliśmy – dodaje ponadto Lettieri odnosząc się jeszcze do potyczki z Pogonią.

Mecz Zagłębie – Korona rozpocznie się w sobotę, 2 marca o godzinie 15:30 na stadionie w Sosnowcu.

fot. Paula Duda

Wasze komentarze

DL2019-02-28 15:21:23
Co ten typ mówi to ja nie mam pytań
Kk2019-02-28 15:39:16
Ściągajcie więcej piłkarzy z zagranicy to napewno ludzie będą przychodzić i patrzeć na ten szrot
ART2019-02-28 15:43:04
Wygrac w sobote i za tydzien z Wisla 10 000 minimum. Inna sprawa, ze gramy naprawde brzydko. Poza pierwsza polowa z Gornikiem, to w innych przypadkach bylo najwyzej przecietnie.
#WszyscyNaWisłe2019-02-28 15:47:51
Dla kibica na stadionie to chyba lepiej przegrać po próbie gry w piłkę niż zremisować i musieć patrzeć na "to coś" (mecz z Pogonią) przez 90 min. - aż zęby bolały.
krym2019-02-28 15:52:49
Panie trenerze, potrzeba czegoś więcej niż tylko klepanie na pograniczu pierwszej ósemki i być z tego usatysfakcjonowanym. Ktoś powie że bywało gorzej, tak bywało, ale w każdej dyscyplinie sportu jest walka o prymat a nie stagnacja.
Jarek2019-02-28 15:59:23
Kibic chce emocji efektywnej i efektownej gry. Jak tego.nie bedzie to i frekfencja bedzie niska.
Dżino czytaj grę bo wyciągasz złe wnioski2019-02-28 16:27:02
Skrzydła muszą chodzić, z Pogonią nasza obrona z wahadłami została wepchnięta w nasze pole karne bo Pogoń ma mocny i kombinacyjnie , szybko grany środek, Maja, Drygas, Podstwaski. Jak masz na boku jednego niby wahadłowego to obrońca ze skrzydłowym go rozklepią i idą wrzutki z boku i takie wahadło już więcej nie chodzi do przodu tylko pilnuje boku obrony.
I staliśmy piątką w obronie bo u nas nie miał kto rozegrać w środku, bo to z środka idzie rozrzucenie na skrzydła, na tym podłego zaskoczenie przeciwnika, a nie na tym że Ryman będzie holował piłkę wzdłóż linii do końca, no musi z środkiem wymienić klepę raz i drugi żeby się przesuwać do przodu. Ale u nas nie ma już z kim wymienić jak tylko przejdzie połowę boiska no bo nie ma rozgrywającego i zostaje tylko laga do napastnika Górskiego ktöry się przewróci bo to najlepiej potrafi.
@Kk2019-02-28 16:29:07
A Polacy to nie szrot? Już Górnik w tym sezonie pokazał jak sie gra Polakami że aż musiał w przerwie zimowej ściągnąć kilku z zagranicy. Ten szrot jest tańszy niż jeden Polak.
ja2019-02-28 16:31:03
Geniusz przez trenera przemawia.Jak zapelnic stadion taka gra jak w ostatnich meczach w Kielcach.Wynik na trybunch bardzo dobty patrzac na katatrofalna postawe grajkow z trenerem geniuszem.Nie da sie was ogladac zawodowcy.
Mark2019-02-28 16:44:31
Większość piszacych nie ma pojęcia o futbolu. Gdyby po ładniejszy grze byśmy przegrywali to co byście pisali.Brawo letteri.
kibic2019-02-28 16:51:38
Panie Lettieri, z Górnikiem to wy rozegraliście I połowę na wysokim poziomie, mając na względzie fakt, że Górnik Zabrze w tym sezonie prezentuje poziom III ligi. Od grudnia 2017r Korona nie rozegrała ani jednego meczu, po którym można było powiedzieć, nawet mimo porażki, że przegrali, ale było na co popatrzeć. W tym sezonie jak patrzy się na to co Korona pokazuje, to faktycznie zęby bolą. A że Korona nic nie gra, świadczy kolejny wybór za najlepszego piłkarza z Kielc, ich bramkarza. Był duet pomocników Możdżeń Żubrowski, który jesienią 2017r radził sobie znakomicie. Ale potem trener zaczął eksperymentować, kombinować, rozwalił ten zgrany duet pomocników, jeśli grał jeden, to nie grał drugi i na odwrót. A jeśli zagrali obaj i ich występ był blady, to drugiej szansy nie dostali, więc jakim cudem mieli by być zgrani i rozumiejący się? Oczywiście inni jego pupile mieli tych szans w nieskończoność. Jeszcze takiego szarlatana w tej lidze jak Lettieri jeszcze nie widziałem, a żyję już dość długo na tym świecie. Dziś patrząc na grę Korony można powiedzieć z całkowitą pewnością, ze Korona z jesieni 2017r grająca tak fajną piłkę, to robota Bartoszka i poprzedników.
Lettieri mówi, że grali z bardzo trudnymi przeciwnikami, czyli Lechią i Pogonią i osiągnęli dwa remisy. I tu zaczyna się usprawiedliwiać. Każdy przeciwnik jest trudny panie Lettieri, jeśli wystawia się skład na mecz którego skompletowała maszyna losująca i w dodatku trener tak miesza ustawieniami, ze zawodnicy nie wiedzą co mają grać i pozostaje im tylko przeszkadzać. To, ze go Niemcy wykurzyli z III ich ligi nie stało się przypadkiem. Jak zobaczyli co ten cudak wyczynia, to mu powiedzieli: wyPierre Dalaj, z tym, że po niemiecku.
ART2019-02-28 17:10:47
Przypominam sobie jesien 2017 i np. mecz z Wisla. Wymienialismy setki podan, goscie pilki nie mogli powachac, Zuber robil sobie koleczka jak Xabo Alonso, rzucal te pilki na lewo i prawo. Przegrywalismy 0:1, a i tak bylem pewny wygranej. Od roku to jest jednak meczenie buly z apogeum w dwoch ostatnich potyczkach. Skonczyc z tymi wahadlami, wyjsc w normalnym ustawieniu i grac swoje. Slabszego rywala niz Sosnowiec juz nie bedzie, to musza byc 3 punkty. Mam jednak dziwne przeczucie, ze to bedzie znowu palowanie bez sensu i tradycyjne dla Korony 0:0 albo 1:1.
hahaha2019-02-28 17:19:52
Możdżeń podobno ma nie zagrać przeciwko Koronie. Czyżby Lettieri miał cykora?
Kielczanin2019-02-28 17:54:39
Frekwencja zależy od:

1) Poziomu gry zawodników Korony Kielce (najważniejsze).
2) Pogody (przy minusowych temperaturach na mecze przychodzą w większości tylko Ci kibice, którzy chodzą zawsze).
3) Termin meczu, godzina, dzień tygodnia. Wiadomo, że w sobotę np. o 16:00 będzie wyższa frekwencja niż w poniedziałek o 18:30.
4) Klasa sportowa przeciwnika.

To są cztery najważniejsze punkty. Reszta to tylko mało znaczące dodatki.
@ART2019-02-28 17:58:23
Dokładnie wtedy graliśmy jak zespół z mocnej ligi. Wymienialiśmy wiele podań po ziemi. Dużo gry z pierwszej piłki (można powiedzieć taka mała tiki taka). Nie wiem czemu w tym sezonie nawet nie próbujemy grać w ten sposób.
real2019-02-28 18:01:34
dzis piłkarz to zawod a mecz widowisko,jak nie ma widowiska to niema widza ,czas sentymentów minał............poza grupka fanatyków...
Do Kielczanina2019-02-28 18:21:59
Ad.3).Termin meczu , czyli dzień tygodnia, godzina zależny jest od postawy zespołu w poprzednim sezonie. Jak zajął miejsce w środku tabeli, to będą grywać w piątki i w poniedziałki. Jeśli chcą grać w dobrej porze, niech sobie na to zasłużą. Z resztą się też zgadzam.
R2019-02-28 18:26:21
Jak mam się modlić o remis na własnym stadionie z byle kim to dziękuję. W tym sezonie były 2 dobre mecze w Kielcach, reszta to kopania i przypadek. Nie mieszkam w Kielcach i jak mam jechać na to coś, to dziękuję.
kielec2019-02-28 19:04:06
ludzie szybko zapominają, kiedyś takie mecze jak dwa ostanie wyraźnie byśmy przegrali. Z wyjazdów też ciężko było przywieźć punkt. Frekwencja jest taka, bo ludzie są wygodni, są media itd. Kibicowanie na żywo? Przecież są telefony i inne gadżety. Tradycja kibicowania u nas jest taka, jak Sienkiewicza po 18-ej.
Borsuk2019-02-28 19:14:18
Nie przesadzajcie. Wierny kibic nie patrzy na różne podpunkty. Tylko przychodzi na mecze wspierać swoją drużynę. Na dobre i na złe. A nie marudzi. Powodzenia Korono!!!!!!!
Obserwuję marketing i nic, ciemność widzę2019-02-28 21:22:32
Twardy elektorat przychodzi zawsze niezależnie od pogody,
problem jest z tym "miętkim" elektoratem co mu jest obojętne czy obejrzy na stadionie czy w tv i wogóle czy obejrzy czy pójdzie na piwo.
Marketing musi robić szum dla tych wahających się, niezdecydowanych.
A czy na mieści w tygodniu meczowym jest jakieś info o meczu. Ci zdecydowani to wiedzą kto z kim na trzy kolejki do przodu. A taki okazjonalny kibic jedzie w środę/czwartek/piątek przez miasto autem/busem i gdzieś mu się rzuca w oczy info o meczu kto z kim, kiedy,gdzie bilet itd????
Odp. nie niema nic na mieście co by miękkich skusiło zaplanować sobie czas na mecz.

A może powinien klub "dostać" jakąś ścianę w mieście przy jakimś ważnym skrzyżowaniu i tam przez tydzień przed meczem baner reklamujący najbliższy pojedynek, z kim, dzień , godzina , jakaś promocja.
Na parkingu wielopoziomowym wisiały dwa telebimy i chodziły 24 na 24 , nadając jakieś bzdury z Urzędu Miasta.
Przewiesić to w inne dobre miejsce i wyświetlać reklamę meczu.
Prima1112019-02-28 22:28:29
Nie ulega najmniejszych wątpliwości, że takie wypowiedzi Pana trenera Gino Lettieriego, naszego Napoleona i arcymistrza nie działają korzystnie w sensie PRowym. Absolutnie motywacja negatywna w postaci takich treści wypowiadanych przez Czcigodnego Pana trenera nie przyniesie pożądanych rezultatów w postaci zwiększenia frekwencji.

Zawsze mogą wpłynąć na to korzystne wyniki, które Korona - mam nadzieję - w tej rundzie osiągnie. W tej materii nic się nie zmienia.

Uważam, jednak że ktoś ze środowiska dziennikarskiego lub szeroko rozumianej społeczności Korony Kielce powinien spróbować retorycznie "ustawić" tego Pana, skoro dział marketingu klubu nie jest w stanie czegokolwiek z tym zrobić. Do tego potrzeba jednak dużej odwagi cywilnej, a wśród kieleckich dziennikarzy dominuje miałkość i oportunizm. Wszystko nie dziwi w świetle stylu bycia WP Prezesa Krzysztofa Zająca, jaki Pan włodarz klubu jest każdy widzi, więc taki model komunikacji z kibicami i społecznością lokalną nie powinien dziwić.
Ups2019-02-28 23:18:36
Mało ludzi i więcej niebedze bo korona to nie tylko Kielce ale i okoliczne wiochy takie jak Daleszyce Morawica Górno Pierzchnica tp
gnom2019-02-28 23:23:50
Gino nie przejmuj się kibicami sukcesu i filozofami futbolu. Rób swoje, a będzie dobrze.
@kielec a może miało byc Kielce2019-03-01 08:33:32
Dobrze napisane. Ja uważam natomiast, że w Polsce nawet gdyby dawali darmowy czajnik albo zestaw noży do biletu grając o mistrzostwo i tak nie było by kompletu. To nie Niemcy gdzie taki Hamburg spadając z ligi przy wypełnionym po brzegi stadionie na każdym meczu u siebie i teraz grając w 2.lidze również potrafi zapełnić cały stadion.
Fajnie ktoś napisał, że twardy elektorat przychodzi zawsze, i przychodził będzie niezależnie od pogody i miejsca w tabeli.
Polacy potrafią robić tylko pojedyncze "zrywy" czyli na Legię - prawie komplet; Lech, rzeka - też sporo ludzi, aczkolwiek był także jeden super mecz pod względem frekwencji w 1 .lidze z Widzewem (2:2 - gdzie Mielcarz sprawdzał szkoda że nie głową wytrzymałość naszych słupków bramkowych). Tam akurat zadziałał marketing, który rozreklamował to wydarzenie.
kandela2019-03-01 08:53:12
Widocznie Korona ma jakieś 5-6 tysięcy wiernych kibiców, którym naprawdę zależy na tym klubie i przyjdą na mecz jeżeli tylko będą mogli. Reszta to chorągiewki, które do posiadania roszczeń są pierwsi, chętnie krzykną "Korona!" po kilku piwach, ale żeby dać coś od siebie, to już nie.

By osiągać sukcesy w piłce, potrzeba pieniędzy. Nie będzie ludzi na stadionie, to nie będzie kasy i nie wzbijemy się ponad przeciętność. Chcecie mocnej Korony? To ruszać cztery litery na stadion. Nie chce się? To przynajmniej nie plujcie jadem na forach.
Janek2019-03-01 11:44:32
@kandela

Dobrze to ujales, ale obawiam sie, ze "target" apelu w Twoim komentarzu tego nie pojmie xD
do @kielec a może miało byc Kielce2019-03-01 12:51:20
No właśnie. Dałeś przykład niemieckiego Hamburga, ze nawet w niższej lidze ma komplet publiczności. A wiesz dlaczego? Bo sobie ten komplet dawno temu przez lata wypracował. Kibice są mu wierni, bo kiedyś HSV Hamburg to była potęga, klub utytułowany. A co ma w CV Korona Kielce? Nawet miejsca na podium nie wywalczyła i to w słabej lidze, bo zadowalała się miejscem w ósemce. Może wcześniej nie było takich możliwości, aczkolwiek za czasów kiedy grał "Kiełbasa", otarli się o podium, ale w zeszłym sezonie takie możliwości były. Problem w tym, ze ani klub, ani trener nie chcieli tej walki co widać było w meczach w górnej ósemce. Klub walczy o kibiców nie przez jeden sezon, tylko przez lata. Dlaczego Górnik Zabrze grając słabo w tym sezonie ma dość sporo kibiców, a w meczach z mocnymi rywalami ma prawie komplet? Z tego samego powodu co HSV. A Korona niech sie obecnie cieszy z 5 tysięcy, bo na większą ilość kibiców nie zasługuje.
domino2019-03-01 14:42:03
wydaje mi sie ze tak slaba frekwencja jest winą stylu gry Korony oraz to ze Kielce sie wyludniły w ostatnim czasie. Choć przypominam ze jest jeszcze kalendarzowa zima zobaczymy co sie bedzie dzialo w najblizszych meczach.
...mimo to i tak chodze na mecze jesli tylko moge

Dodaj komentarz

Projekt i wykonanie: CK Media Group