Horror w Hali Legionów! PGE VIVE przypieczętowało zwycięstwo w samej końcówce

17-11-2018 19:30,
Mateusz Kaleta

Co to był za horror! Wielkie emocje i niesamowita końcówka pojedynku PGE VIVE z Mieszkowem Brześć w Hali Legionów. Kiedy wydawało się, że grające w osłabieniu PGE VIVE straci zwycięstwo w ostatnich minutach meczu, sprawy w swoje ręce wziął duet Alex Dujshebaev - Blaz Janc. Słoweniec zachował zimną krew w najtrudniejszym momencie spotkania i przypieczętował wygraną kielczan z Białorusinami. Wygrana, choć nie przyszła łatwo, jest bardzo, bardzo cenna!

PGE VIVE wystąpiło osłabione brakiem kontuzjowanych Michała Jureckiego oraz Luki Cindricia, ale do pełni zdrowia zdołał wrócić Krzysztof Lijewski, który wystąpił od samego początku spotkania. 

REKLAMA

Mecz rozpoczął się od dobrych interwencji obu bramkarzy, a w 2. minucie celnym rzutem z lewego skrzydła wynik otworzył Mateusz Jachlewski. W pierwszym fragmencie gry kielczanie prowadzili, jednak szybko do wyrównania doprowadzili goście, którzy niedługo później, bo już w 13. minucie po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. 

Niecelne rzuty Blaza Janca oraz Alexa Dujshebaeva sprawiły, że po kwadransie to Mieszkow prowadził dwoma bramkami - 7:9. Od samego początku żadna z ekip nie odstawiała nogi. Na boisku było dużo walki, czego potwierdzeniem była spora liczba kar po obu stronach. Tę grę w przewadze świetnie wykorzystali właśnie kielczanie, którzy na pięć minut przed przerwą znów wrócili na prowadzenie. Bramkę rzucił Arkadiusz Moryto i tym samym pozwolił kielczanom dać chwilę oddechu.

Do końca pierwszej połowy obie drużyny szły bramka za bramkę. Po 30 minutach o jednego gola było lepsze jednak PGE VIVE, które wygrywało 17:16.

W drugiej połowie znacznie poprawiła się skuteczność bramkarzy, którzy w pierwszej części meczu nie za bardzo pomagali swoim zespołom. Solidną cegiełkę do wygranej dołożył też Vladimir Cupara, który po wyjściu z szatni popisał się kilkoma świetnymi interwencjami.

Najskuteczniejszym zawodnikiem kielczan był natomiast Alex Dujshebaev, który w kolejnym meczu pokazywał wielką klasę. Po przerwie swojej drużynie bardzo pomógł także Arkadiusz Moryto, który w ważnym momencie, w 53. minucie skutecznie wykorzystał rzut karny. 

To był kluczowy moment meczu. Kielczanie grali w osłabieniu, ale wyszli z kłopotów perfekcyjnie! Najpierw świetnie zatrzymali akcję Mieszkowa w defensywie, a po chwili wyprowadzili zabójczą kontrę, którą mocnym rzutem zakończył Alex Dujshebaev. Ta bramka pozwoliła kielczanom po raz pierwszy w tym spotkaniu wyjść na czterobramkowe prowadzenie.

Mieszkow walczył jednak do samego końca, a kielczanie skomplikowali sobie mecz na własne życzenie. Najpierw nieskuteczny w ataku był Lijewski, a po chwili ten sam zawodnik na dwie minuty przed końcem dostał karę indywidualną. To sprawiło, że Mieszkow doprowadził już do jednobramkowej straty. 

Prawdziwym bohaterem został jednak Blaz Janc. Słoweniec najpierw świetnie przerwał kontrę Mieszkowa, a po chwili rzucił decydującą bramkę na wagę zwycięstwa. Na sekundę przed syreną końcową swoją dziesiątą bramkę rzucił jeszcze Alex Dujshebaev i tym samym przypieczętował wygraną PGE VIVE. Kielczanie triumfowali 34:31!

Zapis relacji NA ŻYWO - kliknij TUTAJ

PGE VIVE Kielce - Mieszkow Brześć 34-31 (17:16)

PGE VIVE: Cupara, Ivić - Aginagalde, A. Dujshebaev 8, D. Dujshebaev 4, Perez Fernandez 1, Jachlewski 5, Janc 6, Jurkiewicz, Karalok, Kulesz, Lijewski 4, Mamić 1, Moryto 4

Mieszkow Brześć: Mackiewicz, Pesić - Budzeika, Djukić 2, Horak, Ivić  4, Jaszczanka, Jurynok, Kulak 3, Kuran, Obranović 4, Razgor 5, Selwasiuk 2, Szkurinskij 5, Szumak 2, Szyłowicz 4

fot: Anna Benicewicz-Miazga

Wasze komentarze

kibic2018-11-17 19:41:02
Wygrali bez Cindricia, Jureckiego i Kulesza. Bardzo ważne dwa punkty.
dziad proszalny2018-11-17 21:30:56
masakryczny mecz oczy bolały, żenująca obrona, beznadziejna skuteczność, nieporadność w ataku pozycyjnym, proszę nie grajcie już tak

Ostatnie wiadomości

Na chwilę obecną to najważniejszy mecz Korony Kielce w bieżącym sezonie. W czwartek żółto-czerwoni zagrają na Suzuki Arenie z Odrą Opole. Stawką jest wejście do finału baraży, dlatego wsparcie z trybun będzie niezwykle ważne. Do znaczącego poprawienia frekwencji może się przyczynić każdy z nas.
Żółto-czerwoni wkraczają w decydującą fazę, której stawką jest awans do PKO Ekstraklasy. Kielczanie muszą wygrać dwa mecze, by wrócić na najwyższy szczebel rozgrywek. Jednak, żeby zagrać w finale, najpierw trzeba przejść przez półfinał, gdzie na Koronę czeka Odra Opole.
Łomża Vive Kielce w półfinale Ligi Mistrzów zmierzy się z Telekomem Veszprem. Wyniki losowania komentuje kapitan kieleckiego klubu, Alex Dujshebaev: - To będzie bardzo trudne zadanie, ale spróbujemy!
Choć obecnie cała Polska żyje meczem Łomży Vive Kielce z Orlen Wisłą Płock, nie można zapomnieć o Final4 Ligi Mistrzów. Dziś władze europejskiej federacji rozlosowały pary półfinałowe turnieju w Kolonii.
Wtorek 24 maja to sądny dzień dla PGNiG Superligi. Dziś poznamy nowego mistrza Polski, zaś o ten tytuł zmierzą się w Płocku tamtejsza Orlen Wisła i Łomża Vive Kielce. Kielczanie są bliżej triumfu, ale nieznacznie.
Ekscytujące dni nadchodzą dla kibiców sportu w Kielcach. We wtorek "Święta Wojna" o mistrzostwo Polski z udziałem Łomży Vive, a w czwartek półfinał barażu Korony - audycja pod znakiem dużych nadziei w programie Cały Ten Sport. Zapraszamy do odsłuchu.
Poznaliśmy szczypiornistki, które w trakcie sezonu 2021/2022 zaprezentowały się najlepiej. W ich ręce powędrowały Gladiatory, czyli prestiżowe nagrody PGNiG Superligi Kobiet.
Sezon 21/22 Fortuna 1 Ligi dobiegł końca. W miniony weekend rozstrzygnęła się batalia o drugie miejsce premiowane bezpośrednim awansem.
Kolejne zdecydowanie zwycięstwo notują piłkarze Marka Mierzwy w Hummel IV Lidze. Jego podopieczni rozbili Neptun Końskie i tym samym mocno przybliżyli się do awansu na wyższy szczebel.
Koronie Kielce ponownie nie udało się wygrać batalii w Fortuna 1 Lidze. Jednym z niewielu pozytywów w tym spotkaniu była premierowa bramka w żółto-czerwonych barwach Dalibora Takaca.
Koronie Kielce ponownie nie udało się wygrać batalii w Fortuna 1 Lidze. Jednym z niewielu pozytywów w tym spotkaniu była premierowa bramka w żółto-czerwonych barwach Dalibora Takaca.
Orlęta Kielce pokonały 2:1 lidera ligi okręgowej Stal Kunów. Zawodnicy Tomasza Kołodziejczyka stawiają kolejny krok na drodze po awans.
Korona Kielce zremisowała w ostatnim meczu sezonu Fortuna 1. Ligi z GKS-em Tychy 1:1, a w czwartek stanie do walki w barażach o PKO Ekstraklasę. - To spotkanie dało nam sporo pod kątem rywalizacji z Odrą - przekonuje trener Leszek Ojrzyński.
Ostatnie spotkanie sezonu nie zmieniło sytuacji Korony Kielce, która mogła podbudować swoje morale przed barażami o PKO Ekstraklasę. Po dwóch porażkach z rzędu żółto-czerwoni byli bliscy zwycięstwa, ale po błędzie bramkarza stracili gola w ostatnich sekundach i tylko zremisowali 1:1 z GKS-em Tychy. Teraz mogą szykować się na najważniejsze spotkania tego sezonu - kielczanie zagrają w czwartek w półfinale z Odrą Opole, a jeśli wygrają, to w niedzielę w finale ze zwycięzcą meczu Arka Gdynia - Chrob
Ostatni mecz w sezonie dla GKS-u Tychy, natomiast dla Korony Kielce, to przedsmak półfinałowego spotkania barażowego. Zapraszamy na naszą relację tekstową - początek o 12:40.
Suzuki Korona Handball przegrała 22:31 z Eurobudem JKS Jarosław w ostatnim meczu sezonu. Kielczanki pożegnały się z ekstraklasą.
To będzie mecz o znikomym ciężarze gatunkowym. GKS Tychy podejmie w ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej Fortuna 1. Ligi Koronę Kielce - informujemy, gdzie dostępna będzie transmisja z tego wydarzenia.
Losy mistrzostwa Polski rozstrzygnął się już w najbliższy wtorek. Najlepszą drużynę kraju wyłoni bezpośredni mecz Wisły Płock z Łomżą Vive Kielce. - Uwielbiam takie mecze - mówi Tomasz Gębala.
Prawdziwy hit transferowy na 6. szczeblu świętokrzyskich boisk. Nowym zawodnikiem, reprezentującej tej poziom, Piaskowianki Piaski został Serhii Pylypchuk - były gracz Korony Kielce.
Mecz o "pietruszkę", ale Korona Kielce jedzie na spotkanie z GKS-em po pełną pulę. - Musimy wygrać w Tychach, aby w dobrej atmosferze przystąpić do potyczki z Odrą - mówi obrońca kielczan, Mario Zebić.
W najbliższą niedzielę Korona Kielce zakończy zasadniczą część sezonu w Tychach. W składzie żółto-czerwonych mogą zajść duże zmiany, z uwagi na zbliżający się mecz barażowy z Odrą Opole.
Już 26 maja Korona Kielce rozegra prawdopodobnie najważniejsze spotkanie w tym sezonie. Zanim jednak dojdzie do pojedynku barażowego, należy dopełnić formalności w fazie zasadniczej.
W kieleckiej Hali Legionów nie opadł jeszcze kurz po ćwierćfinałowym triumfie nad Montpellier, a już Łomża Vive Kielce planuje wyjazd kibiców na zbliżające się wielkimi krokami Final4 Ligi Mistrzów. Właśnie ruszyła sprzedaż biletów.
Obsada turnieju w Kolonii skompletowana. Jeszcze w środę dowiedzieliśmy się, że w składzie na Final4 znalazły się Łomża Vive Kielce oraz Telekom Veszprem, który w ćwierćfinale wyeliminował Aalborg. W czwartek do tego grona dołączyły dwa kolejne kluby.
Łomża Vive Kielce ma za sobą zdecydowanie wygrany dwumecz z Montpellier. Zwycięstwo zostało przypieczętowane w Hali Legionów wynikiem 30:22. – Mogło być wyżej – kwituje skrzydłowy kieleckiego klubu, Arkadiusz Moryto.
O ile w pierwszym meczu ćwierćfinałowym brylował przede wszystkim grający dla Montpellier Marin Sego, tak w drugim starciu absolutnym numerem jeden wśród bramkarzy był występujący w barwach Łomży Vive Kielce Andreas Wolff.
Mistrzowie Polski mają do rozegrania cztery najważniejsze mecze w sezonie i spróbują skompletować trzy korony. Na drodze do realizacji tych planów stanie Orlen Wisła Płock.
Maj to miesiąc rozstrzygnięć na polskich boiskach oraz podsumowań. Na światło dzienne wychodzą ciekawe zestawienia, jak to dotyczące prowizji dla menadżerów wypłacanych przez kluby.
To był udany mecz w wykonaniu Łomży Vive Kielce. Drużyna Tałanta Dujszebajewa ograła w Hali Legionów Montpellier 30:22 i tym sposobem zamknęła rozdział pod tytułem "Ćwierćfinały Ligi Mistrzów". Teraz kielczan czeka Final Four. – Nie pozostawiliśmy złudzeń – ocenia Tomasz Gębala.
Trener rezerw Korony, Marek Mierzwa ma powody do zadowolenia, gdyż jego podopieczni sukcesywnie zmierzają ku III lidze. Kielczanie tym razem wygrali zaległy mecz.

Projekt i wykonanie: CK Media Group